Dodaj do ulubionych

Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy...

07.01.10, 21:20
...zapach jaki znacie, smród nie zapach. Coś co swoim zapachem powoduje odruch wymiotny, albo wymioty. Najgorszy zapach na świecie w/g emagla.
Start.

ja mam kilka typów:
zepsuta ryba,
padlina,
zgniły kartofel ( pod warunkiem, że gnił w foliowej torebce)
Smród poranny z paszczy obojętnie kogo- chyba każdemu capi podobnie, tylko jednym bardziej, drugim mniej
ludzkie i ptasie odchody
klocie goofnao dziwo mimo odoru nie powodują u mnie odruchów wymiotnych


no taki temat na wieczórtongue_out
Obserwuj wątek
    • fajny.brunio1 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:22
      smród spod drzwi mojego sąsiad...zbiera śmieci a to co znajdzie to gotuje i
      jesadnazwaliśmy goPascal-najbardziej wali od niego latem,wrrr,aż mnie trzęsie
      jak pomyślę
      • joanna266 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:26
        najbardziej smierdzący to był pewien starszy mezczyzna który jezdził
        autobusem bardzo czesto kiedy i ja jezdziłam.było to juz wiele lat
        temu ale smród tego dziadka ,okropny nie porównywalny z niczym do
        dzis pamietam.i te przykrosc gdy ludzi uciekali by jak najdalej od
        niego stac.do dzis jak o nim pomysle to jakos mi przykro....
        • kotka.zielonooka Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 22:07
          SMRÓD PEWNEGO BEZDOMNEGO który latem zeszlego roku jechal ze man w autobucie 160 sad spod Dworca Centralnego w W- wie.
          Był to smród niemytego,zasikanego, zaropiałego ciala, - chyba juz gnijacego . Ale o Boże jaki!!!!! Zadne gówna swiata i zadne nieswierze poranne oddechy zebrane razem nie przebija tego.

          Był to słodkawy mldacy smród od którego wykrecało włoski w nosie.
          Potwornie intensywny i mdraco-gryzący. Odór rozkladaneajacego sie ciala chyba jest podobny....
          A facet siedzial na drugim koncu autobusu (sam bo nieliczni pasazerowi pouciekali w panice na drugi koniec pojazdu)

          Przejechałam 1 przystanek trzymajac sie za nos i usta (i myslalam ze sie porzygam )i jak wyskoczylam w centrum na rogu bardzo ruchliwej Swietokrzyskiej i Marszałkowskiej i zaczerpnelam tchu pełna piersia to "zapach" spalin z tysiaca samochodów i tysiaca ludzkich potów - to był to w tym momencie zapach piekniejszy niż górski poranek w sosnowym lesie smile
          • kotka.zielonooka Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 22:10
            chciałam napisać " nieświeże " smile

            ps. mi nie bylo przykro! bylam wsciekla - bo sie b. spieszyłam w waznej sprawie
            a nie moglam jechac dalej
            ja rozumiem - bedomny itd. ale co jak co sa w W-we osrodki i domy gdzie mozna
            sie umyc i wykapac.(nawet w cetrum pare krokow od dworca) Za darmo.
            Nie rozumiem jak mozna tak smierdziec!
            • asiaiwona_1 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 08:45
              kotka.zielonooka napisała:

              > ja rozumiem - bedomny itd. ale co jak co sa w W-we osrodki i
              domy gdzie mozna
              > sie umyc i wykapac.(nawet w cetrum pare krokow od dworca) Za
              darmo.
              > Nie rozumiem jak mozna tak smierdziec!
              >

              wydaje mi się, że takie miejsca maja podobne zasady jak noclegownie -
              musisz byc trzeźwa. Może ten bezdomny wolał wypić niż nie pić przez
              1 dzień i pójśc sie umyć.
              Ja też pamiętam jak kiedyś w ciasnym autobusie taka babka jechała -
              widać było, że bezdomna - i ten smród. Ludzie zaczeli krzyczeć do
              kierowcy by wszystkie okna pootwierał (okna były otwierane tylko
              przez kierowcę). Pani wkrótce wysiadła, ale smród pozostał na
              dłuuuugo. FUJ
    • serei Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:23

      zapach rozkładającego się ludzkiego ciała, miałam okazję poczuc i słowo daję
      gorszego smrodu nie znam a wiele było mi dane wdychac uncertain
    • doral2 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:24
      smród przepoconego ciała
      smród z paszczy, w której są popsute, spróchniałe zęby..

      o w dziuplę, idę rzygnąć <rzygi>
      • adkam77 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:26
        Przepocone nogi i skarpetki mojego eks,jak tylko sobie o tym pomyslę
        to mi sie zbiera.
      • dlania Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:26
        Rzygi pijackie i smród przetrawionego alkoholu połączonego z brudnym ciałem.
        Rzygi dziecięce w ogóle dla odmiany mnie nie ruszają. No dobrze - może troszkęwink
    • mearuless Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:26
      czasem jest tak ze nim usiade na czacie to musze wam w pokoju ze 4 razy
      wywietrzyc, wejsc-wyjsc-wejsc-wyjsc-wejsc-wyjsc....no to chyba juz nie bede
      precyzowalasmile
      • beata132 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:29
        padlina
    • dzidaa Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:27
      z całej listy to ludzkie kufno to bleeeeee rzyg rzyg
      psia mi sie kiedys w ludzkim wytarzała i trza było ją wykąpac, no kurna myslałam
      ze sie porzygam, tampony w dziury nosowe pomogły i psia czysta była.
    • karra-mia Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:28
      wątróbka drobiowa, która leżała w woreczku foliowym w lodówce z 5
      dni, bo sie o niej zapomniało - fuuuuuuj

      chusteczki dla niemowląt cleanic - bo już zawsze będą mi się
      kojarzyć z kupą rotawirusową, a to śmierdzi tak że hej...

      rozdeptane gówno, w mysl zasady, nie rusz gówna, bo zacznie
      śmierdzieć

      zepsute mięso z kurczaka
      • evita-is-me Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:31
        A nie było w temacie uprzedzić, że jedzącym dziękujemysmile?
        • dzidaa Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:36
          odnosnie smierdziuchów i jedzenia....za cholere nie zjem tych serów co
          skarpetami walą uncertain
      • kotka.zielonooka Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 22:14
        karra mia smile mialam tak nie z watróbka a .. surowymi płuckami (chyba swinskimismile)
        ja takich " specyjałów " nie jadam smile ale kupiłam kotkowi i ...zapomnialam i
        bardzo madrze polozylam na lodówke (mam taka wyzsza od siebie) - nie wiem czemu tam
        po paru dniach zaczelo mi smierdziec - wac halam , szuklalam nic nie znalazłam a
        smród rósł...
        po tyg juz byl na tyle intensywny ze wyniuchałam żródlo - wywalajac myslalam ze
        zmymiotuje ....były zielone w tej torebce foliowej (od tamtego czasu kotu
        podrobów nie kupuje)
    • milva_barring Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:39
      Nie będę oryginalna:
      goowno - na wakacjach w Kazimierzu koleżanka w glanach wdepnęła, z godzinę gałązką wydłubywała rzeczone gówno z rowków. I tak smierdziało, a noc spędzałyśmy w namiocie...
      gnijąca ryba
      gnijące mięso
      smród z paszczy
      smród uczniów po wuefie na kolejnych lekcjach (w szkole są prysznice, żeby nie było, że się czepiam)

      Ale najokrutniejszy do tej pory jest zapach ciężkich perfum mojej koleżanki z pracy (jakaś sosna, świerk czy jakiś inny leśny szit), kiedy wpadłam rzygać do kibla będąc chorą na grypę żołądkową, a koleżanka chwilę wcześniej się tymi perfumami wyfuniała. Nie wiem co to za perfumy, nie chcę wiedzieć, od tego czasu nie używam niczego o leśnym zapachu.
      • madame_zuzu Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:44
        milva a moze to nie były perfumy tylko odswiezacz do kibla jakis
        szyszkowy-swierkaty, sosnowy itp smile i ona sie tym popsikałabig_grin o!
        --
        https://farm3.static.flickr.com
/2781/4092389910_d29049c0ce_o.jpg
        • milva_barring Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:50
          Cholera ją wie. Ale to jest POLONISTKA. Taka pańcia ąę, co to zawsze robi miny i fuka. I nie brata się z byle bibliotekarką wink. Stąd nie wiem czym wtedy smierdziała. Może i psiukany odświeżacz
    • mme_marsupilami Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 21:44
      Zapach odlezyn, smrod z paszczy (takich, ktorym pasta do zebow obca a papieroskiem nie pogardza), spalone mleko, gotowane mieso szczegolnie flaki i perfumka Chanel 5.
    • annabetka Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 22:37
      Każde zepsute jedzenie śmierdzi,jedno mniej inne bardziej ...chyba nie mam
      takiego po którym bym sobie rzygneła,raczej ból głowy i chęć zaczerpnięcia
      świeżego powietrza odczuwamsmile Raz spaliłam kości żeberkowe i jajka.....ojjjjjjj
      tu był nie tyle smród do zarzygania co do zaduszeniasad Mieszkanie wietrzone
      kilka dni i tak śmierdziało.
      Obrzydza mnie do uczucia słabości,mdleję prawie...od smrodu nie mytego
      ciała,takiego zapuszczonego,smród potu dawno niemytego ciała powoduje u mnie
      koszmarny ból głowy i faktycznie po jakimś czasie odruch wymiotny(nie wiem czy
      ze smrodu czy z bólu głowysmile)
      No i dwa zapachy już nie smrody powodujące u mnie....ściśnięcie
      żołądka,lęk,ogólny niepokój,poddenerwowanie-zapach płynu odkażającego ręce ale
      takiego nie sam spiryt tylko lekko perfumowanego,i drugie to kalie czy tam inne
      białe lilie,od których mnie boli brzuch bo ewidentnie z pogrzebem mi się kojarząsad
    • exotique Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 23:06
      zapach nieumytej majacej okres kobiety.
      niestety natura obdarzyla mnie mocnym nosem i wyczuwam ktora z pan ma okres. i
      ktora sie nie umyla.
      Po ciazy jest jeszcze bardziej wyostrzony, wiec... mam przejebane.
      • totorotot Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 23:23
        kobieta niemyta przez kilka miesiecy

        kobieta niedomyta, majaca okres, wejsc po takiej do kibla- no wole sie posikac przed drzwiami. Ja bym wprowadzila obowiazek stosowania tamponów

        brudni ludzie
    • orissa Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 23:13
      Smród wydobywający się z torby w której trzymane były ubrania zdjęte z
      kilkudniowego nieboszczyka.
    • arallia Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 23:15
      - z paszczy
      - rzygi
      - pot zastały, przepocone, nieprane ciuchy
      - pot świeży charakterystyczny, ja mówię, że ktoś zurem wali
      - obszczane bramy plus naturalna stęchlizna tychże
      - dolna warstwa kociego żwirku silikonowego, kociary wiedzą
      - zepsuta ryba i mięso
      - śmietniki, latem szczególnie
    • panna.migotka777 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 23:31
      Kurnik, komora krat i fermentownia w oczyszczalni ścieków. Żaden bezdomny nie
      wywoła we mnie odruchu wymiotnego, powyższe owszem.
      • exotique Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 23:38
        co to jest komora krat?
        • panna.migotka777 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 00:15
          Pierwszy etap mechanicznego oczyszczania ścieków. Kanałem płyną ścieki i
          wszystko co grubsze (podpaski, kupa, nadpsute żarcie, resztki wszystkiego i
          wszystko to co spuszczasz w kiblu lub ze zlewu wanny czy umywalek) zostaje
          zatrzymane na prętach umieszczonych w tym kanale. Potem to co się zatrzymało
          zgarnia się i utylizuje. Wyobrażasz sobie smród wszystkiego na raz?? MASAKRA!!
    • 18_lipcowa1 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 07.01.10, 23:38
      zgniłe ziemniaki ( jadą rybą )
      zepsuta ryba i mięso
      brytyjskie ''fresh'' chicken ( rzyg!!)
      niemyci ludzie
      • madame_zuzu lipcowa 08.01.10, 07:43
        Bo jako jedyna proócz mnie wymieniłaś tu ziemniaka. Ja wlasnie
        próbuje zakwalifikowac smród ziemniaka do czegoś... Tobie ryba
        smierdzi, a mnie padliną, ale w sumie to i ryba by mogła być big_grin
        Tak mnie naszło z tym kartoflem zapyziałym, bo kilka dni temu
        zlokalizowałam co tak śmierdzi mi w kuchni. Kartofel w folii wturlany
        pod szafkę ze zlewem. w sam róg. ( młody mi tak warzywa rozwłóczy po
        domu)
        • perlowy_dzem Re: lipcowa 08.01.10, 08:13
          smród kostek odświerzających do kibla...rzygam po sekundzie
          psujące się mięso
          smród z szamba jak wybierają
          a jak śmierdzi trup??
          jezu zaraz rzygne
          • perlowy_dzem jezzuuu 08.01.10, 08:20
            madame_zuzu po co ja właziłam w ten wątek?? zrobiło mi się
            niedobrze, napłyneła mi słona ślina do ust, zrobiłam się zielona i
            musiałam się położyć żeby nie haftnąć... jeszcze mnie mdli
            Ty zuzu Tyyyyyyyyyy big_grin
            • grave_digger Re: jezzuuu 08.01.10, 08:30
              dżem, może ty w cionży jesteś, to ja nie wiem czy ty na tego ediego pojedziesz wink

              mnie właśnie śmierdzą niemyci bezdomni - te szczochy to wszystko fuuuuuuuuuj
              rzygi
              • perlowy_dzem Re: jezzuuu 08.01.10, 08:39
                a coś Ty! w życiu!
                mam taką przypadłość, że jak sobie coś wyobrażam to czuje to
                wszystkimi członami ciała...jakbym była w tej sytuacji...
    • bernimy Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 08:39
      Łomajgot, ale pomysł na wątek.

      No ale ja też wspomnę o ziemniaku, tak tak, w torebce foliowej,
      nieporównywalny smród z niczym tongue_out
      Śmierdzący ludzie - niestety nie jestem w stanie skupic na na
      rozmowie jak czuję smród z buzi czy ciała uncertain Od razu nienawidzę,
      wrrrrrrrr!
      Trupa na szczęście nie miałam "przyjemności" wąchać uncertain
      • mamavinca Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 09:27
        Zgnile jajo, kocie gowno.
      • babowa Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 09:34
        smrod z topielca, takich rozmieknietych łodyg, roslin
        i chyba smrod brudnego ludzkiego ciała
        • aga9001 nie jestem w stanie tego wątku przeczytać 08.01.10, 09:46
          POnieważ mnie wozi (jak to Babowa mówi) smile
          Zarzygam kompa jak to przeczytam big_grinbig_grinbig_grin

          Zuzu - gratuluje wyboru tematu wątka big_grin
    • aniazm Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 09:49
      kwitnąca dracenauncertain miałam "przyjemność" posiadać takową w domu, obrzydlistwo.
      śmierdzi jak zgniła padlina. zanim zlokalizowaliśmy, minęło trochę czasu, fuj.
      oprócz tego zepsute mięso, ryby, ziemniak w torebce (też poznałam jego zapach),
      niemyci ludzie, odchody ludzkie... w sumie rusza mnie to samo, co większość.
    • gandzia4 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 10:08
      Najgorszy smród nie dość że nie do zniesienia to jeszcze bardzo ciężki do
      usunięcia: robal taki podobny do naszej stonogi żyje toto na Sycylii, nie
      śmierdzi dopóki ktoś go nie rozdepcze. Potraktowałam raz takiego klapkiem,
      klapek był do wywalenia, a smrodu z terakoty w salonie długo nie dawało się
      wywabić, dopiero zalewanie tego miejsca sokiem z rozgniecionych pomidorów przez
      2 dni pomogło. Następnym razem jak takiego spotkałam to na szufelce wynosiłam w
      możliwie odległe od domu krzakitongue_out
      • madame_zuzu gandzia 08.01.10, 10:12
        podobne śmierdziele żyją w PL. Na krzakach porzeczki czarnej na
        plantacji rodziców były takie robale, które po rozgnieceniu smierdziały
        strasznie. brrr
    • madziaaaa Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 10:14
      śmierdziel w tramwaju lub w autobusie. Bleeeeeee
    • ciociacesia swieza bazylia 08.01.10, 10:25

    • anel_ma Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 10:35
      pirydyna i tetrahydrofuran - odczynniki chemiczne, tym pierwszym
      sie "przytrułam' na studiach, tego drugiego niestety czasem uzywam w
      pracy, po obu mega odruch wymiotny
      • kowalowa Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 13:25
        a ja nie cierpię "zapachu" ja się ze słoniny robi smalec....fuuuuuu
        i nigdy sama smalcu nie zrobiętongue_out
        • rybalon1 Re: Najgorszy, najobrzydliwszy, najokrutnieszy... 08.01.10, 15:24
          a na Tajwanie jak jest sezon na duriany to to dopiero jest smród ...to takie
          owoce - nie da się ulicą przejść jak sprzedają na straganach ....masakra , nie
          wiem w zasadzie jak można to jeść .....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka