w szkole...
W zeszły poniedziałek dyrektorka została o wszystkim poinformowana.
Dziś zebranie semestralne. Dziś trójka klasowa składa rezygnację z
powod braku możliwości współpracy z panią. Wyszło jeszcze (tzn tak
mi się wydaje, a dziś na zebraniu to zweryfikuję), że nie wszystkie
oceny z dziennika są w dzienniczku ucznia. Przed chwilą mąż mijał w
szkole panią, która po odpowiedzeniu dzień dobry spuściła głowę...
Oj ciekawa jestem...
Aha, rodzice który narzekają w szatni usłyszeli, że mogą na zebraniu
powiedzieć co im się nie podoba. A oni na to , że sami nie będą się
wyrywać na zebraniu. I wogóle po głębszym przemyśleniu doszłam do
wniosku, że rodzice biorą udział w wyścigu szczurów - tak zamiast
dzieci. Nie sądziłam, że ten wyścig zaczyna się już w pierwszej
klasie