znaczy nie ja a moja córka.
no zgodziłam się w końcu by mieć w domu coś żywego oprócz nas

bo nawet
kwiatków nie posiadamy.
wierciła dziurę co jakiś czas
ale pies odpada - kto z nim wyjdzie?
kot? nie czuję tego zwierzątka
chomik - babcia już nigdy by nas nie odwiedziła, bo boi się myszy

królik - też nie
rybki - ma już babcia
żółw wodny czy lądowy - toż kontaktu z nim nie ma
a że ja sama posiadałam kiedyś hodowlę kanarków i wiem jak się z nimi rozmawia
i obchodzi

no doooobra - niech ma na 5-te urodziny.
jak znajdziemy naszego nowego przyjaciela - koniecznie samczyk - to pochwalimy
się fotką.
dziękujęzauwagę