25.10.09, 22:50
Powiedzcie mi do czego służy wam telewizor?
Bo ja być może mam już jakąś chorobę psychiczną.
Dostaję szału na widok luźno grającego pudła, którego nikt nie ogląda, nikt
nie słucha, a ono ryczy tak, że nie da się pogadać.
Wyłączam wszystkie telewizory, które mam w zasięgu ręki, bo gdzie nie wejdę to
to pudło stoi i gada do ścian. I wkurwia. Idę do mamy na obiad - w kuchni gada
pudło, w pokoju gada pudło. Wyłączam. Idę do siostry - pudło ryczy, nikogo w
domu. Wyłączam. Wchodzę do własnego domu - pudło ryczy, dzieci ryczą, mąż
ryczy do mnie, żeby się przebić przez ogólny ryk.
Ogólnie tv oglądają u mnie dzieci - włączam bajki, żeby mieć święty spokój
czasem. Ale na Boga! Bajki się kończą, następuje hasło: wyłączamy telewizor,
oczy muszą odpocząć. A są domy (w tym mój własny, jeśli przebywa w nim pan
mąż), gdzie telewizor jest dodatkowym mieszkańcem. Męczy mnie to!
Miałam gości na noc. Odkąd weszły, uruchomiły tv, odkąd wstały po nocy,
uruchomiły tv i nawet pytanie o to, czy zrobić herbatę ginęło w tym szumie
telewizyjnym.
Czy ja jakaś głupia jestem czy świat?
Ja też oglądam - kiedy nie mam ochoty czytać, albo słuchać muzyki, albo
zwyczajnie nudzi mi się i chcę się rozerwać. Albo kiedy chcę obejrzeć serial,
który oglądam. Ale ciągle? non stop?
Robicie tak? I czy słuchacie głośno czy cicho? Bo ja oprócz wyłączania stosuję
jeszcze przyciszanie. szczególnie na reklamach. I wieczne awantury przez to -
bo "przecież reklamy zaraz się skończą i co - znowu mam odgłaśniać"??
Obserwuj wątek
    • mandziola Re: Telewizor 25.10.09, 22:52
      Ja mam włączony prawie cały czas.. Chyba słuzy mi za radio, którego nie mam bo
      najczęsciej nikt go nie ogladasmile, Ale cichutko sobie chodzi, a jak jest
      wyłaczony to czuje się swojo..
      Natomiast - musze sobie kupić radiosmile
    • emigrantka34 Re: Telewizor 25.10.09, 22:53
      Ale sie porobilo dzis na maglu.
      Telewizorow tez nie lubie, wiec razem z Toba moge wypowiedziec
      telewizorowa wojne.
      A kysz dziadu z mego sadu, nie bede Cie ogladac do obiadu !
      • doral2 Re: Telewizor 25.10.09, 23:00
        najgorzej jak w sypialni jest nas troje - ja, on i telewizor.

        spacyfikowałam ten stan rzeczy. ale potem, kurna, małżonek śpi przy włączonym
        telewizorze, a jak wyłączam, to on się budzi. na pewno mój małżonek ma nierówno
        pod sufitem.

        mnie osobiście telewizor zwisa kalafiorem, wolę radio i chilli zet. w tle, ofkors smile
        • wilma1970 Re: Telewizor 25.10.09, 23:07
          PRÓBOWAŁAM słuchać Chilli Zet. Ale tam są tylko fajne początki piosenek, nic się
          nie rozkręca. I to mnie tylko wkurza zamiast chilloutować. A chillowane covery
          fajnych numerów strasznie mnie irytują.
      • wilma1970 Re: Telewizor 25.10.09, 23:01
        Nie słucham radia. W samochodzie nie włączam.
        Telewizora nie oglądam.
        • mathiola Re: Telewizor 25.10.09, 23:06
          o nie, u mnie w samochodzie musi coś chodzić. Jak nie płyty to radio, a ostatnio
          katuję audiobook. Ale wtedy ja jestem z nim sam na sam. I jest ok - po prostu
          partnerstwo. Gorzej jak z pudła robi się pasożyt, wnikający w każdą żywą komórkę
          rodziny.
    • nessie-jp Re: Telewizor 25.10.09, 23:06
      Można się wypowiedzieć niematką będąc? Bo trochę się boję smile

      Nie jestem w stanie wytrzymać gadającego bez celu telewizora. Po co, na co i
      komu? Nie lubię również telewizyjnego terroru "NO pośpieszmy się bo zaraz
      będzie... (film/serial/bajka/cokolwiek)".

      Równie mocno irytują mnie głośno ryczące telewizory i radia w zakładach
      kosmetycznych, biurach, a nawet
    • mearuless Re: Telewizor 25.10.09, 23:40
      u mnie w domu telewizorjest po to bym kilka razy dziennie mogla powiedziec a w
      zasadzie zakrzyknac" czy przyciszysz tego bydlaka czy mam go wywalic przez
      okno?!?!?"- jak jestesmy sami tz bez dzieci nasze rozmowy staja sie bardziej
      intymne i wtedy zaniast wyrzucic i bydlaka uzywam innych słów...

      dodam ze juz kilka razy z wsciekloscia wyrwalam kable z gniazdka a raz schowalam
      pilota- wtedy po raz pierwszy widzialam mojego meza w stanie pobudzenia i zwawo
      gestykulujacegowink- jak znalazł swojego przyjaciela znowu bezwładnie osiadłna
      fotelu...
    • wzosia Re: Telewizor 26.10.09, 08:30
      U mnie telewizor jest. 15 calowy. Działa codziennie około godziny -
      bajki Młodszego, bajki Młodej (stały repertuar - Sąsiedzi albo Pat i
      Mat jak ktoś woli oraz Było Sobie Życie. A reszta ruchoma.
      Najczęściej sport- siatkówka, snooker ew, futbol. A ciekawe filmy i
      inne takie oglądamy na ekranie poprzez rzutnik multimedialny. I tyle.
      Nie znoszę traktować TV jak radio. Radio działa u mnie regularnie.
      • opium74 Re: Telewizor 26.10.09, 08:45
        mój Pan Mąż jest uzależniony. TV może chodzić non stop. Nie przeszkadza mu
        włączone TV a w drugim pokoju dzieciaka bajki na DVD i dodatkowo radio. Nie ma
        zwyczaju przyciszac na rekalmy - co mnie doprowadza do szału.
        Jednak sam doszedł do wniosku że juz niedługo rezygnujmy z TV bo nie ma czasu
        przez to pudło poczytac smile
        • leluchow1 Re: Telewizor 26.10.09, 08:52
          A u nas nie ma telewizora więc nie ma problemu smile
    • margotka28 Re: Telewizor 26.10.09, 08:53
      dla mnie telewizor istnieje w dwóch czasookresach: rano oglądam
      tvn24 i wieczorem, kiedy oglądam wydarzenia.
      Dzieciaki oglądają bajki, a mąż olewa sikiem prostym.
    • madameblanka Re: Telewizor 26.10.09, 09:13
      u mnie tv gra rano np: ddtvn. Później włączany jest ok 17 na teleekspress, eee
      no i tak do jakiego mega hitutongue_out
      Nie mam nic przeciwko gadającemu pudłu, może dlatego że mam podzielna uwagę,
      moge sie skupić na pisaniu słuchając pudła.
    • pola.cocci Re: Telewizor 26.10.09, 10:10
      My mamy 1 telewizor w salonie i nigdzie wiecej, nigdy nie chcialabym
      telewizora w sypialni, ani w pokoju dzieciecym. Sluzy on glownie do
      zajecia dziecka, chociaz i to nie jest wystarczajoco absorbujace
      zajecie dla mojego syna... no i wieczorem jak maly juz spi to z
      mezem ogladamy jakis film czy serial.
      Jak jestesmy w domu razem to rzadko jest wlaczony, przy obiedzie
      nigdy, ale jak jestem sama to telewizor dotrzymuje mi towarzystwa,
      no i nie umiem prasowac bez wlaczonego telewizora...

      Mialam wujka, ktory jak mial gosci (imieniny, swieta...) zawsze mial
      wlaczony telewizor, siedzial przy stole na przeciwko i niby nie
      ogladal, ale bez przerwy zerkal... Okropnie to bylo wnerwiajace i
      jak dla mnie to brak kultury...
    • agni71 Re: Mathiola 26.10.09, 10:12
      Łączę sie w bólu. mam podobnie jak ty. Z tym, ze ja w gościach nie
      wyłączam bez pytania. Ale jak juz mi za bardzo przeszkadza, to
      pytam, czy mozna wyłączyć. Na szczęście moja teściowa czasem sie
      opamietuje sama, gorzej z teściem. A u szwagra to juz wiem, ze TV
      bedzie non-stop włączony sad
      A chyba najbardziej wkurza mnie, jak ktos przy dzieciach włacza TV
      na nieodpowiednie dla nich programy (krwawe wiadomosci itp.).
    • bernimy Re: Telewizor 26.10.09, 10:16
      Mamy 1 telewizor. Gra głównie tyle co córka ogląda ulubione bajki
      (czas kontrolowany).
      TV włączony non-stop mnie wkurza.

      Ale rozumiem, gdy moja mama ma włączony cały czas, bo jak mówi, musi
      słuchać "głosu ludzkiego". Mieszka sama, więc rozumiem.
      • babowa Re: Telewizor 26.10.09, 10:28
        rano maz załacza tv do sniadania,tzn o około 6 pudło gra, tyle ze on
        włacza kanał informacyjny "wstajesz i wiesz" i to mi nie
        przeszkadza, bo przy okazji jestem na biezacosmile, potem jest właczona
        bajka by syn chetniej wstał do szkoły
        i tyle
        wieczorem pudło gra prawie non stop, problemem jest zamiłowanie
        mojej 10latki do wszelkich durnych seriali i tu toczymy z nia walke

        bedziemy sie niedługo przenosic w wieksze lokum i maz obiecał
        dzieciakom ze kazde bedzie miało swoj tv w pokoju, a ja jestem
        przeciwna bo wydaje mi sie ze beda dosłownie bezmyslnie kwitły
        przed non stop właczonym tv
    • princy-mincy Re: Telewizor 26.10.09, 10:37
      Ja jestem przeciwniczka telewizora wlaczonego tylko po to by byl
      wlaczony i cos gralo- od tego jest radio.
      TV wlaczam wtedy, gdy mam ochote cos obejrzec.
      Mowie trwarde i zdecydowane NIE telewizorowi w sypialni. Mamy jeden
      tv w domu i nawet dziecko jak sie urodzi, swojego nie dostanie.
      • asiaiwona_1 Re: Telewizor 26.10.09, 11:20
        a ja jak jestem sama w domu (tzn tylko z kudłatkiem) to mam włączony
        prawie non stop. Jak widzę kogoś w ekranie tv to nie czuję się
        "sama", no i ciągle ktoś do mnie gada smile
        Jak nie mieliśmy w kuchni stołu i jadaliśmy w saloonie to młoda
        ciągle włączała tv i przez to obiad jadła godzinę, a nie 2o minut,
        bo ciągle gapiła się w tv. Teraz stół w kuchni mamy, więc nie ma
        problemu. Zakupiłam do kuchni radio, ale jakoś też go nie włączam,
        bo wolę jeść w "ciszy" i przy okazji pogadać z rodziną.
        • tysia77 Re: Telewizor 26.10.09, 11:35
          Jak jestem sama w domu nie gra nic,lubię pobyć w ciszy.Mamy jeden tv
          i to nam wystarcza,syn(czterolatek) nie ogląda ostnio bajek.Minęło
          mu.Wieczorem oglądamy fakty,czasem jakąś bajkę lub seriale.
    • bswm Re: Telewizor 26.10.09, 12:50
      mathiola napisała:

      > Powiedzcie mi do czego służy wam telewizor?

      Do niczego, nie mam.
      • surreal_d Re: Telewizor 26.10.09, 13:24
        mam i działa i czasami go włączam
        rano jak wychodzę do pracy /mąż z dzieckiem oddelegowani/ zawsze jest włączony,
        ale gdy wrazam do domu robię wszystko by włączyć go jak najpóźniej
        i raczej mi się udaję
        i również używam go do zabawiacza dla dziecka ale reglamentuję mu czas spedzony
        przed nim
        osobiście dużo bardziej wolę radio
    • karra-mia Re: Telewizor 26.10.09, 13:24
      telewizor jest, właczony rano - bajka dla młodego, żeby mamuśka
      mogła dospaćwink i leci wieczorem - dobranocka i potem badziewia dla
      mamy. Cały dzien moze nie byc właczony, ale wieczorem musi lecieć,
      bo się czuję jakaś osamotniona no. Siedzę na necie, mąż w pracy,
      dzieć spi, to musi mi coś leciec, muszę kogoś słyszeć, bo zwariuję.
    • zefirekk Re: Telewizor 26.10.09, 14:11
      ja nie mam telewizora i nie mam kłopotu. Za to większą część doby gra radio,
      przeważnie trójka, jak mieszkałam we Wrocku, to radio wrocław.
    • truscaveczka Re: Telewizor 26.10.09, 14:23
      Lubię telewizję. Mam tv w "dużym" pokoju czyli tam, gdzie my śpimy. Oglądamy
      nałogowo teleekspress, fakty - choć ostratnio zniechęcamy się pomału i szukamy
      innego programu informacyjnego. No i Planete, Viasat, Discovery. I Magiel na
      TVNStyle.
      Naprawdę lubię telewizję. Ale to musi być coś, co mnie interesuje i rozwija.
      Bębniącego non-0stop telewizora nie zakumam, a znam wiele domów, gdzie tak
      właśnie bębni. Szczytem było mieszkanie koleżanki z 40" tv, który non-stop
      mamrotał - nie było słychać, ale mamrotał.
      Natomiast od radia jestem uzależniona. Od Trójki głównie.
    • teqilaa Re: Telewizor 26.10.09, 14:34
      Nienawidze kompletnej ciszy, zawsze jest włączony albo telewizor
      albo radio. Przy muzyce lepiej mi sie czyta, lepiej pracuje. Musi
      cos mi non stop bzyczec inaczej zwariowałabym w ciszy! mam stałe
      punkty programowe w tv i seriale na n-ce. Dla mnei to pudło to dobry
      kompan. Jak przychodzą goście to oczywiście wyłączam,w tle idzie
      tylko jakas delikatna muza. Zwariowałabym cały dzien w totalnej
      ciszy.
    • szara_w Re: Telewizor 26.10.09, 14:44
      pewnie jestem ciut uzależniona od telewizora- sporo oglądam... alebo nie oglądam - tylko czytam, a on sobie szeleści
      ale od jakiegos czasu pracuję nad sobą - kiedy nic mnie nie zainteresuje i chodzi tak, żeby chodzić, to jednak wyłączam i coraz lepiej mi to idzie i coraz częściej - wtedy w domu rządzi radio - Trójka
      radykalnych środków - czyli pozbycia sie pudła wogóle - nie jestem w stanie podjąć smile
      • dlania Re: Telewizor 26.10.09, 18:29
        U mnie też TV robi za radio. Szumi sobie cicho w tle - nie lubie jak sie drze,
        słuch mam jeszcze dobry. Lubie tv przy pracy - pewnie idzie mi ona wtedy troche
        wolniej, ale mniej sie irytuje i męczę, jak sobie moge od czasu do czasu
        popatrzeć na pingwina czy Top Geara.
        A poza tym ja jestem juz dziecko ery komputera, potzrebuje ataku bodzców ze
        wszystkich stronwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka