pisze w nowym zeby nie zaginał w tamym
zaczełyscie pisac jedna przez druga o swoich madrościach zadna sie nie pofatygowała i nie przeczytała moich odpowiedzi nawet po tym jak napisałam iz watek był faktycznie chaotyczny i próbowałam w odpowiedziach uzupełnic
ale efekt nadal taki sam
- po co ja brałas na rece
wyjasniam - wziełam ja juz na koniec zeby podniesc z ulicy( miałam ja tam zostawić ? samochody czekały w tym 1 autobus ) wtedy zaczeła sie histeria ze ona nie idzie do domu tylko chce lezec na ulicy dlatego na siłe ja wziełam do domu
- nie dostała po fakcie tylko za sytuacje na klatce kiedy zaczeła mnie juz kopac i szarpac sie zemna ( przyznałam sie do błedu jest mi ztym żle )
- nie wziełam jej na siłe do sklepu tylko sama chciała isc po drazetki ( kupiła je sobie)