Dodaj do ulubionych

Dylemat straszny

04.02.10, 21:20
Będzie w punktach, bo inaczej się strasznie rozpiszę.
1. Pracuję w firmie x, gdzie atmosfera jest kijowa, wisi nam syndyk na karku,
jedyny plus pracuję tylko 6h, reszta na umowę zlecenie jak mam czas.
2. Dostałam propozycję pracy na wymarzonym stanowisku w firmie y. Pieniądze
troszkę lepsze, jest jakiś skok w karierze, bo od 3 lat wiszę na tym smętnym
stanowisku. Wada: praca 8 h do 16.
3. Przedszkole czynne do 17.
4. Nie dam rady dojechać, żeby zdążyć odebrać Kruszynkę.

Będę musiała prosić o pomoc exa albo jego mamę. Będą mi truć dupę. Poza tym
strasznie się boję, że będę mieć dla synka mniej czasu, że przez to ucierpi,
dodatkowo jeszcze studiuje i nie ma mnie w co drugi weekend (tak mam ustalone
z exem, że wtedy Młody jest u niego). Strasznie się boję, nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:21
      a opiekunka odbierająca dziecko i czekająca na twój powrót nie wchodzi
      w grę?
      • zocha16 Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:24
        no własnie, opiekunka rozwiąże ten problem. Jest taka możliwość ?
      • epistilbit Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:27
        Myślałam o tym, żeby dopłacić jakiejś mamie co odbiera koło 16, co by wraz ze
        swoim dzieckiem odbierała mojego i tam on czekał, to jest kwestia góra półtorej
        godziny. Rozmawiałam z exem i on się bije w pierś, że wraz z mamą się tym zajmą.
        Niech im będzie. Ja się ogólnie boję, że przy tym czy innym rozwiązaniu będę
        miała dla Syna mało czasu.
    • mandziola Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:23
      Zapytaj czy nie wchodzi w gre praca 7-15, lub chociaz 7.30 - 15.30? Wielu szefom
      jest obojetne kiedy - byleby było zrobione.
    • aguacate Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:24
      Ej, chyba bajwazniejsze, ze bedzie mial spelniona zadowolona mame?
      Moze uda ci sie znalez kogos, kto ci pomoze przy odbiorach? Moze po
      paru miesiacach dogadasz sie z pracodawca, zeby pracowac 7.30 -
      15.30? Bedzie dobrze.
    • karra-mia Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:25
      Ja bym brała ppunkt 2. Dziecko będzie coraz starsze, więc spokojnie
      wszystko się jakoś połapie. Jeżeli rzeczywiście mogliby odbierać
      młodego, to dobrze. Wkońcu dziecko ma tatę, więc chyba nie ejst to
      przestępstwo, ze go prosisz o pomoc. A i nie powiem, ale punkt "kasa
      trochę lepsza" też odgrywa tu znaczną rolę. Bo i z wiekiem dziecka
      jego potrzeby wzrastają.
      Głowa do góry, do odważnych świat należy, wszystko się poukładasmile
      • epistilbit Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:29
        Stanowisko jest sztywne. 8-16. Właśnie o jego wzrastające potrzeby mi też
        chodzi, wszystko co robię, to dla niego.
    • kotka.zielonooka Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:33
      BIERZ TE DRUGA PRACE!!!

      Praca w kijowej firmie z niepewna przyszloscia? - na kij ci to ?!
      za chwile syndyk wejdzie , zlicytuja, upadna i zostaniej z reka w nocniku!
      w najgorszym razie albo szukasz innego przedszkola - czynnego np. do 18.00 albo
      opiekunke na te godzine po 17.00
    • mathiola Re: Dylemat straszny 04.02.10, 21:51
      Jestem za drugą pracą. Wszystko się poukłada. Ex niech się wykaże, w końcu to
      jego dziecko również. A twoja przyszłość musi być pewna i stabilna, w końcu
      jesteś samotną matką
      • tedesca1 Re: Dylemat straszny 05.02.10, 09:36
        dylemat to ja bym miała gdybym musiała pracować do 18,ale do 16?
        moim zdaniem powinnaś wziąć drugą pracę, skoro ex i babcia mogą Ci pomóc w
        odbieraniu dziecka to skorzystaj, przecież oni też na tym skorzystają, bo nie
        wierzę, ze to byłaby dla nich katorga
    • freederike Re: Dylemat straszny 05.02.10, 13:20
      a ja Ci radzę zrobić rozeznanie wśród rodziców i pogadać z
      dyrektorką przedszkola, u nas przez pierwsze dwa lata przedszkole
      było czynne do 17, ale potem, na wniosek rodziców przedłużono dyżur
      o pół godziny. Dyrekcja nie robiła problemów, ponoć mają w statucie
      taki zapis, że na wniosek rodziców muszą się dostosować.
      Innym jeszcze rozwiązaniem byłoby przeniesienie dziecka do
      przedszkola blisko miejsca pracy, ale to już zależy od możliwości,
      stabilności zatrudnienia no i dziecka.
    • moninia2000 Re: Dylemat straszny 05.02.10, 13:37
      Rozumiem Ciebie doskonale, bo sama mam podobna sytuacje czasami, a
      zawsze rozwazam pod dobro coreczki.
      Jednak mam dobre uklady z eksem...
      Coz, ja bralabym jednak prace (nie ma to jak szczesliwa mama) i o te
      jedna godzinke pomartwila sie w zaleznosci od tego co jest najlepsze
      dla coreczki.
      Gdyby to bylo przebywanie z tesciowa i eksem zostawilabym sprawe
      wlasnie tak, jesli oni byliby przychylni.
      Jesli by sie wypieli poszukalabym innego rozwiazania- koniecznie!
      Pogadalabym z inna mama z przedszkola, aby dziecko odebrala na te
      godzinke, w zamian np.zaproponowalabym "oddac" ten czas opiekujac
      sie dzieckiem tejze kiedy indziej. Albo z rodzenstwem moim albo z
      jakas sasiadka na przyklad, ktorej nie robiloby roznicy odebrac
      dziecko i byc z nim w moim domu te godzine lub nawet pal licho, u
      siebie.
      W kazdym razie, patrzac jakkolwiek patrze, na korzysc wyjdzie Ci
      spelnienie zawodowe oraz realizacja marzen w sferze pracy.
      Powodzenia!!!
    • osa551 Re: Dylemat straszny 05.02.10, 13:38
      1. Pracuję w firmie x, gdzie atmosfera jest kijowa, wisi nam syndyk na karku,
      > jedyny plus pracuję tylko 6h, reszta na umowę zlecenie jak mam czas.

      Jednym słowem - za chwilę możesz zostać w ogóle bez pracy prawda?

      >Strasznie się boję, nie wiem co robić.
      Usiąść i płakać.

      Zastanów się czego chcesz - odejść z roboty, która i tak jest zagrożona i za
      chwile możesz zostać bez pracy, czy tkwić tam dalej. Warto usiąść i zastanowić
      się nad swoim życiem rozważając wszystkie za i przeciw.

      Moja matka pracowała na pełny etat, a czasami, jak ojciec był chory - żeby
      utrzymać rodzinę pracowała na dwa etaty. Jakoś nie uważam, żeby mi się krzywda
      stała, ale jak tak drżysz o syna - to może po prostu podejmij decyzję, która
      zapewni dziecku szczęśliwą is stabilną emocjonalnie matkę. Nie wiem, czy to
      będzie stara praca czy nowa. Ty to wiesz.


    • attiya Re: Dylemat straszny 05.02.10, 14:01
      niech ex odbiera dziecko i tyle
      w końcu to tez jego dziecko
      nalegaj
    • madameblanka Re: Dylemat straszny 05.02.10, 14:02
      nie wyrobisz sie w godzine po dziecko? Po za tym jak wpadniesz te 10 minut
      później to nic sie nie stanie. Wiem że można sie dogadać z przedszkolankami.
      I bierz tą drugą robotę!!
      • ma2ma Re: Dylemat straszny 05.02.10, 15:06
        Tylko opcja 2 wchodzi w gre, bo jezeli syndyk wam wisi nad glowa, to
        za chwile firma bedzie miec problem-skad masz brac pieniadze, bo
        moze byc niewyplacalna i nie dostaniesz wyplaty. Wiec problem z
        odebraniem malucha sie sam rozwiaze, bedziesz siedziala w domu i
        miala mnostwo czasuwink

        ale tak na serio bierze 2 prace, ex niech ci pomoze, w koncu tak jak
        piszesz to kwestia 1,5 godziny a kontakt z tata tez jest "wskazany",
        a o to ze bedziesz miala malo czasu dla synka-coz, troche mniej
        czasu ale za to pewniejsza przyszlosc, chyba w tym przypadku
        (samotna mama) jest lepsze rozwiazanie a nizeli na
        odwrot....powodzenia
        • doral2 Re: Dylemat straszny 05.02.10, 15:23
          ja bym wzięła opcję drugą.

          nie chodzi bowiem o to ile czasu spędzasz z dzieckiem, ale o to w JAKI sposób to
          robisz.

          dzieciak nie będzie pamiętał dłuuuugich dni. będzie pamiętał fajne chwile.
          dasz radę. w końcu sroce spod ogona nie wypadłaś smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka