Drogie Koleżanki, mam wielki problem. otóż w wątku obok przeczytałam o osranym
kole. kojarzę, ze o hula hopa chodzi. ale za diabła nie potrafię wyobrazić
sobie jak któraś tego hula hopa osrała

trzymała pod .. i w trakcie czynności
przesuwała coby równo osrane było?
hmmm. nie jest to rzeczą prostą, ba , powiem nawet że podziwiam

trzeba być
nieźle wygimnastykowanym. proszę o wyjaśnienia

