Dodaj do ulubionych

rada pilnie potrzebna

03.11.09, 13:46
Dawno się nie odzywałam, ale dziś potrzebuję pilnej i ważnej rady.

Koleżanka ma bardzo ciężką sytuację- losową i finansową. Jej 17-
letni syn ma 3-cią wznowę nowotworu złośliwego. Ona z meżem po
wypadku. Maż miał I grupę inwalidzką, był na rencie. Ona też na
rencie. Musiała zrezygnować z prac dorywczych, po tym jak nastąpiła
wznowa, bo z chłopcem było bardzo źle. Zresztą cały czas jest. O
mężu piszę był, bo zmarł 2 tygodnie temu, nagle.
I tu zaczyna się problem- miał zaciągnięty kredyt w millenium. Mają
wspólnośc majątkową. Sytuację finansową maja naprawdę ciężką.
Czekają na przyznanie renty po ojcu dla syna. Nie zmienia to faktu,
że dochód ich i tak ulegnie obniżeniu. Kredyt niestety nie był
ubezpieczony. Poradzono jej, by wystąpiła do banku o dłuższe
rozłożenie w czasie kredytu. A ja się zastanawiam, czy byłaby
szansa na całkowite go umorzenie. Znajoma boi się wystąpienia, bo
jeden z paragrafów umowy w przypadku smierci kredytobiorcy
przewiduje dochodzenie natychmiastowej spłaty.
Może któraś z Was spotkała się z podobną sytuacją- co robić?
Ryzykować i wystąpić o umorzenie? Na dziś to kwota około 10000.Czy
bankom zdaża się w ogóle umarzać?
Bardzo proszę o jakieś rady, bardzo chciałabym jej coś doradzić.
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: rada pilnie potrzebna 03.11.09, 14:10
      Umarzac to raczej nie. Dobrze by było przeprowadzić sprawę spadkową.
      Czy oni mieli jakiś wspólny majątek? Bo jak nie, to najlepiej byłoby
      odrzucić spadek. Wtedy nie bierze sie długów, ani oczywiście żadnych
      przychodów ze spadku.

      Czy mąż sam zaciągnął ten kredyt? Czy ona podpisywała jakieś
      papiery, ze się zgadza na to? To oczywiście zależy od tego kiedy
      zaciągnął kredyt.

      Jeśli bank udzielił po 19 stycznia 2005 r. kredytu jednemu z
      małżonków (np. mężowi) i nie wymagał zgody drugiego z małżonków (np.
      żony), to odpowiedzialność za spłatę kredytu wygląda następująco.
      Gdyby pojawiły się problemy ze spłatą kredytu i bank uruchomiłby
      postępowanie egzekucyjne, to egzekucja mogłaby być prowadzona z
      następujących składników majątku:

      1) z majątku osobistego kredytobiorcy - jego składniki wymienione są
      w art. 33 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego; przede wszystkim chodzi
      tu o przedmioty majątkowe nabyte przed zawarciem małżeństwa, a także
      przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub
      darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca postanowił, że mają
      one wejść do majątku wspólnego małżonków,

      2) z wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika
      z innej działalności zarobkowej,

      3) z korzyści uzyskanych z przysługujących dłużnikowi praw
      autorskich i pokrewnych, praw własności przemysłowej oraz innych
      praw twórcy.


      Wynika z tego, że nie będą mogli wejsc na majątek wspólny, majątek
      żony itd. Wtedy musi wysłać do banku list z aktem zgonu i niech się
      bujają. No chyba ze coś podpisała i wtedy niestety przejmuje spłate
      kredytu ona.
      • asiam10 Re: rada pilnie potrzebna 03.11.09, 22:03
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
        Majatku wspólnego nie mieli. Kredyt zaciagnal maz, bez jej zgody, w
        tym roku. Akt zgonu juz przedstawila, oni kaza spłacac. Wiec jak- ma
        tak po prostu przestac? Groza jakies konsekwencje? Nie wiem, wejscie
        na rente, zgloszenie do BIK-u?
        • arwena_11 Re: rada pilnie potrzebna 04.11.09, 11:39
          Niech im napisze pismo, że ponieważ nie zadbali o jej zgodę na
          kredyt, a maż nie ma odrębnego majątku, to niech sie bujają. masz
          link do strony z wyjaśnieniami. Sa tam też podstawy prawne.

          mogą ewentualnie dochodzić z jego części majątku wspólnego, ale w
          praktyce to mało wykonalne.

          www.bankier.pl/wiadomosc/Kredyt-bez-zgody-malzonka-Kto-odpowiada-za-splate-1393434.html

          Pewnie najlepiej pójść do prawnika, aby on napisał dobre pismo.
          Będzie ją to kosztowało pewnie ok 500 zł.
          • totorotot Re: rada pilnie potrzebna 04.11.09, 16:18
            Zależy w którym roku był zaciągnięwy kredyt i w jakiej wysokości, wówczas albo prawo nie wymagało uzyskania przez bank zgody od małżonka, albo tez kwota kredytu była zbyt mała, aby takowej żądać.

            Koleżanka powinna złożyć w sądzie bodajże wniosek o odrzucenie spadku i jego kopię potwierdzoną za zgodność wraz z aktem zgonu złożyć w banku.

            Nie będzie musiała spłacać kredytu.
    • aga9001 Re: rada pilnie potrzebna 03.11.09, 14:11
      Współczuje Twojej znajomej sad Ale bank nie umorzy kredytu.
      Najlepszym rozwiązaniem jest spacer do banku i indywidualna rozmowa
      z przedstwicielem banku, zanim napisze jeszcze jakiekolwiek pismo do
      nich.
      Bankowcy tez maja serce i sumienie, wbrew pozorom. Myśle, ze
      rozlożenie kredytu na dłuższy okres spłaty jest możliwe i wielce
      prawdopodobne. Ale na początek rozmowa a nie pisma.
      Powodzenia.
      • zefirekk Re: rada pilnie potrzebna 04.11.09, 14:10
        z artykułu wynika, że nie będzie musiała spłacać. Więc po co ma z nimi gadać.
        Pisma słać i już.
    • smallcloud Re: rada pilnie potrzebna 04.11.09, 14:18
      1) Odrzucic spadek z w imieniu niepelnoletniego syna.
      2) Teoretycznie do majatku malzonka (wdowy) nie moga sie dobrac z
      uwagi na brak (o ile faktycznie brak) dokumentu, ze wyraza zgode na
      zaciaganie zobowiazan przez malzonka.
    • totorotot Re: rada pilnie potrzebna 04.11.09, 16:11
      Kredyt NA PEWNO był ubezpiecznony na wypadek śmierci. Ubezpieczyciel spłaci część, która była ubezpieczona na męża. W związku z tym pozostanie mniejszy kapitał do spłaty, co implikuje mniejszą ratę, tylko niech kolezanka dopilnuje pozostawienia okresu kredytowania. Wniosek o jego skrócenie (płatny kilkaset złotych) implikowałby ponowne przeliczenie zdolności kredytowej koleżanki, ponowną (zapewne) wycene nieruchomości itp. Czyli nie warta skórka za wyprawekę.

      Bank nie umorzy raczej kredytu, ponieważ nie jest instytucją charytatywną.
      Bank może zażądać całkowitej spłaty kredytu w wyniku znacznego pogorszenia się dochodów i sytuacji materialnej kredytobiorców. Niemniej jednak niech koleżanka jeszcze raz przejrzy umowę,gdyż jest tam na 100% informacja o ubezpieczeniu i jaki procent kredytu był ubezpieczony na męża.

      Sorki, jeśli nieskładnie napisałam, ale dziec drze mi ryja za plecami i notorycznie włącza mode na sukces.

      Bardzo mi przykro z powodu sytuacji, która spotkała/spotyka tą Kobietę...
    • totorotot Re: rada pilnie potrzebna 04.11.09, 16:14
      A, nie doczytałam, że chodzi o kredyt konsumpcyjny. Jeśli nie byl ubezpieczony, no to dupa. Pozostaje nieprzyjęcie spadku po mężu, ewentualnie spłacenie kredytu. Można zawrzeć ugodę z bankiem, aby maksymalnie wydłużył okres kredytowania. Kredytu nie umorzą na 100%.

    • asiam10 Re: rada pilnie potrzebna 04.11.09, 22:49
      Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Swiatelko jakies jest, wiec bedzie
      walczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka