Dodaj do ulubionych

Dogadujecie się z własną teściową?

15.03.10, 21:47
Tak jakoś mnie naszło.
Ja z moją jesteśmy na zasadzie:Nie lubię Cię ale akceptuję ponieważ jesteś żoną mojego syna/Matką mojego męża.
Podejrzewam że moje kontakty z teściową miałyby całkiem inny wymiar gdyby siostra mojego męża nie mieszała się we wszystko.
Ogólnie to zła kobieta nie jest(teściowa)i chciałabym z nią mieć dobre kontakty.Niestety przez nasz(mój i męża)konflikt z jej córką jest źle.Wiadomo że Matka zawsze będzie za swoim dzieckiem(Moja Mama za mną,teściowa za swoją córką)
Tylko tak jakoś mi szkoda...
Jak słucham koleżanek,znajomych ktore opowiadają że do teściowej mogą zawsze zajrzeć na kawkę,pogadać o pierdołach itepe to jakoś mi przykro...
Obserwuj wątek
    • lady.godivia Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 21:53
      z pierwszą było kiepsko
      teraz z drugą jest o niebo lepiej, bo i ona charakter ma zupełnie innysmile
    • karra-mia Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 21:54
      Teraz już chyba tak. Ale potrzeba nam było czasu, musiałyśmy iść na kompromisy, musiałyśmy poznac swoje miejsce w szeregu. Na początku małżenstwa teściowa wisiała nad nami non stop, zagłaskałaby nas na śmierć, wszystko chciała robić, wpierdalała się we wszystko, wymuszała ostatnie zdanie. Wkońcu we mnie coś pękło, była ogromna awantura z teściami, z mężem. ogólnei kwas i się atmosfera oczyściła. Mój syn to mój syn i ona jest tylko jego babcią - zasada, której ona złamać nie może i już nie próbuje.
      Nie walczymy ze sobą, nie konkurujemy, ale też bez przesady - nie wpadam do niej na kawkę i na ploty, bo od tego mam kogo innego.
      Jest poprawnie, czasem nawet fajnie.
      O wiele fajniej mam z teściem - ale dlatego, ze mój ojciec zmarł, jak miałam 6 lat, więc niejako teraz znalazłam sobie tatę w teściu. A on jako ojciec dwóch synów, wkońcu ma córkętongue_out
      • doral2 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 21:57
        nie bardzo.
        bo zmarło się jej, zanim zdążyłam ją poznać smile
        ale za to mój małżonek ze swoją teściową, a moją mamuńcią dogadują się
        koncertowo. właśnie sobie drynie piją big_grinbig_grin:big_grin
      • alesio23 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 21:59
        Dotychczas wydawało mi się, że ulubienicą mojej teściowej jest jej
        druga synowa. Może i dalej tak jest, jednak po moich ostatnich
        perypetiach z małzonkiem(podczas których stanęła za mną murem,
        wsparła psychicznie i w ogóle była bardzo bardzo pomocna) dotarło
        do mnie, że jej nie doceniałam i od tamtej pory nie dam złego słowa
        na kobietę powiedzieć. Dziś z pełną świadomością stwierdzam, że
        dogaduję się z nią naprawdę dobrze.
        • adkam77 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 22:03
          Po mojej pierwszej teściowej kazda następna jest aniołem. Ale
          naprawde obecna jest bardzo fajną kobietą.
    • mathiola Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 22:02
      Dogaduję się.
      Znaczy mam świadomość jej niedoskonałości a ona ma świadomość moich
      niedoskonałości i wiemy obydwie, że gdybyśmy miały mieszkać razem, dogadywanie
      się szybko by się skończyło.
      Na szczęście mieszkamy oddzielnie i akceptujemy wzajemnie swoje wady oraz
      szanujemy się za zalety smile
      Lubię zapakować się w auto i pojechać do niej na dzień - dwa. Wracam z wałówką
      wystającą z bagażnika, bo ona tak właśnie okazuje miłość. Karmieniem mianowicie smile

      Wiem, że ma mnóstwo wad, ale szanuję ją, bo miała życie, którego ja bym nie
      chciała mieć. I dała radę. I jest świetną babcią, taką najprawdziwszą na
      świecie. I mnie miłuje i hołubi smile Czego więcej chcieć wink
      • elske Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 22:08
        Nigdy nie miałam teściowej.Mojego męża poznałam przypadkiem, w dniu jej pogrzebu
        (dosyć smutna historia,mąż dużo przeszedł,tesciowa 3 lata chorowała ).
        A z teściem widuję się raz w roku .Wpadamy w odwiedziny na godzinkę-dwie(sam
        sobie na to zapracował).I to wszystko .
    • figrut Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 22:16
      Ja właśnie siedzę i ryczę, bo przed dwiema godzinami odesłałam moją teściową na
      onkologię. Wszystko tak szybko się potoczyło. Jeszcze 10 dni temu nic nie
      wskazywało na to, że sprawa jest aż tak poważna. Dziś już ciężko było jej mówić
      bo tak szybko się męczy i mówi niewyraźnie na dużej dawce tramalu. Kocham moją
      teściową mimo, że mieszkamy w jednym domu. Zawsze wpadałam do niej na kawkę
      którą sama sobie jak w własnym domu robiłam, albo zwyczajnie wpadałam posiedzieć
      u niej i pogadać przy jakiejś robótce. Latem z dzieciakami po drzewach łaziła,
      dziś gaśnie w oczach.
      • mathiola figrut 15.03.10, 22:32
        ależ mi się smutno zrobiło sad
        • ba_warka Re: figrut 15.03.10, 22:35
          firgut,przykro mi..

          A z moją teściową bardzo się dogaduję.
          • ba_warka figrut-przepraszam,że przekręciłam Twój nik 15.03.10, 22:42

        • ez-aw Re: figrut 15.03.10, 22:36
          Przykro mi Figurt sad

          Jeśli chodzi o maja teściową, to jest to dobra kobieta. Miałyśmy w życiu jedno ścięcie i ono ustawiło wszystko w odpowiedni sposób.
          Za daleko mam by wpadać na kawkę, ale nie mam oporów by jechać do nich na 2 czy 3 tygodnie (święta, wakacje). Gdybyśmy się nie dogadywały, to nie wytrzymałabym tak długo u nich smile
          fajna jest kobieta, każdemu takiej życzę.
          • tysia77 figrut 15.03.10, 22:39
            Przykro mi bardzosad
            • figrut Re: figrut 15.03.10, 22:44
              Dzięki dziewczyny. Staram się żyć zupełnie normalnie, bo w końcu życie płynie
              nadal i po za świadomością i coraz gorszym stanem nic się nie zmieniło. Wyć mi
              się chciało jak dziś na teściową patrzyłam. Zawsze pełna energii, a dziś resztką
              sił wypełniała papiery, kazała sobie z biura karton dokumentów przywieźć, bo jak
              ona tego nie zrobi, to likwidator o pensje ludzi tak nie zadba. Sama umiera, a
              nie chce aby inni bez wypłaty cokolwiek ucierpieli.
              • semida Re: figrut 15.03.10, 22:55
                Figrut naprawdę bardzo mi przykrosad
                • solejrolia Re: figrut 15.03.10, 23:14
                  ojej, strasznie mi przykro, życzę dużo sił, dla Tesciowej i dla Was
      • migotka-2 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 08:44
        Bardzo smutno jest kiedy odchodzi przyjaciel, a my zostajemy z bezsilnością,
        bezradnością i pustką. Trzymaj się jakoś!
      • bernimy Figrut, strasznie mi przykro 16.03.10, 10:49
        Życzę sił!
    • marjanka_boss Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 22:44
      Nie, bo nie mamy wspólnego języka smile

      m.
    • solejrolia Re: Dogadujecie się z własną teściową? 15.03.10, 23:09
      może nie przyjaźnimy się jakoś bardzo, ale tak, lubimy się i tolerujemy nasze
      wady i słabości. najlepsze jest to, że mieszkamy od siebie daleko, a to tylko
      wpływa bardzo korzystnie na nasze relacje i ułatwia nam życiesmile
      • tabakierka2 przykro mi, figrut:( 16.03.10, 07:42
        Nie wiem, czy się dogadujemy.
        Kontakty mamy poprawne. To dobra kobieta, kocham ją, a i ona
        wielokrotnie powiedziała mi,że mnie kocha. Podobnie jak u math, ona
        swoje przywiązanie i troskę okazuje gotując to, co kto lubi
        najbardziejwink Kiedy dowiedziała się, że będziemy mieli dziecko
        wyściskała mnie i męża, powiedziała, że będziemy wspaniałymi
        rodzicami a ja piękną i kochaną mamą (!). Mega miło coś takiego
        usłyszeć, szczególnie kiedy gdzieś tam w głębi człowiek zastanawia
        się jak sobie poradzi. Gorzej dogaduję się z teściem, bo to człowiek
        o dwóch twarzach - jedno mówi, drugie robi, hipokryta niesamowity,
        ale to już inna historia.
    • gku25 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 07:58
      Nie lubię i nie akceptuję. Szkoda tylko że jej podły charakter wyszedł dopiero
      po naszym ślubieuncertain Przedtem nawet zdarzało mi się ją chwalić.
    • milva_barring Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 08:10
      Czy się dogaduję?? Raczej tak. Zwłaszcza od kiedy nie mieszkamy razem. Nie
      jesteśmy przyjaciółkami od kawki i plotek, ale doceniam to, co robi dla swoich
      dzieci i wnuków. Każda z nas ma inne priorytety w życiu, ale raczej nie ma wojen
      między nami.
      • mariolkka Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 08:24
        Oj nie ja ze swoja tesciowa sie nie dogaduje, bo jej zwyczajnie nie
        lubie i juz, ma dziwny charakter wychowala swoje dzieci na
        leniuchy, wszystko za nich robila.
        Jednak od czasu jak po slubie zamieszkalismy u moich rodzicow moj
        maz bardzo sie zmienil, na lepsze oczywiscie.
        Tesciowie mieszkaja od nas 30 minut jazdy autobusem, my mieszkamy na
        wsi, w lesie oni w malym miasteczku ile razy zapraszalismy ich zeby
        do nas przyjechali, nie tesciowa woli sobie lezec przed telewizorem.
        Gdybysmy od czasu do czasu, glownie za sprawa meza, nie jezdzili do
        nich od czasu do czasu to widzieliby wnuczke raz do roku na jej
        urodziny, bo wtedy racza laskawie przyjechac, a nie sorry to ja po
        nich jezdze i ich zawoze.
        A nie ma problemu zeby do corki do Szwecji latac samolotem
        wrrrrrrrrrrr
    • jasmin80 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 08:23
      Mi też trochę przykro że ni mam z teściową takich stosunków jakbym chciała, że
      wpadnie na kawkę, pogada itp. Ogólnie to dobra kobieta ale ciężko mi się z nią
      dogadać, jej jedynym tematem do rozmowy są wnuki i ewentualnie sprawy kuchenny
      nic poza tym. Niestety mąż nie jest jej ulubionym dzieckiem tylko jej córka. Mąż
      ma do niej żal że sponsoruje całkowicie córeczkę, a ja o coś innego, że córka
      jest od niej ważniejsza od syna, że wnuk od córki jest od niej ważniejszy od
      naszego. Pokazuje to w widoczny sposób. A siostra męża ma do nas jeszcze
      pretensje że nam to przeszkadza. Dziwny układ ogólnie i chciałabym żeby było
      inaczej.
      • migotka-2 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 08:54
        O coś dla mnie!!!
        Teściowe posiadam dwie, jedną ex, jedną obecną.
        Do ex teściowej mówię mamo i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Cudowna
        kobieta, dzieci ją uwielbiają i ona uwielbia wszystkie wnuki. Mnie traktuje jak
        ukochaną córkę i mojego W też bardzo przyjaźnie.
        Natomiast obecna, znana na forum i nie tylko jako Żmijka o tu jest troszkę
        inaczej, bo:
        gdybym pozwoliła na dotowanie finansowe Jedyniecudnej i jej dzieci,
        gdybym chwaliła i uwielbiała nie swoje tylko Jedyniecudnej
        gdybym na każde zawołanie Żmijki i JC przybywała (bawić dzieci, pomagać w domu,
        użyczać samochodu itd)
        gdybym pozwoliła W przesiedzieć u JC w celach pomocowych
        gdybym nie posiadała syna z W
        itd itd
        to nie byłabym suką, k..., szmatą, skąpcem, i ogólnie rzecz biorąc szują to
        nasze kontakty byłyby bardzo przyjacielskie.

        Czasami było mi bardzo przykro z tego powodu, jednak zaczęłam zachowania pań
        obracać w żart i poprawiła się przynajmniej moje samopoczucie, bo kontakty
        zdecydowanie nie!
    • 18_lipcowa1 tak. 16.03.10, 08:50
      Tak. Mam bardzo dobrą teściową i świetnie się dogadujemy.
    • deodyma Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 08:58
      nie i nigdy sie z ta kobiata nie dogadam.
      zreszta to taki czlowiek, ktory z nikim nie jest w stanie sie
      dogadac, nawet z rodzona matka i swoim rodzonym synem.
      ze wszystkimi sklocona, bez przyjaciol i znajomych.
      • grejdi Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 10:42
        Nieźle. Mieszkamy oddzielnie, duuży plus, faworyzuje córkę, jakoś mi to
        specjalnie nie przeszkadza. Przyjeżdża do nas od czasu do czasu, stara się być
        pomocna, a nie tylko leżeć i pachnieć.
        Lubię ją i szanuję, nie ma wtrącającego się usposobienia. Jest rozwódką, pomaga
        córce we wszystkich formach, nam nie "bo sobie radzimy". I dobrze.
    • attiya Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 10:08
      nie, nie spotykamy się i jest git
      • opium74 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 10:12
        tak, moja teściowa to fajna babka.
        Wiadomo jak każdy ma jakieś wady ale ogólnie lubie ją jako czlowieka smile
        Młodego Gnoma kocha miłością absolutną i całkowitą, mnie traktuje jak córkę a
        swojego własnego syna czasem nazywa "gniotem" jak zachowa się jak cham smile
    • moonshana Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 10:11
      oczywiście że dogaduję się z teściową! ja mówię " dzien dobry" ona mówi " dzień
      dobry" i po dogadywaniusmile aaaaaaaa, nie, czasem jeszcze o pogodzie porozmawiamy.
      inne tematy są unikane ze względu na zagrożenie nie-dogadywania się.
    • jowita771 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 10:17
      Dogaduję się, mam bardzo fajną teściową. Ja też jestem fajna, dogaduję się też
      świetnie z moją niedoszłą teściowąsmile
    • aniuta75 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 10:17
      Już teraz nie muszę z nią wcale rozmawiać bo się obraziła smile.
    • bernimy Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 10:47
      Nigdy nie marzyłam o teściowej do kawki bo to zbędne ale mogłoby być
      mniej fałszu i obłudy. Ale bez przesady, to tylko teściowa wink
      Dogadujemy się. Tak to dobre słowo i jedyne możliwe. Tolerujemy i
      dogagdujemy big_grinbig_grinbig_grin
      Dodam, że widzimy się codziennie, a to ważna informacja, bo łatwo
      mieć jest dobre kontakty widując się 1-2 razy w roku wink
    • loolipop Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 10:47
      moja tesciowa jest ok
      dobra kobieta, ciezko sie z nia gada bo ona nie umie rozmawiac za
      bardzo o pierdołach, polityka to jej konik a moj nie i ot co
      duzo pomaga i ingerowac tez chce ale dajemy sobie z nia rade
    • dragica Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 11:01
      Moje stosunki z tesciowa sa li i jedynie oficjanle,ze nie
      powiem-dyplomatyczne.Ja sie zwracam do niej per "pani",ona do mnie per
      "synowo",sympatii nie ma,ale nie ma tez szczegolnych konfliktow.Tesciowa moja to
      calkiem inna bajka dla mnie,ona nie jest w stanie zrozumiec mnie,a ja jej-i nie
      mam na mysli bariery jezykowej,tylko roznice mentalne.Moja byla tescioa to byla
      cudowna kobieta,traktowala mnie jak corke,ba,nawet lata po rozwodzie
      spotykalysmy sie na pogaduszki.
    • rysia.z.poczty Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 11:07
      Nie ,nie,nie ale to sucza podła.Ona nie toleruje mnie a ja
      jej,obwinia mnie o to ,ze synka wydymałam i narobiłam mu
      dzieci .Gaeneralnie dla niej jestem TA zła.
      Choc ostatnio jakaś miła była,az za bardzo.
      Dobrze ,ze mieszka 800 km odemnie.
    • lineczkaa Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 11:55
      Dogadujemy się i to bardzo dobrze. Lubimy się smile. Na początku nie było
      łatwo ale się zawzięłam, odpuściłam pewne tematy i teraz mam świetną
      teściową. Mimo ogromnej różnicy wieku (mogłaby być moją babcią wink).
    • moninia2000 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 12:04
      Dogadujemy sie na szczesciesmile
      Zaskoczyla mnie od poczatku, bo pokochala jak corke, ktorej nigdy
      nie miala, a zawsze marzyla o takowej.
      Potem male problemy (przejsciowe), w sumie bzdety i moje glownie
      nieakceptowanie dupereli, a teraz, juz od dluzszego czasu
      rewelacyjnie. Jest najlepsza babcia na swiecie, swietna tesciowa,
      troskliwa mama...Szkoda tylko, ze 600km od nas mieszkaja, ale
      wlasnie za tydzien juz u nas bedzie, a potem pewnie i my skoczymy do
      tesciowsmile
      • bei Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 12:09
        Moja tesciowa jest dla mnie lepsza niż ja dla siebie potrafię być.
        Odpocznij, miej swoje przyjemności, zdazysz zrobic, kup cos sobie-
        często wplata w naszych rozmowach. Moja mam odeszła 20 lat temu, gdy
        pojawiła sie mama mojego A- znowu poczułam sie dzieckiem. To miłe,
        gdy ktos o nas martwi się, gdy wie, jak zrobic przyjemnosc.
        Niedawno dostałam wypracowaną bluzeczkę -zrobioną przez Nią na
        szydełku.
        Gdy pomyśle, ile godzin spędziła - robi się cieplutkosmile
        Bardzo ją kocham.
        Tesc jest taki jak ona- oddany rodzinie.
    • moninia2000 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 12:06
      Ale semida, jedna sprawa: ja mam boska tesciowa, za to z mama
      wlasna sie nie dogaduje...Ty sie dogadujesz z mama?
      Mozesz sie cieszyc, jesli tak jest. Byc moze jednak WAsze z tesciowa
      stosunki moga sie poprawic?
      Moje, gdy sie kiedys lekko spieprzyly (z mojej w sumie winy),
      naprawilam od razu zwykla rozmowa szczera. Powodzenia!
    • mme_marsupilami Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 12:19
      Kontakt sporadyczny, wiec poprawny, ale wielkiej serdecznosci nie ma. Rozni nas podejscie do codziennosci.
    • slimakpokazrogi Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 13:32
      a nie narzekamsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka