Dodaj do ulubionych

bezmyślni rodzice przedszkolaków

29.10.09, 10:08
cholera mnie bierze, jak się dowiaduję, że dzieci nie wyszły na
podwórko, bo nie miały odpowiedniego ubrania (bez czapek, bez
cieplejszych kurtek i odpowiedniego obuwia). I siedzą te biedne
dzieciaczki w zaduchu, w tym moja córkasad A w dzienniczku
przedszkolaka wychowawczyni wpisała informację z prośbą o ubranie
odpowiednie do panującej pogody, a także coś na zmianę. Że co? Że
kałuże, to już nie można puścic dziecka popluskac się w kaloszach?
Obserwuj wątek
    • surreal_d Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 10:20
      ja absolutnie rodziców bronić nie będę, bo sama się wsiekam jak przyprowadzają
      chore do przedszkola, niemniej jednak czasami można po prostu zapomnieć o tym,
      żeby wziąć jeszcze trzecią parę butów dzieciakowi, albo pogoda może zmienić się
      diametralni - jak na przykład u nas dzisiaj gdy z porannego deszczu rodzi się słońce
      nie wydaje mi się, żeby to robili specjalnie
    • surreal_d Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 10:22
      powiem Ci, że bezmyślnych rodziców z mojego przedszkola nic nie przebije -
      przyprowadzali dzieciaki do przedszkola z wszami, był taki moment, że kilka
      przedszkolanek hodowało gnidy w swych włosach - mój się jakoś uchronił, ale to
      mógł być tylko cud
    • figrut Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 10:34
      W ubiegłym tygodniu zapytałam o spacery i okazało się, że ich brak, to wielka
      zasługa rodziców. Rodzice przyprowadzają dzieci do przedszkola i zastrzegają
      "lepiej żeby nie wychodził, bo trochę kaszle". Nie mam absolutnie nic przeciwko
      dzieciom zakatarzonym czy kaszlącym, ale skoro posyłane jest do przedszkola jako
      w dobrej formie, to i spacery dziecku nie zaszkodzą.
      Druga sprawa, to rodzice i kwestia CHĘCI, aby ich dzieci wyszły na spacer. Na
      zebraniu dowiedziałam się od innych rodziców, że trzeba im DAĆ ZNAĆ, że tego i
      tego dnia dzieci na spacer wychodzą, to dadzą im odpowiednie ubrania (o matulu
      !!). Wszystkie dzieci przychodzą do przedszkola w wierzchnich okryciach które
      zostawiają w szatni, więc co jeszcze rodzice chcą tym dzieciom przynieść do
      ubrania na spacer ??
      Mój nigdy nie ma czapki. Zawsze natomiast kiedy robi się zimno, ma bluzę z
      kapturem i ten kaptur zakłada, kiedy on sam uzna, że jest mu potrzebny. Jako
      dodatek ma dziś bezrękawnik na kożuszku i to jest cały strój spacerowy. Panie
      już na samym początku uprzedziłam, że ubranie które jest w szatni, jest ubraniem
      wystarczającym do założenia na spacer.
      • mariolka55 moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepła 29.10.09, 10:43
        kurtkę w czasie ostatniego ataku zimy!
        jest między 9-15 stopni na plusie i nie będę dzieci opatulać jak na syberię,
        zawsze są tak ubrani ze mogą spacerować
        nie rozumiem przewrażliwienia pań i rodziców pod względem ubierania!!!
        za bezmyślnych uważam tych którzy przy dodatniej temp. prowadza dziecko w
        rajtkach pod spodniami,grubej kurtce,pod kurtką grubym polarze i ocieplanej
        czapce,masakra!
        • mariolka55 Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 29.10.09, 10:44
          a siedziec siedzą w sali,bo ciagle jest mokro (tak mi syn odpowiada ,jak pytam
          czemu nie byli na spacerku)indifferent
          • buzka25 Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 29.10.09, 10:53
            moj od poczatku pazdziernika w ciepłek kurtce, czpka szalik, rajtki pod
            spodniami, rano jest zimno, w przedszkolu ma ubrania na zmiane, jak np na dworze
            sie zmoczy czy ubrudzi jakolwiek, za całe 2 mies raz czy dwa nie byli na
            podworku bo lało jak z cebra, ale byli na tarasie zadaszonym, zeby sie
            przewietrzyc, prawie zawsze ma gumiaki na wszelki wypadek, moj cały rok chodzi w
            jakims nakryciu głowy,i nie wiedze w tym nic dziwnego, wrecz mnie przeraza jak
            widze dziecko bez np czapki czy hustki w zaleznosci od pory roku.
            • figrut Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 29.10.09, 10:59
              moj cały rok chodzi
              > w
              > jakims nakryciu głowy,i nie wiedze w tym nic dziwnego, wrecz mnie przeraza jak
              > widze dziecko bez np czapki czy hustki w zaleznosci od pory roku.
              Co Cię tak przeraża ? Mnie przeraża widok dzieci w zimowych kurtkach, szalach i
              czapach, kiedy na dworze (bywało, jak odbierałam młodego po południu) jest 14-15
              stopni ciepła.
              • surreal_d Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 29.10.09, 11:07
                ja rozumiem, że niektórzy rodzice zaprowadzają swoje dzieciaki bardzo wcześnie,
                do tego jeszcze dojeżdżają autobusem, ale skoro rano jest plus 3 niekoniecznie o
                15tej również musi być taka temperatura - więc po co zakładać czapkę?
                łącze się z Tobą figrut- też jestem zwolenniczką nie przegrzewania dzieci
              • buzka25 Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 29.10.09, 11:08
                chodzi mi ot ze głowa powinna byc nakryta w zalenosci od pogody, jak słonce
                mocno prazy, czy deszcz, wiatr, 14-15 st to wcale nie tak duzo dla
                malucha.Ciepło własnie przez głowe "ucieka",
                • figrut Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 29.10.09, 11:18
                  > chodzi mi ot ze głowa powinna byc nakryta w zalenosci od pogody, jak słonce
                  > mocno prazy, czy deszcz, wiatr, 14-15 st to wcale nie tak duzo dla
                  > malucha.Ciepło własnie przez głowe "ucieka",
                  Dzieci nie są przybyszami z innej planety. Temperaturę odczuwają tak jak i my.
                  Jeśli dziecko grzeje się od urodzenia, wtedy temu dziecku będzie zimno w
                  normalnej temperaturze. Nigdy nie grzałam, nie opatulałam, więc dzieci mam
                  takie, że jak temperatura wzrosła do +14 stopni, to mój przedszkolak do domu w
                  koszulce z krótkim rękawkiem wracał. Mnie byłoby zimno, ale on twierdził, że
                  "się gotuje", a decyzja o ubraniu czy rozebraniu należy do niego.
                  Nosisz czapkę kiedy jest 13-15 stopni ciepła ? Z wszystkich rodziców
                  przyprowadzających dzieci do przedszkola widziałam tylko dwóch w czapkach, ale
                  dzieci niemal wszystkie w czapach przyprowadzają.
                  • ciociacesia Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 30.10.09, 08:35
                    > Nosisz czapkę kiedy jest 13-15 stopni ciepła ?

                    ja nosze smile ale do mojego dziecka stosuje sie zasada - o 1-2 warstwy mniej niz mama
                    • figrut Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 30.10.09, 08:53
                      U mnie zasada jedna warstwa mniej sprawdza się tylko przy starszym, bo młodszy
                      rządzi się własnymi prawami ubiorowymi. Tak wracał z przedszkola w poniedziałek
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/gg/hj/swog/JgBRwOTKBMYz4HbenX.jpg
                      -Synek, załóż bluzę bo zamarzniesz
                      -ale ja się gotuję
                  • mariolka55 Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 30.10.09, 09:52
                    Nigdy nie grzałam, nie opatulałam, więc dzieci mam
                    > takie, że jak temperatura wzrosła do +14 stopni, to mój przedszkolak do domu w
                    > koszulce z krótkim rękawkiem wracał. Mnie byłoby zimno, ale on twierdził, że
                    > "się gotuje", a decyzja o ubraniu czy rozebraniu należy do niego.

                    moi tez tak,rozbierają się do koszulki bo biegaja
                    zawsze mówie dzieciom,jak wam jest gorąco w bluzach na placu zabaw to
                    zdejmujcie,powiedzcie pani ze ma tak mówiwink
                    no i ostatnio synek mówi ze chciał zdjac bluzę i pani mu nie pozwoliła i
                    krzyczała zeby założył a jemu się chciało płakać (bo przeciez mama tak kazała)
                    jednej pani już powiedziałam zeby pozwalała im sie rozbierac na placu zabaw,ale
                    drugiej (tej co krzyczała,nie zdążyłam)
                    dzieci nie są głupie przecież,bo jak jest im zimno to tez potrafią powiedziećindifferent
                    • mariolka55 Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 30.10.09, 09:53
                      >powiedzcie pani ze ma tak mówiwink ze mama tak mówi
          • surreal_d Re: moje dzieci miały tylko 2 razy czapke i ciepł 29.10.09, 10:54
            ja słyszę dokładnie to samo - nie byliśmy mamuś, bo jest mokro
            ja rozumiem, że może niekoniecznie do piasku i na huśtawki ale na dwór jak
            najbardziej
            gdy odbieram młodego o 16tej robi się już ciemno i sorry ale nam takie
            spacerowanie nie sprawia przyjemności / choć i tak zazwyczaj chwilę jesteśmy na
            dworze /
    • papiki Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 11:20
      nie pada, nie mży nawet. Powinni szykowac się na pole.
    • zuzanka79 Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 11:32
      U nas na zebraniu z rodzicami powiedziano, że nowa podstawa
      programowa zakłada by 1/5 czasu dzieci spędzały na dworze. Ta 1/5 to
      godzina i by rodzice mieli to na uwadze ubierając dzieci. Mój syn
      chodzi na dwór prawie co dzień. Nie raz widzę jak spacerują nawet
      wtedy, gdy mnie się nie chce nosa za drzwi wystawić big_grin I bardzo
      dobrze. Świerze powietrze jeszcze nikomu nie zaszkodziło tongue_out
    • bei Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 11:46
      moej dziecko zimą rzadko kiedy nosi rajstopy pod spodnie, teraz ma
      cienką kurtkę, jeszcze nie nosi czapki, szalika, buty ma
      nieprzemakalne- nie choruje- a panie przedszkolanki boleją, ze
      czapki nie nosi...a one już noszą?
      Ubieram dziecko opowiednio do pogody i tyle, jak MOKRO, to kalosze
      ma, kurtka ma kaptur- ale czy ja jestem bezmyślna????
      Bo zimą nie daje swetra?
      • zales239 Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 11:55
        Znam ten ból,niewychodzenia na dwór.
        W zeszłym roku przeprowadziłam całą batalie na temat kiszenia dzieci
        w sali 8 godzin ,bo hustawki mokre,wilgotne itd,itp.
        Grupa potrafiła nie wychodzić i miesiąc na dwór-chore to,aż musiałam
        zadzwonić do kuratorium i pani się zdziwiła dlaczego tak z grubej
        rury od razu.
        Ano dlatego,że każda moja interwencja u dyrektorki kończyła się
        spacerem,a jak nie zadzwoniłam to odpuszczali sobie,no przeca nie
        będę dzwonić codzienniesuspicious
        Mój młody jest chyba najlżej ubranym dzieckiem w grupie,kurtka
        wiosenna,bluza z kapturem i krótki rękaw a i tak jak go odbieram to
        ubranie jest lekko wilgotne ,bo biega jak oszalały na placu.
        Nieraz proszę panie coby go nie ubierały już w kurtkę,bo wiem,że
        siedzieć na ławce nie będziesuspicious

      • papiki Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 12:20
        bei napisała:

        > Ubieram dziecko opowiednio do pogody i tyle, jak MOKRO, to kalosze
        > ma, kurtka ma kaptur- ale czy ja jestem bezmyślna????
        > Bo zimą nie daje swetra?

        I o to mi chodzi. Bei jest właśnie tym rodzicem myślącym, m.in. o
        kaloszach w razie mokrej pogodysmile
    • ajike Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 12:35
      W naszym przedszkolu dzieciaki wychodzą codzienni, czasem nawet dwa razy dziennie. Nie wychodzą tylko wtedy, kiedy pada deszcz. I z tym się zgadzam. Nic przyjemnego być na zewnątrz gdy pada ci na głowę.

      Ostatnio kilka dni z rzędu padało i dzieciaki siedziały w budynku. Rozmawiałam w tym czasie z Panią i stwierdziła, ze plac zabaw mokry ale na dwór wyjdą, może na spacer do parku czy lasu, bo ile można siedzieć w murach.

      I takie podejście mi odpowiada.

      Moje dziecko jesienią zawsze ma czapkę (niekoniecznie na głowie, jak stwierdzi ze mu zimno to założy), rękawiczki w kieszeniach i coś na szyję. Rajstop jeszcze mu nie zakładałam, najwyżej podkolanówki. Ale widzę, ze dzieci w przedszkolu rajstopy już od dawna noszą i buty zimowe również. Mi by było szkoda dziecka.
    • agni71 Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 13:08
      Co do dziwnego ubierania dzieci, to fakt. Ostatnio musiałam
      posiedziec 10 minut w szatki, czekając na córkę, bo była na
      zajęciach logopedycznych, i patrzyłam sobie na wiszące kurtki i
      stojace buciki. Jedne buty były z tkaniny! takie botki do kostki, na
      zamek, ale z materiału (az wzięłam do reki, żeby sie upewnić)! U nas
      ostatnio padalo, gdzieniegdzie jeszcze stoja kałuże - pewnie rodzic
      tego dziecka nie byliby zachwyceni gdyby dziecko biegalo w tych
      butkach po dworze ....
      Co do dodatkowych kaloszy - troche malo u nas miejsca w szafkach,
      żeby stały tam 2 pary butów, a samych kaloszy nie dam, bo sa zimne i
      mniej wygodnie sie w nich chodzi niz w zwykłych trzewikach (wracamy
      do domu na piechote, to co najmniej 20 minutowy spacer). Tak więc,
      akurat brak kaloszy rozumiem smile
    • lineczkaa Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 18:55
      Chyba jednak paniom się nie chce, bo dzieci biegają, a one stoję, to
      i dupska im marzną wink.
      To czy dziecko ma czapkę, rękawiczki, grubą kurtkę, to nie problem
      pań. Niech dbają rodzice. Zresztą dzieci ciągle i tak biegają, więc
      nie marzną aż tak big_grin. Moja Młoda zakłada kurtkę na koszulkę, rajstop
      nie uznaje, czapkę zostawia, bo twierdzi, że jej gorąco. Jeszcze się
      nie zdarzyło, żeby z tego powodu nie szła na dwór.
    • dorotamakota1 Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 19:08
      U nas całe szczęście wychodzą.
      To, że są za lekko ubrane to zmartwienie rodziców a nie Pań nauczycielektongue_out.
      • agik82 Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 19:17
        dorotamakota1 napisała:

        >
        > To, że są za lekko ubrane to zmartwienie rodziców a nie Pań nauczycielektongue_out.

        racja, ale u nas pani powiedziała, że za przemoczone buty nie ma zamiaru się tłumaczyć rodzicom i w związku z tym nie wychodzą,
        ja podejrzewam, że pani się poprostu nie chce iść z dziećmi na spacer

        zamierzam to ruszyć, bo w końcu jest 2 panie na grupę, więc jedna niech idzie z chętnymi/ odpowiednio ubranymi/ mogącymi, a druga niech z resztą dzieci zostanie w sali, bo czemu jedne dzieci mają się kosztem innych kisić w sali?

        dziś np. nie były na spacerze, bo pani powiedziała, że jest za zimno!!!- było ok 8-10 stopni, nie padało, prawie bezwietrznie, raczej słońce, niż chmury
        • dorotamakota1 Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 29.10.09, 20:30
          Dokładnie.
          Wydaje mi się, że to raczej kwestia chęci Pani.
          A co do stroju to zaproponuj żeby wywiesiła kartkę z prośbą o ubieranie dzieci
          adekwatnie do pogody gdyż nawet z nowej podstawy programowej wynika, iż dzieci
          powinny spędzać część zajęć na dworzu.
    • pu-fa Re: bezmyślni rodzice przedszkolaków 30.10.09, 01:42
      moje chodzi codziennie na poczatku troche nie zabardzo uazalam ze ok ale i dobrze moj sie musi jeszcze przestawic i hartowac bo eng.dzieciaki oooooo sa sa zahartowane

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka