Dodaj do ulubionych

a tego to wam jeszcze nie opowiadałam

02.02.10, 21:55
W najbliższą sobotę jedziemy na tydzień w góry. Kilka dni temu jeden
koleś z pracy mojego męża spytał się czy mój mąż cyt "nie może urwać
się z uropu na kilka dni" (?WTF??? !@#$%). Chodziło o to, że on ma
mieć jakieś spotkanie z klientami i mój m byłby potrzebny na tym
spotkaniu. Odpowiedź mojego męża była oczywista. Czyli, że NIE. A
wiecie co ten kolega mu powiedział??? Spytał mojego męża czy zdaje
sobie sprawę, że szef szefów może go cofnąć z urlopu. Nosz kurwa!
Wiem, że może, ale zabrzmiało to tak jakby tamten celowo chciał
zepsuć urlop mojemu mężowi. Na szczęście uświadomiłam mojego męża,
że w czasie wyjazdu będzie korzystał z urlopu tacierzyńskiego, więc
tamten może go conajwyżej pocałować w doopę.
Macie w swoich pracach takich "beszczlów"?
Obserwuj wątek
    • epistilbit Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 02.02.10, 22:05
      Mamy, mamy. Długo by opowiadać. Najlepsza była laska z administracji, która
      wystosowała maila do kobiet(!!), że bardzo prosi o nie załatwianie grubej
      potrzeby w pracy. Bowiem jeśli osoba A zrobi qpe, po niej wejdzie osoba B do
      kabiny tylko na siusiu, a po B wejdzie C, to ta ostatnia będzie myślała że ten
      smrodek jest po qpie osoby B. Co stawia B w niekomfortowej sytuacji.
      • asiaiwona_1 Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 02.02.10, 22:10
        żartujesz??????
        big_grinbig_grin
        • epistilbit Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 02.02.10, 22:12
          Nie. Oczywiście było to bardziej kwieciście napisane i zamiast słowa qpa padała
          tam niezręczna potrzeba, ale sens ten sam.
          • kotka.zielonooka Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 02.02.10, 22:33
            O ja cie...
            A masz moze skan tego maila?
            daj!
            wymaż nazwe firmy, adres mailowy i wszystkie dane ale daj! błagam!!!- toz to sie
            na joe.monstera nadaje!!!smile
          • mamc-ia33 Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 02.02.10, 22:34
            oj mam mam nawiedzone mohery w pracy MASAKRA
            • bernimy Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 03.02.10, 08:48
              Nie, tak to nie mam, ale za to mam DUPKA w pracy mnie
              podczytujacego. A że ostatnio często wspominam tu o tym dupku, to
              dosłownie strzela focha big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin A przecież teoretycznie
              ja nic nie wiem, że On czyta, a On nic nie wie, że Go mam za dupka i
              tak Go nazywam to skąd ten foch???

              Co do uropu, przecież przerwanie urlopu powoduje, że urlop się nie
              liczy i pracownik może odebrać znów urlop smile
              • olinka20 Bern 03.02.10, 09:38
                To dzisiaj dupek dostal do wiwatu smile
                Foch nad fochy dzisiaj Cie czeka smile
                • bernimy Re: Bern 03.02.10, 09:48
                  A niech się fochuje ten ... dupek. Strasznie sie brzydzę
                  grzebaniem/szperaniem w cudzych rzeczach a takie podczytywanie też
                  dla mnie jest włażeniem z buciorami w cudze życie. To dla mnie jak
                  czytanie cudzych maili czy smsów. Kurnia, ma swoje życie, niech się
                  odpierpapier od mojego!
                  A w ogóle to jestem odporna na fochy big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                  • asiaiwona_1 Re: Bern 03.02.10, 09:49
                    bernimy napisała:

                    >
                    > A w ogóle to jestem odporna na fochy big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                    Taaaaaak?????? big_grinbig_grinbig_grin
                    • bernimy Re: Bern 03.02.10, 10:09
                      Tak i pewna magielka się do tego przyczyniła big_grin Jak foch jest raz
                      na rok, to można GO przeżywać, ale jak jest foch za fochem co kilka
                      dni, to się człek uodparnia big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                      • asiaiwona_1 Re: Bern 03.02.10, 10:11
                        bernimy napisała:

                        > Tak i pewna magielka się do tego przyczyniła big_grin

                        Cóż to za wstrętna magielka, zła, niedobra. A fe big_grin
    • ez-aw Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 03.02.10, 08:48
      Owszem, mamy. Staram się przyzwyczaić, ale trudno mi to idzie.
      Normą jest, ze jak gdzieś jedziemy, to mąż dostaje firmowego lapka z internetem. I jak trzeba, to pracuje podczas urlopu.
      Sytuacja z zeszłego tygodnia i to całe zamieszanie z masażem. Pomysł szefa mojego męża: to może dostaniesz laptopa, Ez będzie masowana, a Ty będziesz pracował? Tu akurat, mąż odrzucił ten pomysł natychmiast. Jedak na urlopie się nie da sad
      • pulcino3 Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 03.02.10, 09:52
        macie
    • orissa Re: a tego to wam jeszcze nie opowiadałam 03.02.10, 09:54
      U nas takich numerów nie ma. Urlop to urlop, planowany dużo wcześniej na 14 dni latem, w ciągu roku między różnymi świętami czy wg innych naszych potrzeb i nie ma bata, żeby ktoś próbował nam wciskać choćby myślenie o pracy w te dni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka