Dodaj do ulubionych

Pies czy suka - Lablador

11.01.10, 22:15
Którego zakupić? Ją czy jego?
Z którym więcej kłopotu?
Czy te psy są takie super przy dzieciach jak wszędzie czytam?
I czy któraś z Was ma i będzie mogła mi służyć w razie czego dobrą
radą?
Albo która się zna na takich psach.
Obserwuj wątek
    • dzidaa Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:17
      1.suka zawsze bo wierniejsza, ale z cieczką kłopot
      2.rasa pulpetowa tzn najczęściej szybko tyją
      3.takie ciepłe kluchy
      • marysienka44 Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:21
        no własnie, co z tą cieczką, jak sobie u teściów przypomnę dobermana i
        z dupy ta krew kapiąca a fuj! czy są na to jakieś sposoby?
        punkt 2 i 3 mi odpowiada.
        • dzidaa Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:25
          sterylizacja tylko
        • mariolka55 Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 19:25
          marysieńka tu nie chodzi o "kapanie z dupy"
          ale o to ze zwierzę się męczy i moze się to zdrowotnie odbić
          sposób jest,sterylizacja
          żadnych hormonów nie polecam
    • doral2 Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:20
      mary, wiesz że to duży pies?? i musi się wylatać? i zeżreć jak chora krówka,
      czyli trzy duże kartofelki i wiaderko drobnych??

      rozumiem, że już ustaliliście z mężem, kto będzie o szóstej rano dymał z psem na
      spacer?? i o dziesiątej w nocy??
      bo ten pies/suka siłę ma jak koń i dzieciaka z psem/suką to na spacer nie wyślesz...

      może jakąś mniejsza rasę rozważ??
      • marysienka44 Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:24
        wiec doral pies będzie sobie sam latał ino mu się drzwi otworzy,
        tzn.na podwórku zamkniętym będzie sobie latał.(bo my mamy swoje
        własne podwórko, ciasne ale własne)
        z tym żarciem to nawet super, przynajmniej ja nie będę żreć (bo żal
        wyrzucić a dupa rośnie) więc też plus.
        a jaka rasa jest jeszcze z ciepłych kluch?
        tylko mi nie pisz że jamnik tongue_out
        • doral2 Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:30
          marysienka44 napisała:

          > wiec doral pies będzie sobie sam latał ino mu się drzwi otworzy,
          > tzn.na podwórku zamkniętym będzie sobie latał.(bo my mamy swoje
          > własne podwórko, ciasne ale własne)
          > z tym żarciem to nawet super, przynajmniej ja nie będę żreć (bo żal
          > wyrzucić a dupa rośnie) więc też plus.
          > a jaka rasa jest jeszcze z ciepłych kluch?
          > tylko mi nie pisz że jamnik tongue_out .."


          a nieee, to luzik. skoro problem wyprowadzania na spacer i żarcia odpada, to
          luzik, do dzieci rasa w sam raz, ale zalecałabym szkolenie. psa, nie dzieci wink
          cieczka nie problem - albo sterylizacja, albo zastrzyki co pół roku. jednakowoż
          lepsze to pierwsze.
          suka cierpliwsza do dzieci.
          • marysienka44 Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:36
            doral szkolenie dzieci raczej, po dzisiejszej akcji cud że żyją smile
            • doral2 Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:47
              marysienka44 napisała:

              > doral szkolenie dzieci raczej, po dzisiejszej akcji cud że żyją smile.."

              ojtam, dzieci będziesz szkolić. szkoda czasu i atlasu, a z psa/suki to jeszcze
              ludzie mogą być wink
    • karra-mia Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:21
      co prawda nie mam labradora, a goldena, ale myślę, że mogę coś
      powiedzieć.
      Mamy suczkę, 9 miesięcy ma Cherie. Urocza, kochana, niesamowicie
      cierpliwa dla mojego 3latka. Wybacza mu wszystko, a czasem sama
      zachęca do zabawy. Wymaga dokładnego wybiegania się na dworze,
      szczególnie teraz na śniegu, ma uciechę. Goni za sankami. Pilnuje
      Maksa. Ukochała sobie mojego męża, on jest jej guru, ja
      jestem "lodówka" do żarciabig_grin Niestety ma delikatny układ pokarmowy,
      musimy uważać, co zjada. na szczęscie trafił mi się dostawca mięsa
      drobiowego mielonego, niedrogiego, które jej nie szkodzi.
      No co jeszcze moge powiedzieć? pytaj...

      a oto ona jak była maleńka
      https://tiny.pl/hm7bp

      i teraz:
      https://tiny.pl/hm7bl
      • marysienka44 Re:karra 11.01.10, 22:27
        nooo piękny ten Twój pies.
        Ja ogólnie to anty zwierzęca, tzn.nie skrzywdzę, i innym na to nie
        pozwolę ale też szału nie ma. Ja nawet nie głaskam zwierząt. Mamy
        kota 6 m-c i ani razu go nie dotykałam, jak go z domu wypraszam
        ręcznie to wołam córkę i go wynosi. Po prostu mam jakiś wstręt. Ale
        że jestem najlepsza, wyrozumiała i kochająca swoją rodzinę tongue_out kobita
        to nie uważam aby to było przeszkodą skoro mąż i dzieci o nim marzą.
        • karra-mia Re:karra 11.01.10, 22:31
          no i jeszcze, przyszła na ogródek do nas znajoma tesciów z córka,
          która panicznie boi się psó, sztywnieje na ich widok. Cherie, jakby
          to wyczuwając, podeszła do niej, polożyła się jej pod nogami i nie
          drgnęła. Dziewczynka ją głaskała, a mój pies "zdechł". nie wiem czy
          ona w ogóle oddychalawink I dzięki temu córka znajomej zaczyna się
          przekonywac do psów pomału, taka terapiasmile
        • karra-mia Re:karra 11.01.10, 22:36
          aha i pies niekonfliktowy, duży, ale niewidocznytongue_out
          gdzieś zalegnie w kącie i śpi i psa nie widać, nie przeszkadza, nie
          plącze się pod nogami
          bardzo usłużny i usłuchany, szybko uczący się, ale fakt trza trochę
          popracowacsmile i być konsekwentym
          no i Cherie nie szczeka - ostatni raz słyszałam ją szczeknąc jakieś
          dwa tyg temu, na gościa w kapturze na ulicy
    • mamolka1 Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 22:58
      i książkę pt "Marley" sobie poczytaj - książkę mówię film ewentualnie potem zobacz smile
    • fajka7 Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 23:19
      Mam wlasnie w domu drugiego szczeniaka tej rasy i pozwol, ze
      poprawke naniose: labrador a nie lablador wink
      Wczesniej mielismy suke, teraz jest pies.
      Oba egzemplarze roznia sie troche cechami osobowosci, ale wiekszosc
      cech jest wspolnych, czyli:
      a) labki sa szczeniakowate i glupkowate do roku, czyli poki sa
      szczeniakami oficjalnie- a to dlugo i trzeba zdawac sobie sprawe z
      obciazenia podczas tego okresu
      b) w zwiazku z powyzszym nalezy sie nastawic na pewne zjawiska:
      - uwielbiaja gryzc, rozgryzac, mietolic wszystko, a najchetniej, to
      co nie jest dla nich przeznaczone;
      - trzeba pilnowac mebli, butow, tego co na stole, nie stawiac
      reklamowek z zakupami na podlodze, usuwac pudelka, kartony itd.
      labrador zezre wszystko i robi to od rana do wieczora, czyli oczy
      dookola glowy i non stop wyciaganie z pyska Twojej wlasnosci;
      - chetnie szukaja i kradna rzeczy zakazane (ale to chyba w ogole
      psie szczeniaki potrafia);
      - bardzo chetnie zjadaja rowniez smieci z zewnatrz i tego tez trzeba
      pilnowac, bo nie sa wybredne )kapsle, pety, padlina itd.
      - jednoczesnie maja bardzo wrazliwe zoladki i czesto choruja
      - trzeba im dobrac karme lub odpowiednio gotowac, nie ma tak, ze
      jesz za duzo i bedziesz psa faszerowac resztkami - bedzie mial
      rozwolnienia, bedzie wymiotowal, bedzie chorowal
      - nie ma tak, ze wybiega sie na podworku kolo domu, ten pies
      faktycznie potrzebuje ruchu i socjalizowania z innymi psami i
      ludzmi, trzeba z nim duzo chodzic (przy rowerze nie pobiegnie kilka
      km, to nie ta rasa, nie ma takiej kondycji) CODZIENNIE
      - mowi sie, ze to sa psy towarzyskie - owszem, sa, ale to nie polega
      na tym, ze lubia ludzi i sobie patrza na tych ludzi, tylko okazuja
      radosc calym swoim 30 kg cialem skaczac wysoko i pakujac sie na
      czlowieka- tego trzeba psa spokojne oduczyc, a to trwa i nie jest
      latwe;
      - powyzsze rowniez oznacza, ze zle znosza brak zainteresowania,
      domagaja sie go dosc nachalnie (szczegolnie szczeniaki), ciagle chca
      sie bawic, a jak nie, to ida krasc i gryzc;
      - zle znosza samotnosc, wiec nawet jesli nie przepadasz za
      zwierzetami, labrador nie da Ci o sobie zapomniec i bedzie zwracal
      swoja uwage, dlatego takze chce byc z Toba w domu, a nie gdzies
      odizolowany, a to oznacza znowu, ze jak sie nie wybawi, to sobie
      znajdzie cos Twojego do obrobienia zebami;
      - straty sa nieuniknione, pogodz sie z tym;
      - poniewaz w krotkim czasie osiagaja spora wage, uciazliwa dla
      wlasciciela, warto poswiecic czas szczeniakowi i go wyszkolic, bo
      zdemoluje chalupe;
      - jeszcze powtorze - ta towarzyskosc: one nie lubia bawic sie same
      zabawkami psimi, no moze chwile, one chca sie bawic z czlowiekiem;
      - dlugo ucza sie zalatwiania na zewnatrz, ale jesli mieszkacie w
      domu, to akurat pojdzie sprawnie;
      - rzeczywiscie sie przywiazuja i sa kochane, ale na to trzeba sobie
      zapracowac, a przy labku cierpliwosc latwo stracic (z tego co
      slyszalam goldeny sa jednak bardziej cywilizowane, a te to dzikusy
      takie);
      - w naszym przypadku pies okazuje sie bardziej odpowiedni dla
      dziecka od suki, poniewaz jest delikatniejszy, nie rzuca sie na
      dziecko z takim impetem jak ona miala w zwyczaju- czyli sila rozpedu
      bez zahamowan a celem bylo chociaz skubnac w ucho;
      - przyklady zniszczen: 11 tygodniowy szczeniaczek skoczyl w kuchni
      tak wysoko, ze zwalil ze stolu to co na nim stalo, a akurat byl to
      spory kosz wiklinowy pelen pomidorow, ktore rozchlastaly sie po
      kuchni smile albo: suka jak zabkowala a spala w kuchni miala zwyczaj w
      nocy rzezbic zebami w drewnie- obrobila duzy stol i 6 krzesel- do
      wyrzucenia; a taki prawie roczny rzezbiarz o wadze prawie doroslego
      psa naprawde ma power w zebach jak pila mechaniczna wink

      Dobra, bo sie rozpisalam, ale temat rzeka.
      Psy swietne, kochane, wierne, ale jesli liczysz na ciapowatego,
      przytulnego miska w domu, to sie srogo przeliczysz, wiec przygotuj
      sie psychicznie.
    • annabetka Re: Pies czy suka - Lablador 11.01.10, 23:31
      No fajne są..smilesmilePo za tym że będziesz musiała mu oddawać swoje noszone/nie
      śmiem twierdzić-BRUDNE majtki,albo znoszone skarpety męża ...to jest piesek
      oksmile)) Są faktycznie bardzo przyjazne ale ich miłość i przyjaźń są czasem
      bolesnebig_grinbig_grin Jak mnie taki jeden "biszkoptowy" raz na parę lat z radości
      przygniecie swoim 60 kilowym ciałkiem ,oraz spenetruje mój odbyt,pochwę,wyliże
      twarz i dołoży parę "razów" radośnie machającym ogonem to........bardzo kocham
      te przyjazne pieskibig_grinbig_grinbig_grin
      A poważnie..faktycznie kochane są ,ciut upierdliwe z tą swoją przyjaźnią i
      miłością ale generalnie łagodne jak barankismile do domu gdzie są dzieci
      idealne.Obstawiam psa nie sukę...ale tylko dlatego,że z psem mam do czynieniasmile
      Oby was nie zagłaskałbig_grin
      • marysienka44 Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 09:35
        yy, to nie wiem czy się jednak zgodzę big_grin po przeczytaniu powyższego.
        Muszę dać mężowi do poczytania
        A jak kupować to jakiego 4 tygodniowego czy 11 tyg ?
        • tabakierka2 Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 09:37
          nie chciałabym się wymądrzać, ale może zaadoptujesz jakiegoś ze
          schroniska? tam jest tyle piesków, które potrzebują domu...

          A tak poza tym masz mailatongue_out więc mi odpisztongue_out
          • next_exit Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 10:11
            rozważ też goldena, o którym napisała Ci karra ( labrador i golden to nie to
            samo). Slyszalam, ze sa goldeny sa nieco łagodniejsze i lepsze dla dzieci. I
            bardzo ważne jest, zeby pies byl ze sprawdzonej, etycznej hodowli (czyli nie
            taki najtańszy), bo teraz przy rasach popularnych takich jak właśnie goldeny czy
            labradory namnożyło sie pseudohodowców, ktory mogą sprzedawać psy obciążone
            róznymi wadami, niewłaściwie wychowane itp. Aha, i z tego co się orientuję, obie
            te rasy wymagają jednak porządnego szkolenia.
            • karra-mia Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 10:19
              marysienka to szkolenie to w moim przypadku były spacery z psem na
              polane, gdzie byli właściciele z innymi psami, żeby się maupa mała
              oswoiła. Nie tresuję, nie trenuję, po prostu z nią się bawię, czegoś
              uczę i wymagam, dla własnego komfortu. Załatwiac na dworze nauczyła
              się w 4 dni. Jedyne szkody wynikające z braku nas w domu to paczka
              chusteczek higienicznych przerobiona na puzzle 1000000 elementówtongue_out
              Na szczęście meble/buty i inne cenne rzeczy omija z daleka. Jak ma
              nas dośc, idzie do łazienki i tam w spokoju śpismile

              U mnie jedynym problemem było własnie to, ze rzyga i ma biegunkę i
              nie wiemy po czym. Wkoncu metoda prób i błędów doszliśmy do posiłku
              idealnego i teraz jest ok.
        • bsl Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 10:31
          żaden szanujący sie hodowca nie sprzeda szczeniaka 4 ,5 ani 6
          tygodoniowego
        • seniorita_24 Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 11:12
          Żaden dbający o psy hodowca nie sprzeda 4 tygodniowego szczeniaka, chyba, że
          jakiś "chodowca" z alegro z "ślicznymi szczeniaczkami, po rasowych labladorach,
          bez rodowodu".
    • w_miare_normalna Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 10:24
      Słyszałam, że suczki są wieksze i groźniejsze.
      • karra-mia Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 10:29
        co za bzdura
        pies jest większy zawsze
        suki sa nie tyle groxniejsze, co bardziej zakochane w rodzinie,
        zaborcze, bo taki mają instynkt. Dbaja o swoje potomstwo i stado.
        • bsl Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 10:35
          dokładnie tak jak piszesz smile
          wyjscie na ogrófek dla takiego psa nie załatwia sprawy , on musi sie
          wybiegac ,
          proponuje wejsc na dogomanie i poczyatc o rasie zanim sie
          zdecydujesz , żeby rozczarowań nei było i pies po 2 miesiacach nie
          szukał nowego domu
    • olinka20 Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 10:51
      Marysieńka po pierwsze pies nie moze jeść resztek ze stołu,
      zwłaszcza labek czy golden- bo w większosći maja bardzo wrazliwe
      żołądki.
      Poza tym na szkoleniu mieliśmy 2 labki i były to najbardziej
      niegrzeczne i nieusłuchane psy jakie widzialam- skoncentrowane tylko
      na tym zeby uciec włascicielowi i bawic sie, bawic, bawic!!
      Takiemu psu nie wystarczy wypuszczenie przed dom żeby pobiegał, on
      potrzebuje spacerów, wybiegania, PRACY z psem, a taki niewybiegany
      raczej na bank będzie niszczył- bo będzie robił to z nudów.
      Aha co do wierności, mam psa a mialam suczkę i mój pies jest
      najbardziej wiernym psem jakiego można sobie wyobrazic...
      • fajka7 Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 18:12
        "Poza tym na szkoleniu mieliśmy 2 labki i były to najbardziej
        > niegrzeczne i nieusłuchane psy jakie widzialam- skoncentrowane
        tylko
        > na tym zeby uciec włascicielowi i bawic sie, bawic, bawic!!"

        Potwierdzam. One sa po prostu takie. A to bawic sie to szarpanie z
        calej sily na wszystkie strony, podskakiwanie i wpadanie calym
        ciezarem na czlowieka, wyrywanie sie znienacka, wpierniczanie
        zdechlych ptakow abo smieci. Plus wytaplanie sie w kazdej,
        absolutnie kazdej, chocby najbardziej zasyfionej kaluzy. Widok
        wiekszej sadzawki wywoluje u nich amok. Wtedy nic nie dziala.
        Predzej sie utopi niz wyjdzie.
        Trzeba w nie wlozyc mase pracy i cierpliwosci. To co karra pisze o
        swoim goldenie to jest wersal nie do pomyslenia przy moich labkach i
        tych, ktore znam, chociaz ten nasz drugi jest od poczatku prowadzony
        zgodnie ze sztuka, swiadomie i konsekwentnie.
        A ja oaza ciepliwosci tez nie jestem i wiem ile mnie to kosztuje. Po
        prostu mam w tym wyzszy cel.

        Poza tym chcialabym wyraznie powiedziec, ze wnioskujac z pytan,
        ktore marysienka zadaje i zarysu wizji posiadania labradora w domu,
        ze to nie jest dobry pomysl. Zeby nie powiedziec fatalny.
        Marysienka - wez innego psa, mniejszego, mniej wymagajacego,
        spokojniejszego. Kazdy pies sie przywiazuje i kocha swojego pana.
        Nie musi to byc akurat ten.
        Na pewno sa psy, ktorym ogrodek z grubsza wystarczy.
        Albo wez rocznego ze schroniska, bez metryki i rodowodu, ale juz
        odchowanego.
        Z tego co piszesz wynika, ze i Ty sie umeczysz, i pies, i bedzie
        wiecej klopotu niz radosci.
        • moonshana Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 18:35
          cały dzień zbieram się aby napisać coś w ten deseń. fajka7, zgadzam
          sie z Tobą.
          ludzie kupują labki bo słyszą i widzą jakie to fajne pieski,
          przyjacielskie, rodzinne itd. mało kto zdaje sobie sprawę ile te psy
          wymagają czasu i uwagi. z całym szacunkiem dla autorki wątku, bo ona
          pyta i stara się czegoś dowiedzieć o tych szatanach zanim dokona
          zakupu.
          Marysieńka, powiem Ci to samo co Fajka7: pomyśl o innym psie.
          mniejszym, spokojniejszym... oczywiście namawiam Cię na wizytę w
          schronisku , wizytę z całą rodziną. może tam jakieś zwierzę zapadnie
          Wam w serca? żeby było jasne: doskonale rozumiem że chcecie
          konkretną rasę, to jest dla mnie jasne, ale uwierz, laby to kochane,
          rodzinne szatanysmile jeśli nie mieliście wcześniej psów, to będzie
          wyzwanie, mam nadzieję że podołacie.
          a jeśli jednak zdecydujecie się na wizytę w schronisku będziecie
          WIELCYsmile choćbyście popełnili milion błędów , źle karmili, nie
          wyprowadzali na spacer przygarnięgo ze schroniska psa - to i tak
          będzie mu u Was o niebo lepiej niż w schronie.
          kurczę, chyba znów agituję.
          • haja197222 Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 19:16
            Mam tylko nadzieję, że nie kupicie psa z pseudo hodowli.
            Potem niechciane biedaki zamarzają w schronach.
    • mariolka55 Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 19:23
      nie mam,ale marzy mi się i chyba "na swoim" będe miecwink
      ja wolałabym chyba psa,bo mam juz kotkę i wiem ze z płcią żeńską więcej kłopotu.
    • guderianka Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 21:43
      Teściu ma labradora.
      Tak jak pisała fajka-szczeniakowaty i głupi do roku wink Ten "nasz'
      mimo że kilkulatek nadal potrafi zeszczać się z radości na nasz
      widok.
      Ułożony, spokojny, mądry. Nasza córa gdy miała 2,5 roku bawiła się
      z nim na podłodze, wyciagając z pyska ulubione zabawki i jedzenie ,
      nigdy nawet nie warknął. Gdy schodziła ze schodów asekurował ją,
      pilnował, popychał nosem w odpowiednią strone.
      Gdy pies miał 3lata do domu doszedł kot- psiko na początku trochę
      zazdrosne było ale gdy zobaczyło że pan kocha go jak dawniej-
      wyluzowalo. Zwierzaki śpią razem, kot wyjada psu z michy, bawią się.
      Pies ma stałą diete- nie je nic innego poza suchą karmą wysokiej
      jakości. Podwórko-nie dla niego. On musi sie wybiegac. Musi się
      wyłazic, wyszaleć po polach, wyhasać.
    • zerozdziwien Re: Pies czy suka - Lablador 12.01.10, 22:28
      pierwszy raz piszę na tym forum, ale sporadycznie czytam...
      Mam psa labradora r.w tej chwili ma prawie 6 lat.
      Od 4,5 m-c zycia był na szkoleniu najpierw przedszkole potem standardowy kurs. Od początku starszny "pies na suki" i nie tylko, był niemozliwy w tej kwestii. Kastracja w wieku ok 1,5(bo musiałam czekac na zimę). To było najlepsze posunięcie + codzienna tresura + przynajmniej 1 spacer 1-3 godz. z aportowaniem lub biegiem przy rowerze(po skończeniu 1,5 roku), pływanie itp. Dzieki temu pies nie niszczył nie psocił. Jedynie parę ksiązek i co grubszych albumów...
      Z moich obserwacji, a od czasu jak już mogłam z nim wyjść miał kółko zainteresowań i socjalizacji z innycmi labami i innymi psami, to u większości psów tej rasy jest podwyzszone libido (w gronie naszych znajomych labków wszystkie wykastrowane).
      Te psy normalnieją tak w wieku ok 2-3 lat, ale to nie oznacza spokoju tylko : przestaje już reagowac na rowery, inne psy, wodę - oczywiście szkolenie tu odgrywa ważną rolę, ale wreszcie przynajmniej ja mogłam być w pełni pewna, że po jednym moim "nie wolno" nie zrobi tego...
      I watpię czy będę miała jeszcze psa tej rasy, zbyt wiele wymaga czasu i poświęcenia...
      Amerykańskie filmy zrobiły krzywdę tej rasie...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka