kama_msz
11.05.10, 09:49
normalnie jestem załamana, rozregulował się totalnie jeżeli chodzi o spanie

wcześniej chodził spać między 19-20 i spał normalnie do godziny 7-8.
od roku nie spał już w ciągu dnia.
teraz chodzi spać ok. 21-22 (tzn. wcześniej jest w łóżku, wykąpany i w
piżamce, ale za nic nie zaśnie:/) i wstaje o 6!
nie wysypia się chyba, bo przysypia w ciągu dnia.
a jak się w dzień wyśpi, to wiadomo, wieczorem nie chce spać i kółko się zamyka

wkurza mnie to lekko, bo przychodzę zrąbana po pracy, a on dziczeje i małpiego
rozumu dostaje, a rano mnie stawia na nogi o nieludzkiej godzinie

efekt jest taki, że jestem niewyspana, zmęczona i wkurzona.
oczywiście jak bym była w domu, to bym go naprostowała z tym spaniem, bo
znalazłabym mu jakieś zajęcie, żeby nie kimnął, ale jestem w pracy, a mój m
się cieszy, że młody śpi, bo ma jakieś 3 godziny spokoju

zwariować idzie.
w sumie sytuacja nie do uratowania, bo m niereformowalny (już go wieeeeeeele
razy prosiłam, żeby nie pozwalał młodemu spać) tak się pożalić chciałam.