prigi
16.04.10, 09:43
mieszkam na tak zwanym ternie szkód górniczych. do tąpnięć jestem
przyzwyczajona, ba, nawet lubię ten krótki stan bezwłaności, gdy
łóżko, na którym leżysz lekko się przesuwa w prawo i lewo. ale to co
działo się dzisiaj w nocy to masakra. mieszkam w wieżowcu na
najwyższym piętrze, stąd i"efekty" są najmocniej odczuwalne.
myślałam, że sufit się zawali. bujało bardzo mocno, trzeszczało,
jęczało. oczami wyobraźni widziałam siebie pod zwaliskakmi gruzu na
parterze;/ wszystko trwało ca 10 sek. a wydawało się wiecznością.
chyba pora zbudować sobie mały domek.