własnie sobie zaplanowałam takie uodpornienie i obronę przed grypą.
tylko jak przekonaćrodzinkę do spożywania tego?? i ile trzebaby tego
zjeść,żeby skutek odniosło???
zrobiłam dzisiaj bagietki-podgrzałam w piekarniku a po wyjęciu
posmarowałam masłem, które wymieszałam z wyciśniętym czosnkiem-nawet
dobre to było....córa męczy nadal;P..myslicie, że kawałek takiej
bagietki i ta odrobina masełka wystarczy raz na kilka dni??
czy raczej ząbek czosnku dziennie trzeba zjeść, żeby miało to sens.
dodam tylko, że czosnek aby zachował swoje właściwości musi być
spożytu na surowo, niew może być dodany do potrawy, którą będziemy
gotować, smażyć , piec...
pierwsze koty za płoty...