Dodaj do ulubionych

Jak nauczyłyście swoje psy

02.02.10, 20:42
chodzić na smyczy??
Oraz takie magiczne sztuczki jak siad, leżeć, podaj łapę?
I kiedy?
Mój ma prawie 4 m-ce i jest głupi jak stołowa noga big_grin
Nie wyobrażam sobie, że kiedyś przyswoi tak zaawansowaną wiedzę wink
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 20:46
      Klikerem i przekąskami.
      Szybko załapal, tylko szczeka jak szczekal, nic na niego nie działa.
    • amoreska Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 20:46
      Nie wiem, nie miałam psa. Ale tak na niepsiarski rozum, to może zadziała motyw pachnącej kiełbaski w ramach przekupstwa (albo jak kto woli, wzmocnienia pozytywnego wink)
    • figrut Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 20:47
      Komendę wydajesz raz, góra dwa razy pod rząd i na początku pokazujesz psu o co
      chodzi. Jeśli siad, to DELIKATNIE próbujesz go posadzić na tyłku, jeśli łapa, to
      bierzesz jego łapę i podnosisz. Jeśli te komendy pomogło się psu wykonać bez
      wiekszego oporu, wtedy nagradzasz psa. Nigdy nie mów 10 razy jednej komendy pod
      rząd - słowotok jest niezrozumiały dla psa. Jeśli nie wykona polecenia
      początkowo z Twoją delikatną pomocą, zignoruj psa i wróć do swoich obowiązków.
      Do nauki wrócisz za pół godziny, godzinę. Jedna komenda do nauki na raz.
    • dzidaa Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 20:53
      math nie marudz tongue_out ja mam głuchego psa i dałam radę
    • karra-mia Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 20:57
      Wiesz mat u mnie to jakośČ tak naturalnie przyszło. Moja goldenka to
      chyba nietypowa jest, ale na smyczy chodziła od początku, wyjścia
      nie miała i się musiała nauczyc. Teraz w okresie takiego śniegu
      wolałaby biegac, ale to tylko na wybiegu; na osiedlu na smyczy. Łapę
      ja uczyłam tak intuicyjnie i raz dwa się nauczyła, teraz to jest jej
      prośbasmile Siad podobnie - jakoś tak uczyłam, nagradzałam i bęc,
      wyszło. Ale to nie mój pierwszy pies, do każdego miałam takie
      podejście, jakoś mnie słuchaja psiska nosmile
    • lineczkaa Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 21:04
      Oj ciężką pracą... codziennie o 4.30 rano niezależnie od pory roku i pogody byłam z nią na polanie i trenowałam, trenowałam, trenowałam. Gardło mi siadało od komend, psu poduszki do krwi się zdarły, ale się nie poddawałam. Bardzo pomogła pałka pod napięciem, paralizator i metrowy łańcuch zakładany na noc przy budzie.



      Kieszenie karmy jako nagrody i dwa razy dziennie przez, o ile pamiętam, dwa-trzy tygodnie pracy. Uczyłam jej tylko tego na czym mi zależało, czyli natychmiastowe przybiegnięcie do mnie (dla mnie najważniejsze), chodzenie na smyczy i chodzenie przy nodze bez smyczy, siad i zostań. To ostatnie mi nie za bardzo wyszło, bo ładnie siada, czeka chwile, a jak się odwrócę i idę dalej, to daje dyla i już jest przy mnie wink.
      Chyba jakoś tak w okolicach 4-5 miesiąca zaczęłam. Jesssu, na początku to miałam ochotę ją zadusić, wyrwać głowę i torturować.
    • bswm Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 21:07
      A Ty math masz spaniela, nie?
      Nie chcę nic mówić, ale słyszałam, że to głupiutkie psy i niełatwo ich czegoś
      nauczyć... ale nie wiem, sama nie miałam do czynienia...
      • mathiola Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 21:23
        No wiesz, mądry to on faktycznie nie jest wink Ale i tak nic nie pobije jamników,
        kiedyś miałam jednego i ten to dopiero był debilny smile Nawet ukraśc się pozwolił
        jakiemuś łajdakowi uncertain
        • bswm Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 21:32
          mathiola napisała:

          > No wiesz, mądry to on faktycznie nie jest wink

          Najważniejsze, żeby miał dobre serce tongue_out

          A jamniki to fakt, głośne i nic poza tym wink
        • solejrolia Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:57
          mam spaniela i głupi to on nie jest, jeno strasznie żywiołowy.

          leżeć i siad- uczyłam od początku i jakoś tak naturalnie wyszło, że szybciutko
          przyswoił. zostań- zostanie, ale na chwilkę. najładniej idzie na smyczy jak
          pozwolę się wybiegać, jak się zmęczy to potem idzie przy nodze, także bez
          smyczy, jak ta lala .
          wskakiwanie na przeszkody, podskoki- to najfajniejsze zajęciesmile
          tylko coś nie tak jest z komendą daj łapę: pies spuszcza łeb, spojrzy ze trzy
          razy na mnie, jakby pytał: "Aga, ale na pewno?" "Aga, może jednak nie, bo czuję
          się upokorzony" i w końcu daję tę nieszczęsną łapkę
          klikera nigdy nie wykorzystywałam, ale psie chrupki jako zachęta- tak, zdarzało się.
          • stillgrey Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 23:07
            Wiesz czemu tak jest?smile Kiedy pies kladzie lape drugiemu psu na karku, pokazuje
            mu ze to on tu rzadzi. Tak samo psy traktuja polozenie lapy na kolanie czlowieka
            albo tzw. podawanie lapy, uwazaja, ze skoro czlowiek na to pozwala to znaczy, ze
            to one dominuja. Twoj widocznie jest bardzo ulegly i czuje sie skonsternowany
            kiedy oczekujesz od niego gestu dominacji.
      • figrut Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 21:53
        > A Ty math masz spaniela, nie?
        > Nie chcę nic mówić, ale słyszałam, że to głupiutkie psy i niełatwo ich czegoś
        > nauczyć... ale nie wiem, sama nie miałam do czynienia...
        Myślisz, że spaniela trudno nauczyć ? Spróbuj w takim razie z husky lub
        malamutem, to zmienisz zdanie big_grin
        • demonii.larua Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:10
          No właśnie, nasz hasek jest kompletnie nieukładalny big_grin
          To znaczy hmm... jak mu się chce to jest bardzo układny, nawet na siad reaguje i
          łapę poda. Ale jak nie ma ochoty to możesz mu najlepszy jego przysmak położyć i
          nie ruszy, o komendach nawet nie wspomnę big_grin
          Ze smyczą jest inaczej, Babol nie łazi luzem, więc smycz nie jest problemem.
          • figrut Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:16
            Mimo wszystko cholernie inteligentny pies. Nasza też słuchała jak ona uznała za
            stosowne big_grin Uczyła się bardzo szybko, ale wyegzekwować nie było można kiedy by
            się chciało. Uroda i inteligencja z brakiem bezwzględnego poddania człowiekowi
            to niestety przekleństwo tych psów uncertain
            • demonii.larua Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 09:51
              Właśnie smile Przez to, że jest taki "ludzki z charakteru" jest extra big_grin
              Szkoda tylko, że puszczenie luzem równa się z ucieczką uncertain
              A powiedz jak tam Wasze znalezisko (gdzieś mi tam na ematce wątek się obił o
              oczy), zostaje z Wami czy dalej szukacie mu domu?
              • figrut Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 10:21
                Po znalezisko przyjechał właściciel, choć trochę zmartwiona jestem, bo on raczej
                nie ma zielonego pojęcia o tych psach. Myślał że ma husky, a to malamut. Myślał,
                że jak wypuści psa na podwórko, to już psu wystarczy a to bardzo bliski kuzyn
                husky i potrzebuje tak samo energię przy boku człowieka rozładować. Ja się
                staram o adopcję suczki malamut albo miks husky-malamut (jeszcze nie zważona i
                nie zmierzona, choć bardziej malamucia) i wszystko wskazuje na to, że ona moja
                będzie smile Trochę pracy wymaga aby ją do formy doprowadzić, ale niech tylko
                przyjedzie, to już się nią zajmiemy.

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/gg/hj/swog/3GMnKcb50B9UCIvTjB.jpg
                • tabakierka2 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 10:23
                  jaki piękny!

                  figrut, a mozesz coś powiedzieć nt beaglów? czy faktycznie są takie
                  kapryśne, jak można usłyszeć? czy są to psy dla dzieci (wiesz, co
                  mam na myśli?), a jeśli nie, to jakie (z tych mniejszych) polecasz?
                  • figrut Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 10:29
                    Niestety, o beaglach nie mam zielonego pojęcia. Nigdy nie miałam i jedyna
                    styczność z tą rasą, to spotkania na spacerze. Najlepiej wejdź na stronę
                    hodowców, bo tam najwięcej autentycznych informacji znajdziesz. Unikaj nie
                    tematycznych forów, bo laicy mieszają się z profesjonalistami i nie wiesz kto
                    jest tym pierwszym i źle radzi, a kto jest drugim i radzi dobrze.
                  • olinka20 Tabaka!! 03.02.10, 10:38
                    Wejdz sobie na dogomania.pl w zakładke forum, tam sa pogrupowane wg
                    ras.
                    A z tego co ja sie orientuje beagle to psy które potrzebują
                    STRASZNIE duzo ruchu, pracy i zabawy.
                    Inaczej bedą niszczyć wszystko wokół siebie.
                • demonii.larua Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 12:07
                  Faktycznie nieco malamucia, ale piękna jest smile)
                  Nasz Babol był w masakrycznym stanie (wykupiony z pseudohodowli), do dziś ma
                  lęki związane z przeszłością, ale warto było. Nie zamieniłabym go na innego psa smile
                  https://photos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash1/hs293.ash1/22048_1276126217409_1057569617_30863011_2262472_n.jpg


                  To łon big_grin
                  • figrut Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 13:48
                    To nieźle Ci daje popalić. Wystarczy spojrzeć na jego oczy które tyko patrzą co
                    by tu zbroić big_grin
        • stillgrey Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:34
          figrut, kiedys dwa dorosle psy znajomych, akurat i husky i malamut, nauczylam
          siadac na komende i warowac w ciagu 5 minut "na kanapkę"big_grin
          ale z przychodzeniem do nogi u tych ras gorzejwink

          mathiola, chodzenie na smyczy zacznij od tego zeby nosil czesto obroze i od
          czasu do czasu przypinaj do niej smycz kiedy jest w domu, niech sie oswaja,
          pozniej puszczaj go w ogrodzie z ta smycza. Jak nie bedzie sie juz bal, to
          zacznij wychodzic z nim na tej smyczy, ale KONIECZNIE (jesli zalezy Ci na tym
          zeby nie ciagnal) kiedy tylko wybiegnie do przodu Ty stajesz, idziesz tylko
          kiedy smycz jest luzna. Troche to potrwa, z reguly dzien, dwa, ale w koncu
          zalapie, ze moze isc dalej tylko kiedy nie napina smyczy. Ale musisz byc
          konsekwentna i nie zrobic ani kroku na napietej smyczy.

          'Szkolic' mozesz np tak:
          bierzesz do reki smakolyk, trzymasz go nad glowa psa i przesuwasz w kierunku
          grzbietu, on wtedy odruchowo powinien usiasc. Jesli nie zalapie to ustaw psa tak
          zeby byl blisko sciany i powtorz manewr, jesli bedzie sie cofac do tylu, to w
          koncu trafi na sciane i usiadzie. Powtarzaj kilka razy dziennie i jak juz bedzie
          reagowal bezblednie zacznij dolaczac do tego komende siad.

          Zeby nauczyc "lezenia" wystarczy smakolyk w reku trzymac przed psem i kierowac
          reke do ziemi. Na poczatku smakolyk miej w zamknietej rece, tak zeby pies nie
          wyjal go z Twojej reki zanim sie nie polozy. Mozesz na poczatku wzmacniac
          klepaniem druga reka ziemi, zeby zalapal o co chodzi. Komende "lez" albo "waruj"
          dodaj dopiero jak juz bedzie potrafil ja wykonac.

          Po jakims czasie pies bedzie reagowal na samo podniesienie reki do gory w
          przypadku siad i na lekki ruch reka z gory do dolu na waruj, nawet z duzej
          odleglosci.

          Nie znam psa, ktorego by sie nie udalo ta metoda nauczyc, a uczylam i szczeniaki
          i dorosle psy.

          Jak juz podrosnie moge Ci napisac jak nauczyc przychodzenia do nogi z okrazeniem
          Ciebie i siadem przy nodze, robi wrazenie na kazdymbig_grin

          Najlepiej by bylo gdybys przeczytala jakies ksiazki o psach, polecam Fishera:
          www.allegro.pl/item902689782_okiem_psa_john_fisher.html
          • figrut Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:41
            Moja suczka husky i malamut którego u siebie miałam też były nauczone, ale
            niestety nie zawsze przyznawały mi rację, że siad w danym momencie to dobry
            pomysł, a już "do nogi" to pogwałcenie psich praw do wolności big_grin Jednak mimo
            wszystko kocham psy północy smile
            • stillgrey Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:46
              Na pewno masz racje, ja az tak dlugiego kontaktu z ta rasa nigdy nie mialam,
              wiec nie wiem jak to jest na dluzsza mete. Wole owczarki niemieckie i dogiwink
              • figrut Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:51
                Z wszystkich psów jakie miałam, to psy północy są najmniej usłuchane, ale jeśli
                będzie się ich partnerem (nie panem, a właśnie partnerem), wtedy można osiągnąć
                z nimi bardzo dużo. Problem w tym, że partner nie usługuje tylko współpracuje.
                To dla jednych wada, dla innych zaleta. Czekam właśnie na malamutkę do adopcji
                smile Tak mi serce drgnęło znowu jak przygarnęliśmy do siebie kilka dni temu
                uciekiniera malamuta.
                • stillgrey Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:54
                  takie sa wlasnie dogi niemieckiesmile tyle tylko, ze nie "spierdalaja" na spacerachbig_grin
      • blue_label Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 23:45
        A ja słyszałam, że rudzi ludzie są wredni wink Nie ma głupich psów - są
        tylko głupi właściciele. A spaniele zajmują bardzo wysoką pozycję w
        rankingu psiej inteligencji - 20-ste na 79 ras wink
        www.hauward.pl/ranking.html
        • blue_label Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 23:45
          Przepraszam, oczywiście 18 miejsce wink
          • mathiola Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 10:23
            O to pocieszające. Czyli że istnieje szansa, że on kiedyś będzie mądry?? wink
            • blue_label Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 11:25
              On jest mądry! Jest jak nieoszlifowany diament - musisz tylko pomóc mu zabłysnąć. Najważniejsze komendy jakich powinnaś go nauczyć to:
              siad: Stajesz, lub klękasz na przeciwko psa, trzymając w ręce smakołyk. Powoli przesuwasz dłoń nad głową szczeniaka, co powinno sprawić, że wodząc nosem za smaczkiem, opuści 4 litery wink Gdy tylko dotknie tyłkiem ziemi - chwalisz psa i podajesz smaczek (możesz użyć klikera do zaznaczenia tego momentu). Tej komendy mogą się nauczyć już 6-tyg. szczenięta.
              waruj: Siedzącemu na przeciwko Ciebie psu podsuwasz pod nos dłoń ze smakołykiem. Przesuwasz dłoń po ziemi do siebie. Przy odrobinie szczęścia piesek wodząc nosem za dłonią, położy się - wtedy pochwała/ klik i smakołyk.
              do mnie: Pies jest na lince/ smyczy (z początku niezbyt długiej, ok 2 m). Wydaj komendę "do mnie" i przy ciągnij psa, pochwal gdy podejdzie i nagródź. Wydaj komendę tylko raz, bo pies ma wyrobić w sobie niemalże bezwarunkowy odruch na tę komendę. Mów wesoło, ale stanowczo. Z czasem zwiększaj odległość, długość linki, ćwicz w różnych miejscach, w różnych sytuacjach. I ważne - wołaj psa w ten sposób tylko wtedy, gdy ma go spotkać coś dobrego. Nigdy nie mów "do mnie" gdy jesteś na psa zła, wołając go np. do kąpieli itp. Ta komenda ma się psu jak najlepiej kojarzyć, gdyż jest ona tak ważna, że dobrze utrwalona pomoże Ci uniknąć wielu stresujących sytuacji, a psu może nawet kiedyś uratować życie.

              Myślę, że dopiero gdy pies opanuje te trzy, podstawowe komendy, możesz zacząć myśleć o innych, bardziej spektakularnych wink
              Ćwicz kilka razy dziennie, w krótkich, kilkominutowych sesjach. Nie krzycz na psa jak mu coś nie wychodzi, nie denerwuj się wink Niech nauka będzie dla niego świetną zabawą smile Z czasem wydłużaj czas warowania, aż do odwołania (my jako znak zwalniający z komendy używamy "ok" - tzn, że pies nie zostanie pochwalony i nagrodzony do póki nie zostanie z komendy zwolniony) Gdy pies zacznie reagować już na komendę - nagradzaj go zawsze dobrym słowem, a okazyjnie smakołykiem.
    • fajka7 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 21:55
      Sprobuje wytlumaczyc jak sie uczy "siad".

      Bierzesz nagrode- musi byc pyszna, zeby pies sie podjarał.
      Pochylasz sie na psem, ktory podskakuje, kreci sie i zachowuje jak
      nienormalny, co to nigdy nie żarł.
      Pies oczu nie spuszcza z nagrody.
      Ty sie nad nim pochylasz z ta parowka czy co tam i mu ja pokazujesz
      blisko pyska, ale zeby nie wyrwal.
      I teraz clue: nagrode przesuwasz na linii nosa do czola, tak jakby
      do tylu, ze on zadziera te glowe i zadziera az w koncu nagroda jest
      tak z tylu nad czolem, ze musi usiasc, zeby ja nadal widziec.
      Wtedy mowisz "siad", glaszczesz, chwalisz itd.
      I tak ze 3 razy. Kilka razy w ciagu dnia.
      I teraz uwaga: jesli trzymasz nagrode zbyt wysoko- bedzie
      podskakiwal, musi byc odpowiednio nisko i blisko oczu i nosa.
      Druga sprawa: jesli nadal podskakuje i sie wierci, mozesz mu druga
      reka delikatnie dociskac zadek jednoczesnie. ALE: nie wolno tego
      tylka poklepywac, bo to sie ponoc kojarzy z klapsem (nie wiem jakim
      cudem, jesli pies bity nie byl, ale trener tak mowi). Trzeba te dlon
      polozyc tylko raz i LEKKO docisnac i szlus.

      A jak nauczysz go siadac, to masz z gorki, bo reszty mozna uczyc na
      siedzaco, czyli na spokojnie. Typu "lapa", "lezec", "daj glos" itd.

      Na smyczy:
      musisz wybrac 1 strone, po ktorej bedzie zawsze z kazdym chodzil
      (jelsi jestes praworeczna, to po lewej) i odganiac go na te strone,
      zeby sie przyzwyczail. Gdy ciagnie stanac i czekac az popusci i
      smycz sie poluzuje i nie isc dalej, az nie bedzie luzna, nawet po
      kilka krokow. No i nagradzac w kolko.
      To jest mega upierdliwe i sama dopiero cwicze, ale widze, ze sie da.
      Na pewno nie mozna samemu ciagnac smyczy w druga strone,
      sygnalizowac swojej woli szarpnieciami i sie wydzierac.
      Najlepiej przed smycza nauczyc najpierw "stoj".
      "Stoj" robia tak: pochylasz sie nad nim gdy stoi i wolniutko i
      spokojniutko glaszczesz podbrzusze mowiac cichym radiowym
      wokalem "stóóójjj" "stóójjj" i nagroda- nawet jesli postoi 3 sekundy
      na poczatku smile
      Ja mam wrazenie, ze tych nagrod tyle trzeba, ze pies nie powinien
      zarcia dostawac w zasadzie, bo ciagle ma jakis bonus - no, jesli sie
      slucha smile
      • stillgrey Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:38
        Heh, no nie doczytalam watku, a tu fajka napisala to samo co ja chcialam Ci
        przekazacsmile Tylko radze naprawde komende glosowa dolaczac dopiero jak pies juz
        bezblednie bedzie wiedzial o co chodzi i zawsze mowic tylko raz!
    • demonii.larua Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:11
      Matko Mathiola, dajże spokój to smark jeszcze big_grin
      • mathiola Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:42
        > Matko Mathiola, dajże spokój to smark jeszcze big_grin

        No tak myślę, że smark i nawet jeszcze nie próbuję, ale już na zapas się martwię smile
        Obrożę założyłam mu ze dwa tyg. temu, żeby się przyzwyczajał. Smyczy użyłam
        dzisiaj po raz pierwszy - żeby go unieruchomić po tym jak prawie odgryzł ucho w
        dzikiej zabawie memu synu. Przyczepiłam smycz do stolika z komputerem i nie był
        to najlepszy pomysł, bo stolik wyjechał na środek pokoju, dobrze, że kabli
        skubaniec nie powyrywał.
        Ręce mi opadają, on jest nie do okiełznania. Wszystkie ciuchy młode mają
        poprzegryzane z tej dzikiej miłości.
        • stillgrey Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:52
          Szkoda, ze juz 'zepsulas' pierwszy kontakt ze smycza i bedzie mial zle
          skojarzenia. Nastepnym razem lepiej odseparuj go w innym pokoju.
          O klatce juz nawet nie wspominamwink)

          Cos czuje, ze ciezkie zycie bedziesz miala z tym psiakiemwink Moze sie myle, ale
          wnioskuje po tym co piszesz, ze w ogole nie ma wyznaczonych zadnych granic i tak
          naprawde to nikt nad nim nie panuje. Im dluzej tak bedzie tym gorzej.
          • mathiola Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 23:02
            on ma bardzo ustalone granice PRZEZE MNIE, już wie, że na łóżka nie i na kanapy
            też nie i kiedy piję kawę, nie ma skakania, ale z dziećmi robi co chce, a one z
            nim też co chcą i nie mam pomysłu, jak ich odseparować od siebie. Kotłują się,
            gryzą nawzajem, biegają, piszczą, a potem płaczą, bo ich capnął zębami. W dupie
            mam, że pierwszy kontakt zepsuty, odseparowanie w innym pokoju skutkuje
            drapaniem drzwi i dzikim wyciem. One musiały posprzątać swój bałagan a on
            myślał, że to zajebista zabawa jest.
            Najwyżej pójdę do psychologa psiego wink
            To jest pierwszy tak głupi pies z jakim miałam styczność.
            Kochany i uwielbiany ale głupi jak but, uwierzcie na słowo.
            • stillgrey Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 23:17
              Eee, no to jak nie dajesz sobie wlazic na glowe to juz polowa sukcesu, zwracam
              honorwink

              Ja majac w domu szczeniaka i 2-latka korzystalam z klatki, ale to juz wieszwink W
              Twoim przypadku bylby to swietny sposob na to zeby pies mial chwile na
              odpoczynek, wyciszenie sie. Mialabys recepte na to co zrobic kiedy pies
              przesadza w zabawie i trzeba go odseparowac od dzieciakow. Kiedy nie ma Was w
              domu rzeczy bylyby zabezpieczone przed pogryzieniem przez psa. Powaznie takie
              rozwiazanie ma same zalety, takze dla psa. Jesli absolutnie nie chcesz klatki to
              sa takie specjalne plotki/kennele dla szczeniakow, ale watpie zeby to zdalo
              egzamin. Jesli sie zdecydujesz moge Ci pozyczyc moja klatke, bo stoi teraz
              nieuzywana, ale nie wiem czy to nie za maly rozmiar na spaniela.
              • mathiola Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 23:23
                zaczynam coraz poważniej rozważać tą klatkę (jak to życie weryfikuje poglądy,
                prawda...).
                Ale nie będę pożyczać (dzięki mimo wszystko) - po prostu kupię na allegro albo
                mi tatuś zrobi smile
                Bo faktycznie że ten biedny pies czasem wyspać się nie może i po kątach musi się
                chować przed tymi zbójami. A znowu jak się już wyśpi, to omatkobosko, nadludzka
                energia w niego wstępuje.
    • eyes69 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:49
      Najlepiej wprowadzic nagrody.
      Kupic jakies psie ciasteczka czy czekoladki czy zwykle herbatniki i
      nagradzac psa, jesli zrobi to, czego chcemy.
      Na poczatku trzeba pokazac, co pies ma zrobic. Musi byc odpowiednia
      komenda, ewentualnie znak reki (moj musial sie nauczyc tego i tego
      bo to pies po szkoleniach posluszenstwa i obronnych tez, wiec dziala
      nawet bez wydawania komend). wink

      Na smyczy chodzic musi, wiec chcial czy nie chcial, to byl od
      poczatku na to skazany.
      Troszke to trwalo zanim dal sie namowic na to, zeby trzymac rowny
      krok z tym, kto go prowadzi.
      A zeby go namowic do tego, to czasem trzeba bylo dac mu kare za
      nieposluszenstwo (np. kazalam mu lezec, a to dla psow jest raczej
      ponizajace).
      • tysia77 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 02.02.10, 22:52
        Mój foksterier nigdy się nie nauczył,umiał jedynie chodzić na smyczy a
        i z tym różnie bywałosmile
    • osa551 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 10:06
      Poszłam z nim na szkolenie organizowane przez związek kynologiczny jak miał 6
      miesięcy. Teraz ma 9 lat - i dotąd nie ma z nim jakiegogolwiek problemu, nawet
      jak 4 lata latał sobie po podwórku - to na komendę bez przypominania reagował od
      razu.
      • mathiola Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 10:24
        > Poszłam z nim na szkolenie organizowane przez związek kynologiczny jak miał 6
        > miesięcy.

        droga to impreza jest?
        • opium74 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 11:43
          związek kynologiczny NIE!!!! przeważnie tam są stare metody. Poszukaj szkoły
          gdziepracuje sie KLIKEREM
          polecam tez forum:
          www.psiesprawy.pl
        • osa551 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 04.02.10, 14:22
          > droga to impreza jest?

          Cena mnie wtedy chyba nie powaliła (ok 400-500 zł za 3-4 miesiące). Jest to
          jednak inwestycja czasochłonna. Tzn szkoła odbywa się w sobotę i w niedzielę po
          2 godziny, a dodatkowo na wiosnę jeszcze np. 2 godziny w środy wieczorem.

          Moim zdaniem jak najbardziej się to opłaca - bo pies jest do opanowania w
          większości sytuacji typu, spacer, goście, wyjazd samochodem etc. Mam drugiego
          psa, które szkoliliśmy sami i też jest prawie zawsze posłuszny - tylko kurde -
          "prawie" robi wielką różnicę w podbramkowych sytuacjach.

          Jeśli chodzi o szkolenie z klikerem - to stosuje się je również na szkoleniach
          związku kynologicznego i dla cokera jest pewnie jak najbardziej adekwatne.

          Ja mam sznaucera olbrzyma - to nie jest piesek z kanapy, tylko bydlak, który ma
          ponad 40 kg. I jakby mnie chciał pociągnąć na smyczy, albo rzucić się na
          jakiegoś psa - to tym klikerem to ja sobie mogłabym mu wtedy "kliknąć".
    • chococino Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 12:16
      Mój pies ma 1,5 roku i nadal nie umie chodzić na smyczy, szarpie, biega jak
      szalony z lewej na prawą i odwrotnie, ostatnio wpadł na rowerzystę na przykład,
      więc już się nie łudzę, że się nauczy, chyba że na starość nie będzie mu się
      chciało. Łapę nauczył się sam dawać. Taka to z niego menda, że jak coś na jego
      korzyść, to się naumie od razu.
      • blue_label Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 12:22
        Ja jednego z moich roztrzepanych spanieli nauczyłam chodzić na smyczy za pomocą obroży typu gentle leader - ŚWIETNA SPRAWA smile Wygląda to mniej więcej tak:

        https://www.drsfostersmith.com/images/Categoryimages/normal/p-32442-41054-21517-dog.jpg

        Oczywiście trzeba dobrać odpowiedni rozmiar takiego kantarka, ale są one łatwo dostępne m. in. w internetowych sklepach zoologicznych. Wcześniej warto psa do takiego kantarka przyzwyczaić w domu wink
        • chococino Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 12:25
          A ja mam właśnie spanielawink
          • zales239 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 13:46
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/oa/ej/yjkr/0IzCiUJsS6ixBAhrAB.jpg

            Jak widać to jest jajnik ma 6 lat i za cholerę niczego go nie można
            nauczyć,chce spać w łóżku,szczeka jak opętany na wszystko,ucieka na
            rewiry,szarpie i ciągnie na smyczy.
            Teraz jak jest zimno na dworze to tylko szybki sik na dworze i już
            puk,puk w okienko i najlepiej do łóżeczka,ale nie pozwalamy.
    • fajka7 Re: Jak nauczyłyście swoje psy 03.02.10, 14:37
      Mathiola 4 miesieczny szczeniak jak najbardziej sie kwalifikuje do
      pierwszych kilku polecen i wcale nie jest za mlody.
      6 miesieczne odbywaja juz regularny kurs posluszenstwa.
      Bo to nie doroslego psa sie wychowuje, tylko szczeniaka wlasnie.
      Takze sie nie szczyp, tylko go ucz.
      Natomiast jest tak, ze wbrew pozorom zestawienie dzieci plus
      szczeniak wcale nie jest najszczesliwsze.
      Bo zeby psa ulozyc sprawnie i jak trzeba, wszyscy domownicy powinni
      traktowac go tak samo konsekwentnie. A dzieci nie potrafia stawiac
      granic, od tego sa dziecmi. A tu trzeba przeciez zbudowac hierarchie.
      I od tego jest dorosly, gdy juz jest taka sytuacja.
      Bo takie dziecko dla szczeniaka to kolega, a nie pan i sie robi cyrk.
      Zeby to jakos ogarnac i sie na przyszlosc nie uwalic klopotliwym
      psem, musicie (czyli Ty i pan maz) ustalic jakies zasady
      bezwzgledne, z dziecmi tez, chociaz kilka.
      Bo z takim skolowanym psem to potem same klopoty, a frustracja
      rosnie.
    • fajka7 psie przedszkole 03.02.10, 14:40
      jest u Was?
      tam chodza takie gnojki szczerbate wlasnie i sie siadac ucza i
      przybiegac jak sie wola
      wlasnie uczeszczam i sobie chwale- raz w tyg, w weekend, zamiast
      spaceru, konstruktywne zajecia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka