asiaiwona_1
02.02.10, 21:55
W najbliższą sobotę jedziemy na tydzień w góry. Kilka dni temu jeden
koleś z pracy mojego męża spytał się czy mój mąż cyt "nie może urwać
się z uropu na kilka dni" (?WTF??? !@#$%). Chodziło o to, że on ma
mieć jakieś spotkanie z klientami i mój m byłby potrzebny na tym
spotkaniu. Odpowiedź mojego męża była oczywista. Czyli, że NIE. A
wiecie co ten kolega mu powiedział??? Spytał mojego męża czy zdaje
sobie sprawę, że szef szefów może go cofnąć z urlopu. Nosz kurwa!
Wiem, że może, ale zabrzmiało to tak jakby tamten celowo chciał
zepsuć urlop mojemu mężowi. Na szczęście uświadomiłam mojego męża,
że w czasie wyjazdu będzie korzystał z urlopu tacierzyńskiego, więc
tamten może go conajwyżej pocałować w doopę.
Macie w swoich pracach takich "beszczlów"?