Dodaj do ulubionych

do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie

23.11.09, 16:32
Dziewczyny, powiedzcie mi jak dbacie o figurę ? Jak utrzymujecie wagę ? Cały
czas jesteście na diecie ? Jeżeli tak, to jak wygląda Wasze codzienne menu ? A
może jecie to co reszta Waszej rodziny ale codziennie ćwiczycie ?
Czy w ogóle nie jecie słodyczy, czipsów, ciast ?
Nie pijecie soków ani napoi słodzonych ?

Do momentu zajścia w 1 ciąże byłam szczupła, potem zaczęły się problemy
zdrowotne długoletnie zresztą no ok. Ale kiedy słyszę często od moich
szczupłych koleżanek co wszystko są w stanie zjeść i nie tyją ani nie ćwiczą
to ja wymiękam.

Nie jem białego pieczywa ani NIC co zawiera mąkę pszenną ( zero pierogów,
naleśników, bułeczek itp )
nie jem NIC smażonego
nie jem ziemniaków ani potraw ziemniaczanych
nie jem fast fudów ( czy jak to się tam pisze )
nie stosuję w kuchni potraw z proszku, słoików.
soki owszem kilka razy w miesiącu, raz w miesiącu coś słodkiego bo wymiękam.

i chudnę 1 max 2 kg w mies. Przy regularnej aktywności fiz 3x w tyg po 1 godz.
i szlag jasny mnie trafia uncertain
Obserwuj wątek
    • hellious Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 16:49
      Ja jem normalnie, a moze nawet wiecej niz normalnietongue_out Tyle ze:
      nie jem slodyczy, fast foodow, chleb sporadycznie, bo nie lubie. Pije tylko
      wode i kawe, bo tylko to lubie ( ew. herbatka owocowa) I wydaje mi sie ze dzieki
      temu mi w dupe nie idzie, choc moglo by trochetongue_out
      • l.e.a Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 17:00
        Hell kurde , a ja mam rozmiar 46/48 sad

        Czemu jednemu idzie , a innemu nie ? kurde no kumam no !
        • hellious Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 17:06
          Lea, to geny chyba... Moja mama byla chuderlakiem cale zycie, jak wszystkie jej
          siostry i brat. moj brat z reszta tez...
          Moja najwieksza waga w zyciu to 62 kg w koncowce ciazy... A tak normalnie, bez
          brzucha najwiecej 58.
        • olinka20 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 17:11
          Lea to moze idź do dietetyka?
          Partner w ten sposób w pół roku zszedł z 103( do tylu sie przyznał,
          a ile było to nie wiem tak naprawdę...) do 83.
          • asiaiwona_1 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 17:14
            ja jestem rozmiar 40. Jem normalnie, śmieciowe żarcie (makdonaldy
            itp) też, nie ćwiczę (to akurat źle, bo z kondycją u mnie kiepsko),
            nie jestem na żadnej diecie i nigdy nie byłam. Teraz karmię mlecznym
            cycem i ważę mniej niż przed ciążą - ale wiem, że to nie będzie
            trwało wiecznie i wkrótce pewnie się skończy.
            • hellious Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 17:26
              no wiesz asiowa, nie koniecznietongue_out Ja juz ponad rok po odstawieniu a nic sie nie
              zmienilo.
              • asiaiwona_1 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 21:29
                hellious napisała:

                > no wiesz asiowa, nie koniecznietongue_out Ja juz ponad rok po odstawieniu
                a nic sie nie
                > zmienilo.

                bo ty helka jakaś "inna" jesteś big_grin Przecież normalny człowiek nie
                jest taaaki chudy tongue_out
                • hellious Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 11:46
                  spadaj big_grin Ostatnio bylam na szmateksowych lowach. dopadlam fajne spodnie,
                  poszlam przymierzyc, a ze dobre to wzielam. Sprzedawczyni widzac co kupuje,
                  stwierdzila, ze dlugo sie zastanawiala gdzie takiego szczypiora znajdzie co
                  tylek w to wcisnie...
      • nutka07 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 20:23
        Hell napisz mi swoj jadlospis z np. 4 dni. Tylko dokladnie prosze wink
        • hellious Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 20:30
          heh, w tej chwili raczej dokladnie nie pamietam, ale moge przez kolejne 4
          spisywac dla ciebiewink
          • nutka07 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 22:43
            Chodzi mi o cos takiego:
            sniadanie: to i to
            obiad: ...
            kolacja:..
            w miedzyczasie wink

            No i pisz czy dwa sachabowe czy jeden wink
            • doral2 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 23:18
              lea, ciebie sterydy rozjechały.

              ja nie jej słodyczy. żadnych. cukru też nie.
              raz na dwa miesiące zdarza mi się kawałek szarlotki czy cuś.
              ale i tak oddam z przyjemnościa jakieś 5-8 kilo.
              nawet 8. a co mi tam smile
            • hellious Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 11:44
              no to ci powiem, ze tych miedzyczasiow napewno nie spamietam big_grin
              Moge napisac co jadlam wczoraj.
              Kawa z 2 lyz. cukru i 1/3 kubka mleka 3%
              na sniadanie kawal zapiekanki a'la lasaghne z dnia poprzedniego.
              potem kawa.
              Bagietka z Lidla( one takie jakby mniejsze niz zwykle) z pasztetem i pomidorem
              bez smaku.
              na obiad worek kaszy gryczanej z gulaszem i ogorem kiszonym.
              kolacja- dwa sandwiche ( takie z opiekacza, ja na to tost mowie ale nim nie
              jesttongue_out) z serem, szynką i majonezem.
              W miedzyczasie dwa bananay, kisiel i o,5 litra maslanki mrągowskiej
              Straciatella, cos kolo pol paczki chrupek do mleka ( podroby cookie crisps) ale
              nie na raztongue_out
              • nutka07 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 21:46
                Nie kop lezacego wink

                Myslalam, ze mnie tu lista salat zarzucisz wink
                • hellious Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 25.11.09, 10:01
                  salatka tez nie pogardzetongue_out Najlepiej taka z kapusta pekinska, kukurydza,
                  ogorkiem kiszonym, papryka i gyrosem z kurczaka, a wszystko mocno upackane sosem
                  majonezowym tongue_out
      • tyssia Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 08:09
        > Ja jem normalnie, a moze nawet wiecej niz normalnietongue_out

        Ja tak samo i do tego jem słodycze,nigdy nie byłam na żadnej diecie
    • dziub_dziubasek Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 17:32
      Rozmiar 38/40 (biust) i 34/36 (biodra), dwójka dzieci na stanie smile
      Nie dbam specjalnie o figurę, bo nie mam czasu. Jem to na co mam ochotę, ale:
      - nie podjadam między posilkami,
      - żywię się głównie warzywami i owocami (ale ja akurat tak lubię)
      - uwielbiam kluski
      - nie jem pieczywa praktycznie wcale- ale po prostu nie lubię
      - fast-foody czasem jem
      - cwiczenia to mi dzieciaki zapewniają (mam wyjątkowo żywotnego 4 -latka i
      15miesięczną pannicę).
      • mariolka55 LEA 23.11.09, 18:14
        z innej beczki
        powróżysz mi?wink
        już raz pisałam,ale nie mogłam potem wątku znalezc

        nigdy nie wróżyłam sobie,bo raz ze nie bardzo wierzę wink
        dwa boję się wróżb,ale tak sobie myslę że poznana juz trochę znajoma z forum
        może mogłaby mi postawić karty?
        hmmmmm
        co Ty na to?
        • annabetka Re: LEA 23.11.09, 18:40
          Lea nie wiem od czego to zależy ,ale w genetykę też przestaję wierzyć...Moja
          siostra ma ciągle problemy z wagą,ciągle się odchudza,ciągle jakieś tam
          specyfiki stosuje,a my raczej rodzinnie do szczupłych należymy(no św pamięci
          babcia ,fakt ze 100kilo ważyła ,ale to chyba jedyna osoba w rodzinie taty i
          mamy naszej)
          Może zainwestuj w dobrego dietetyka? niech Ci ustali dietę sensowną,adekwatną do
          Twojego trybu życia i zdolności organizmu do spalania kalorii..Myślę ,że to by
          było najlepsze rozwiązanie dla Ciebie.Moja siostra teraz Meridię bierze ale
          .....tyle co się o tym naczytałam...nie polecam(po mimo ,że skutki przynosi)
          • l.e.a Mam dietę od dietetyka 23.11.09, 19:16
            Dietę mam od mojego kardiologa, który jest min dietetykiem, Ja tak właśnie maa
            chudnąć powoli ale mnie szlag trafia, że u mnie tyle y to trwa ! Gdyby moja
            dietę stosowała osoba szczupła, zrzuciłaby zapewne 5kg w miesiąc uncertain boli jak
            cholera ...
    • turzyca Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 18:46
      Hej, chudniesz w bardzo zdrowym tempie i masz duze szanse, ze dzieki temu
      unikniesz efektu jojo.
      A co do reszty pytan, to moim zdaniem jest tak:

      Z jednej strony to te glupie geny - w najblizszym otoczeniu mam trzy osoby,
      ktore rabia jak maszyny i to co gorsza mocno tlusto i wszyscy troje sa dlugie i
      cienkie. W tym jedna pani po szescdziesiatce... I dziwia sie, ze ja nie
      akceptuje obiadu bez warzyw, grrrr.
      Z drugiej strony na wynik koncowy czesto maja wplyw drobne rzeczy. Ostatni
      posilek za pozno i za bardzo weglowodanowy i wystaczy. Albo np. za malo
      blonnika. Jesz piec porcji warzyw dziennie?
      A po trzecie - stan zdrowia. Rozne dziwne schorzenia objawiaja sie tylko
      problemami z waga, np. niedoczynnosc tarczycy. Problemy z insulina rowniez.
      Sprawdzilas, czy u Ciebie wszystko ok?

      PS Nie pije sokow i napoi slodzonych, bo po prostu nie lubie. Jedyne co pije na
      slodko to kawa, ale to raz na 2-3 tygodnie. Nie jem czipsow. Ciasta i slodycze
      staram sie traktowac jako cos odswietnego, ale nie unikam wsciekle - w niedziele
      prawie zawsze jedziemy z wizyta i jest kawa i ciastka i to mam wliczone w plan
      zywieniowy. Dzieki temu nie mam napadowego ciagu na slodycze.
      Nie trzymam specjalnej diety, staram sie tylko trzymac zasad wpojonych przez
      mamusie czyli jem z rozsadkiem, mozliwie duzo warzyw i owocow, porzadne posilki,
      obfite sniadanie, chetnie obiad dwudaniowy z zupa warzywna, niezbyt tlusto,
      salatki bez sosow (czasem robie winegret ale z woda) slodycze jako cos ekstra.
      Jak zaczynam sie zaokraglac, to dorzucam wiecej ruchu.
      A na stanikowych offtopach swieci sukcesy metoda zywienia wg Pape, regulujaca
      wydzielaniu insuliny, bo mozna sie najesc do syta, a kilogramy leca. smile
      • l.e.a badania 23.11.09, 19:19
        Miałam robioną tarczycę nie raz i nie dwa, co pół roku mi sprawdzają.
        Sprawdzają isnulinooporność.

        Problem mam natomiast z hormonami, poważny, oraz z problemami alergicznymi i
        ginekologicznymi. Brałam chemię, długi czas sterydy niestety dożylne uncertain wiem, że
        to ma znaczenie ale tak mi żal...
        • epistilbit Re: badania 23.11.09, 19:24
          Lea, wirtualnie ściskam. Może pocieszeniem będzie moja historia.
          Byłam na diecie pól roku i przez pół roku waga nie drgnęła, aż tu pewnego dnia
          ni stąd ni zowąd rzeczy zaczęły mi z tyłka lecieć i dalej chudnę.
          PS A jak tam sprawa z paczką?
    • princy-mincy Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 20:00
      Przed ciaza zawsze nosilam rozmiar 36.
      Moj przykladowy jadlospis
      Sniadanie:
      Bulka z maslem, szynka, pomidorem lub innym warzywkiem (ogorek,
      rzodkiewka, kawalek papryki)
      Herbata z cytryna

      Drugie sniadanie:
      Jogurt + owoc (jablko, gruszka, banan, nektarynka, co tam jest w
      sezonie)

      Obiad:
      Ziemniaki, kawalek miesa i jakies warzywo
      Lub- ryz z kurczakiem i sosem np chinskim

      Podwieczorek:
      Znow jogurt, jakis owoc albo lekka salatka

      Kolacji przed ciaza nie jadalam, nie bylam gloda
      Nie mam nawyku podjadania miedzy posilkami
      Zdarza mi sie jesc chipsy, czekolade czy lody ale nie jest to
      regularnie.
      Nie jadam ciastek, paczkow, tortow z kremami, bo nie lubie.

      Teraz w ciazy jem o jeden posilek wiecej- dolozylam kolacje i
      odrobine wiecej warzyw i owocow do poprzedniego menu- np jem dwa
      owoce gdy przedtem jadlam jeden.
    • babsee Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 20:26
      Obecnie zapitalam ostro ciwcząc ale to glownie ze względu na chęc
      powrotu to dawnej skory(dokladnie skory bo po ciazy jakas zwiotczala
      i obwisla,bleee)
      Diety nie trzymam zadnej-tzn musze pilnowac zeby nie schudnąc za
      bardzo.Jak nie pilnuje regularnego zarcia to spadam z wagą w dol-
      wtedy zaczynam tuczeniesmile
      generalnie nie przepadam za slodyczami,uwielbiam warzywa i owowce i
      jem ich tony.
      jak nie miala auta ani meza na chacie i sama biegalam do pracy, do i
      ze zlobka z wozkiem,zakupy,sprzatanie itp, to musialam wpierdzialac
      codziennie po 3 prince polo,pączki zeby nie wyglądac jak z obozu.
      Teraz widze,ze z wiekiem jest gorzej(albo lepiejsmilei waga jakos
      magicznie leci tez do gory,anie tylko w dol.
      jako pachole bylam tak chuda,ze maialm zakaz chodzenia w spodniczkach
      (od mamuni bo miala dosc troskliwych pytan o to czy ja wogole jem)
      uwazam ze to kwestia genow i hormonow.
    • deela Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 21:28
      ja ci powiem tak
      kiedys bylam bardzo szczupla wazylam 49 kg przy wzroscie 160 cm
      jadlam za 2 chlopow pracujacych fizycznie nic mi waga nie dygala
      po tabzach anty i dwoch ciazach mam na dupie 29 kg wiecej
      tak jak ty: nie jadlam smazonego bialego pieczywa ziemniakow itd i waga ani dygla
      od 2 tyg stwierdzilam pirdole to: jem WSZYSTKO pije hektolitry coli - bo0 lubie
      jem ziemniaki na ryz sie wypielam zadem
      i co???? i waga W KONCU IDZIE W DOL dwa kg mi juz zeszlo
      od nastepnego roku bede mogla na silownie biegac to jak nic dojde do jakiejs
      katolickiej wagi smile
      • deela Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 21:31
        aha i sram na 5 malych posilkow dziennie
        jem dwa solidne tak jak lubie smile
    • mathiola Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 21:30
      Ja cierpię na wahania wagi w granicach max 3-5 kg (w te i we wte - obecnie
      niestety w te). Siłą rzeczy noszę raz 38-40 a raz 40-42 (przy wzroście prawie
      180 cm)
      Więcej mam kiedy cierpię na chroniczny głód i psychiczne rozpasanie.
      Mniej, kiedy jem normalnie.
      Normalnie to jest śniadanie, obiad, kolacja z umiarem. Plus jakieś tam drobne
      międzyposiłki.
      Nie jem raczej słodyczy, bo się od nich odzwyczaiłam (ale luuuubię).
      Nie jem tłusto, bo nie jemy tłusto z reguły.
      Jem dużo kasz, warzyw, mało mięsa. Dużo makaronów z sosami, ale lekkimi raczej.
      Sery, oliwki i oliwa z oliwek na codzień. Jem mało mącznych rzeczy typu kluchy,
      kluski i pierogi. Nie jestem na diecie od bardzo dawna, bo ta głupota
      wywietrzała mi już z głowy.
      Nie jestem chuda i nie będę chuda, ale dbam o siebie, żeby nie przekraczać
      jednak normy określonej przyzwoitością. Kiedyś przytyłam dużo i czułam się
      fatalnie. Dziś też wolę być szczuplejsza niż grubsza, ale już szat na sobie nie
      drę, kiedy mi się przydarzy pulchniejszy epizod.
      A pulchniejszy epizod zdarza mi się, kiedy to samo co wymieniłam zjadam tak ze
      trzy razy więcej wink
    • karra-mia Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 21:33
      teraz jestem w ciązy to mi znów w dupsko idzie
      ale w pierwszej ciązy duuuużo przytyłam i potem w rok, sama z siebie
      zjechałam do wagi 58kg przy wzroście 170cm. Taka moja natura. jem
      normalnie, śmieciowe, nieśmieciowe, wczesnie, bardzo późno, bez
      reguł.
      Ale u mnie to chyba w genach jest, bo moja mama je za 5 chłopów, a
      przy wzroście 176cm, waży 64 kg.
    • dragica Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 21:43
      Przed ostatnia ciaza nosilam 36-38,teraz nosze 38-40,czesciej jednak 38.Mam
      171cm i 59kg,przed-52-54kg W ciazy przytylam 23kg.
      Nigdy nie bylam na diecie /oprocz epizodu anoreksji nervosa w okresie
      dojrzewania/,jem duzo,ale nie tyje.Najbardziej chudne przy niewyregulowanej
      nadczynnosci tarczycy /lecze sie od roku/.
      • pikka6 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 23.11.09, 22:12
        Czasem człowiek już chyba skazany jest na to by być wiekszym bądź mniejszym. I
        niestety nie bardzo mozna na to nic poradzić. Ja mam problem w drugą stronę.
        Noszę rozmiar 34 a i tak czasem wydaje się być za duży uncertain Całe życie niedowaga,
        nadzieję wiązałam z ciążą. Doszłam do 50 kg i szybko wróciłam do normy
        uncertainKarmienie piersią spowodowało że schudłam dodatkowo. Jem normalnie, słodycze
        na potęgę, późne kolacje i ni hu hu..!
        Ciesz się że udaję się choć trochę...
    • arallia Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 00:47
      Nauczona doświadczeniem i obserwacjami rodzinnymi powiadam:
      w pewnym wieku się już kurwa nie chudnie.

      I nie jest mi z tym dobrzeuncertain
      • tabakierka2 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 07:55
        mam 50kg przy 160cm wzrostu - mam taką wagę od jakichś 10lat. Ani
        nie chudnę za bardzo (poza epizodem pracy zagranicznej) ani nie
        tyję. Jem normalnie chyba - sniadanie o 6:30 (kanapka z
        serem/szynką/sałatą), później drugie śniadanie jakoś koło 10 (tak
        samo jak pierwsze śniadanie), koło 15-16 obiad ( wszystko - pyzy,
        makarony, pierogi i inne kluski, które uwielbiam! poza tym
        ziemniaki, ryż, mięso wszelakie, warzywa zawsze do każdej porcji
        obiadowej), kawa + ciacho codziennie ok.17-18, lekka kolacja
        ok.20stej (kanapka/owoc/jogurt).

        Aha, noszę rozmiar 36/38.
    • rauxa Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 08:43
      lea, 2 kilo na miesiac to dobre temposmile

      tez mysle, ze to chodzi o sterydy, leki etc,

      na pocieszenie historia mojej tesciowej: jakies 10 lat temu miala
      powazne problemy ginekologiczno-tarczycowo-nerwowe,
      no i dostala sterydy, bardzo przytyla, a zawsze byla malutka i
      szczuplutka ( w porywach 50 kio),

      teraz schudla, bardzo, zabralo jej to okolo 3 lat, zadnych diet (to
      znaczy zdrowa normalna dieta, tesciowa zawsze jadla malo i
      racjonalniewink
      po prostu organizm musial dojsc do siebie, w jej przypadku to byla
      konska dawka hormonow i menopauza,

      poszlabym do dietetyka - opowiedz mu swoja historie i niech ci
      przygotuje plan dzialania,

      i w dalszym ciagu utrzymuje , ze 2 kilo na miesiac to najlepsze
      tempo z mozliwychsmile
    • triss_merigold6 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 08:51
      Ważę 50 kg przy 160 cm wzrostu, drobnokoścista. Ważyłam więcej raz
      jak sporo trenowałam i poszło mi w masę mięśniową. Rodzice szczupli,
      drobna kość, nigdy w domu nie było "tradycyjnej polskiej kuchni - z
      sosami, zasmażkami, kluchami, tłustym mięsem".
      Jem normalnie i to na co mam ochotę. Jesli czegoś nie jem/nie piję
      to dlatego, że nie lubię. Proste. Nie lubię tłustych wędlin i mięs,
      podrobów z wyjątkiem kurzej wątróbki, napojów gazowanych, żarcia
      fast foodowego, cięzkich zup, sosów, potraw mącznych zbyt często.
      Nie słodzę herbaty ani kawy. Słodycze niemal codziennie ale bez
      przesady. Z alkoholu tylko piwo - 2-3 w TYGODNIU.
      Nie zeżrę wielkiej porcji, bo mi się nie zmieści. Jem bardzo
      regularnie.
      Nie ćwiczę, poza okresem wakacji, wyjazdów. Za to uprawiam marsz z
      siatami codziennie.P
    • zefirekk Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 09:24
      ja ważę 60kg przy 166cm wzrostu - cycki 98, biodra 98 talia 69,
      I więcej się nie ważę, bo wg lekarki moja waga jest max 55kg - widocznie mam
      grube kości.
      Przed ciążą ważyłam więcej. Po ciąży po prostu chudłam i chudłam i jest. Nie
      odchudzam się wcale - właśnie zjadłam śniadanie - 2skibki chleba z masłem i
      żółtym serem, kawa z mlekiem, pomarańcze, i prince polo XXL. Potem koło 13
      jogurt, obiad o 17 i potem ew. jakiś owoc albo i nic. Uprzedzam, że to nie jest
      żadna dieta, tylko tak mój organizm życzy sobie tak.
      • drinkit Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 23:16
        zefirekk napisała:

        > ja ważę 60kg przy 166cm wzrostu - cycki 98, biodra 98 talia 69,
        > I więcej się nie ważę, bo wg lekarki moja waga jest max 55kg - widocznie mam
        > grube kości.

        dziwna ta Twoja lekarka. Twoje BMI to 21,8, modelowe wręcz.
    • mme_marsupilami Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 12:09
      Rozmiar 36/38, jem absolutnie wszystko, bagietke z bialej maki, smazone, gotowane, a i fast food sie zdarza. Waga stoi.
    • solejrolia Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 24.11.09, 22:59
      lea, geny na pewno, ale też i inne czynniki, choćby ogólny stan zdrowia (ja
      ogólnie jestem zdrowa, na nic się nie leczę), najwięcej w życiu ważyłam 64kg, i
      miałam duży biust, hihi. aktualnie noszę rozm. 36/38 "odchudziły" mnie ciąża i
      karmienie, duży wysiłek fizyczny no i długotrwały, permanentny stres.
      nie robię zbyt wiele, żeby utrzymać ten rozmiar (z drugiej strony przytyć też mi
      trudno) nie stosuję żadnej diety, ani jakiś specjalnych zabiegów. jadam raczej
      małe porcje, ale dość często i regularnie, jak nie jem zbyt długo, to mam spadek
      cukru i źle się czuję, więc pilnuję tego.
      lubię gotować, jem różnorodnie, ale sporadycznie kupuję typowy fast food, lubię
      frytki. jadam niezbyt dużo mięsa, ale często z sosem, albo smażone, do tego
      ziemniaki, kasze, makarony, natomiast warzywa- raczej w średnich ilościach, w
      surowych nie specjalnie gustuję. owoce też w niewielkiej ilości i nieregularnie.
      nie kupuję gotowców, i żadnych kostek rosołowych, fixów i poprawiaczy smaku.
      nie przepadam za kanapkami, ale jeden raz dziennie to musowo zjadam.
      raczej nie kupuję gotowych słodyczy, (że nie wspomnę o czipsach), jedynie
      sporadycznie czekolada lub herbatniczki.
      obowiązkowo co niedzielę piekę ciasto, ciasta uwielbiam i nie żałuję sobietongue_out i
      ogólnie w wekend nadrabiam z i jedzeniem, i z gotowaniem (gotuję tak, by część
      włożyć do zamrażarki) .
      no może tylko unikam płatków śniadaniowych, bo uważam to za śmieciowe żarcie i
      jest zbyt słodkie dla mnie oraz pseudosoków w kartonie i napojów słodkich,
      sporadycznie piję pepsi, i sporadycznie lampka wina.
      generalnie jeśli chodzi o picie to głównie kawa z mlekiem (bez cukru) lub
      herbata, takoż.
      ruchu aktualnie nie mam zbyt dużo, i jeżdżę wszędzie autem.
      a raz w tygodniu, raz na 2tyg idę z dzieckiem na basen.
    • prigi Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 25.11.09, 06:31
      nie wiedziałam czy odpisywać na twój post, bo wiem, że to co ja
      robię z moim ciałem, powinno być karalnesmile nie ćwiczę, jem
      nieregularnie, potrafię na kolację fundnąć sobie piwo + chipsy, a w
      ciągu dnia wciągnąć czekoladę, popić pepsi a i tak bez problemów
      wciskam się w rozmiar 36. ale za to nie lubie hamburgerów itp.
      pare lat temu ryczałam przed lustrem, gdy na siebie patrzyłam i to
      nie z powodu tuszy, ale właśnie jej braku. widziałam szkielet. ble.
      a wierz mi, przytyć też nie jest łatwo. teraz ważę 54kg i mam 162cm.
      ale przyznaję, że chyba wiekszość tego ciężaru jest w kościach i
      mięśniach, bo wszyscy dają mi koło 45 kg, zwłaszcza lekarze.
      ty miałaś problemy zdrowotne, które niestety odbiły się na wadze.
      podziwiam twoje zaparcie, ono na pewno przyniesie sukces.powodzenia
    • 18_lipcowa1 u mnie tylko jedno 25.11.09, 10:30
      sie sprawdza, a mam sklonnosci do tycia

      ruch
    • jowita771 Re: do dziewczyn z rozm 40 i w dół odżywianie 25.11.09, 10:54
      Ja jestem takim przypadkiem i myślę, że ma się na to niewielki wpływ, decydują o
      tym geny i to, jak się żołądek przyzwyczai w młodym wieku. Chyba, ze ktoś jest w
      stanie dużo ćwiczyć i trzymać dietę, to może to przeskoczyć. Bez pilnowania się
      nie ma szans, jeśli ma się tendencje do tycia.
      Ja w dzieciństwie byłam strasznym niejadkiem i byłam obrzydliwie chuda, moja
      córka je, ale bez opychania się i jest szczuplutka, ale bez przesady. Nigdy nie
      wmuszam w córkę posiłku, czasem wcale nie je obiadu, kolacji nie je bardzo
      często albo tylko jabłko. Gdyby moje dziecko było wychowywane przez mojego
      teścia, to byłoby utuczone jak wieprzek, bo dziadkowi się wydaje, że jak dziecko
      nie je co pół godziny, to na pewno jest głodne. A ja daję jeść wtedy, jak córka
      powie, że jest głodna. Mam siostrę, którą utuczył ojciec, dziewczyna odchudza
      się od dwunastego roku życia i cały czas musi się pilnować, chcę tego córce
      zaoszczędzić. Wolę, żeby miała tak, jak ja - jem, ile chcę i jestem szczupła.
      • l.e.a Jowita771 25.11.09, 11:04
        Tak jak pisałam w moim pierwszym wątku do 1 ciąży byłam szczupła osobą, nie
        byłam tuczona w dzieciństwie.
        • jowita771 Re: Jowita771 25.11.09, 11:11
          Po ciąży też się może poprzestawiać w jedną albo w druga stronę.
          Mam koleżankę, która dużo schudła ćwicząc i pilnując, żeby jeść powoli. Podobno
          jak się je powoli, to człowiek zje mniej. Moja koleżanka nawet jadła zupę małą
          łyżeczką. Poza tym jadła jakieś otręby na sucho. I dużo wody. Koleżanka
          wcześniej nie dawała rady się odchudzić, a teraz jest jej mniej o 30 kg. Z tym,
          że ona nadal się pilnuje i twierdzi, że nie popuści, bo nie po to się starała,
          żeby to zaprzepaścić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka