Dodaj do ulubionych

Bunt dwulatka

17.03.10, 09:09
Mój syn właśnie chyba go przechodzi, nie można powiedzieć słowa, bo od razu w
krzyk, wszystko go wkurza, ciągle się złości, drze się z byle powodu, nie będę
nawet wspominać o cyrkach, które urządza praktycznie na każdym spacerze. Grrrr
niech mnie ktoś przytuli
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 09:16
      no dobra tongue_out
      ja cię przytulę kiss
      ale kurczę przyznam, że nie kaman o co chodzi z tymi buntami. moje owszem, mają
      gorsze dni, ale jakoś udaje mi się je spacyfikować. żadnych buntów nie
      przechodziłyśmy, fortunately.
      może bądź bardziej konkretna i nieprzejednana?
      no nie wiem
      • karra-mia Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 09:26
        grave ja też nie wiem, o co chodzi z tymi buntami?
        Takie wytłumaczenie na przekraczanie granic przez dziecko, przeciez jasne jest, ze 2latek chce więcej niż roczniak, 3latek więcej niż 2latek i próbuje granice przekraczać, testuje cię.
        Przetrwasz, bo musisz. Nie reaguj, minie mu za kilka dnismile
        • grave_digger Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 09:32
          no właśnie
          dzieci nas testują, to prawda. i są szczęśliwsze jak poznają i mają te granice.
          to prawda objawiona tongue_out

          a w ogóle jak mam jedno dziecko w domu to mam w domu anioła. nagle nie muszę
          głosu podnosić. w domu cisza i spokój tongue_out
          • tedesca1 Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 09:45
            wiecie dziewczyny dzieci są różne, Wasze dzieci może tego nie przechodziły, mój
            zawsze był "nerwus" ale sobie myślałam (dwa latka ma więc chyba nas ten bunt
            ominął) ale albo się myliłam, albo ma poprostu gorsze dni i za chwilę mu
            przejdzie, ja nie twierdzę, że to akurat bunt dwulatka jest, ale chwilowo
            poprostu mnie wykańcza smile
            moja koleżanka też nie wie co to za zjawisko, jej córka jest tak spokojna, że
            jak ją widzę to mi zawsze gały na wierzch wychodzą, co nie znaczy, że takie
            zjawisko w przyrodzie nie występuje, może miałyście szczęście i Was nie dotknęło wink
            • grave_digger Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 09:56
              tedesca, myśl o tym jako o czymś chwilowym. właśnie kilkudniowym. że zaraz
              przejdzie,

              ja swego czasu myślałam, że moja starsza to taka
              spokojna-królewna-zwiewka-śnięta-ryba, aż moja koleżanka 2 lata temu urodziła
              córkę... hmmm... gdzie tego dziecka nie posadzisz, tam się czuje dobrze. wink taki
              lajtowy charakter, niczym się nie spina big_grin

              będzie dobrze wink
    • bernimy Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 09:16
      Przytulam bo doskonale rozumiem. Ale dajemy radę, dajemy radę,
      dajemy radę - to powtarzanie bardzo pomaga big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • eyes69 Nie pociesze... ;) 17.03.10, 09:27
      Bunt dwuatka plynnie przechodzi w bunt trzylatka, itd. wink
      • bernimy Re: Nie pociesze... ;) 17.03.10, 09:35
        i jak to pediatra mi określiła, dalej płynnie w bunt 14 latka big_grin

        Jedna zasada: konsekwencja w nie uleganiu płaczom i histeriom.
        Dwulatek już zrozumie "Pogadamy jak przestaniesz płakać. Przez płacz
        i krzyk mama nic nie słyszy"!!!
        • tedesca1 Re: Nie pociesze... ;) 17.03.10, 09:42
          ja tam mu nie zamierzam ulegać, ani mi to przez myśl nie przeszło, jednak
          męczące trochę jest przez cały dzień wysłuchiwanie jego "tragedii życiowych" gdy
          mu na coś nie pozwolę albo coś jest nie po jego myśli, jasne zawsze tam sobie
          czy pobeczał czy pomarudził ale to co teraz odstawia to już jest kosmos, nic nie
          pomaga - na spokojnie, na normalnie, z podniesionym głosem, krzyk, sama nie wiem
          czy poprostu to jakoś przyjmować normalnie? olewać? w sumie staram się olewać
          żeby nie miał widowni, zazwyczaj pomagało, teraz już nic nie działa smile mam
          nadzieję, że do 3 nie daj boże do 14 lat to nie potrwa big_grin
          • grave_digger Re: Nie pociesze... ;) 17.03.10, 09:58
            wiecie co - co do buntu - swego czasu kumpela mi powiedziała (mając córkę
            nastolatkę), że jak dziecko wejdzie w wiek nastoletni, to go nie poznamy wink
            że takie małe można jeszcze przytulić. coś w tym jest... więc się cieszmy chwilą big_grin
            • tedesca1 Re: Nie pociesze... ;) 17.03.10, 10:16
              no ja się cieszę, na szczęście mój egzemplarz ma jeszcze drugą twarz smile i jest
              kochany i przytuliński, a przy tym żartowniś i nie raz potrafi mnie rozśmieszyć,
              no tylko ta mała wada buntownika, no ale cóż nie można mieć wszystkiego nie smile
    • aniuta75 Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 10:07
      Tula.
      Przetrwacie ten etap smile.
    • ala_bama1 Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 13:55
      Mój młody też przechodzi przez bunt dwulatka.Niech tylko będzie coś nie po jego
      myśli - potrafi nieźle dać czadu... histerie, nerwy , piski, rzucanie się na
      podlogę na porządku dziennym. Jest ciężko, zwłaszcza w miejscach publicznych nie
      zawsze można ignorować takie zachowanie. Nie każde dziecko to przechodzi, fakt.
      Znam wiele spokojnych dzieci i zazdroszczę mamom. My musimy to jakoś przeczekać
      bo nic innego nie pozostaje. Łącze się w bólu smile
      • opium74 Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 14:04
        ja aż się boję przyznac ale buntu 2 latka nie było... zbliżamy się do 3 lat i
        też na razie spokój - miewa gorsze dni lub godziny (zwłaszcza jak jest zmęczony)
        ale ogólnie to ze zdziwieniem czytam o długotrwałych histeriach i podobnych
        popisach.... ale ciiiii.... bo może wszytsko jeszcze przed nami big_grin
    • marjanka_boss Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 14:03
      Ha, Edkowi jak się zaczął bunt około 1,5 roku, to do dziś trwa...
      Podobno kończy się jak się dziecko wyprowadzi na swoje wink

      m.
    • ez-aw Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 14:26
      Przytulam.
      Mój ma 2 lata i 4 miesiące. Od 2tygodni jest zdecydowanie spokojniejszy, więc
      jest szansa ze właśnie mu przeszło. Czego i wam życzę smile
      • tedesca1 Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 14:27
        o o o i tego się trzymajmy! dzięki smile
    • pszczolaasia mam blizniaki 17.03.10, 14:31
      w wieku 22 miechow. jak ma byc gorzej niz jest teraz to ja wysiadam. pocieszylam?
    • mathiola Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 21:05
      Przeżyjesz smile
      Tylko nie reaguj. Z żelaza bądź i głucha oraz ślepa. Na cyrki i na wybuchy
      złości. On swoje, ty swoje. Minie niedługo, mówię ci to ja - po 3 przeżytych
      buntach smile
      • mandziola Re: Bunt dwulatka 17.03.10, 21:13
        Mathiola dobrze prawi "nie ma widza nie ma teatrzyku"smile)
      • pszczolaasia Math 17.03.10, 22:39
        obiecujesz????
        • mathiola Re: Math 17.03.10, 23:15
          No toć ba. Ja nigdy nie kłamię wink
          Z tymże później przychodzi bunt 4-latka, potem okres dekadencji 5-6 latka, potem
          to nie wiem jeszcze, ale następnie pamiętam z autopsji że jest bunt nastolatka tongue_out
          • tedesca1 Re: Math 18.03.10, 07:37
            heheh i tak w koło macieju, nie ma co fajowo tongue_out
      • mme_marsupilami Re: Bunt dwulatka 18.03.10, 15:20
        Tak jak mowi math!
    • gku25 Re: Bunt dwulatka 18.03.10, 09:16
      Kiedyś powiedziałam pediatrze że się boję buntu dwulatka. No cóż, wyśmiała mnie
      i rzekła, że to wymysł rodziców, którzy nie umieją sobie radzić z dziećmi. I że
      mam nie czytać internetowych forów i nie diagnozować czegoś, czego nie ma.
      • tedesca1 Re: Bunt dwulatka 18.03.10, 14:15
        No fajnie tylko, że o buncie dwulatka to ja się akurat z forum nie dowiedziałam,
        a z innych wiarygodnych źródeł.
        I mi nie gadaj, że to ja jestem niedojda, że z dzieckiem sobie nie umiem
        poradzić, tylko widzę zmianę w zachowaniu.
      • pszczolaasia Re: Bunt dwulatka 18.03.10, 14:51
        no a moja twierdzi ze jest. ze dojrzewa uklad nerwowy dziecka i dlatego sie to
        objawia tak a nie inaczej. u moich sie objawia dosc gwaltownie. rozmyslam nad
        zatyczkami do uszu...
    • bacha1979 Re: Bunt dwulatka 18.03.10, 14:54
      Uff, u nas to już DAWNO za nami. U nas nie było źle, nastawiałam sie na gorsz
      rzeczy.
    • lelieb Re: Bunt dwulatka 18.03.10, 14:59
      U mnie też bunt,a własciwie bunt jak pieron! Dziś była kulminacja
      wszystkiego,nie mam siły nawet wymieniać.Najważniejsze,ze parę minut temu
      raczyła zasnąć.Na pewno są matki mniej i bardziej wytrzymałe,ale mnie już ciężka
      cholera bierzesad Przy tym jestem w ciaży i stresujęie,ze ten cały stres odbija
      się na maluchu.Nie umiem odpuscić,udawać,ze nie widzę/nie słyszę...U nas to nie
      działa.I z każdym dniem jest gorzejsad A ma dopiero 20,5 mies.
    • pola.cocci Re: Bunt dwulatka 18.03.10, 15:24
      Moj syn taki bunt przechodzi z przerwami od swoich 2 urodzin, a ma
      prawie 4!!! Powodzenia i cierpliwosci zycze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka