Dodaj do ulubionych

Nasza pani...

09.06.10, 08:49
to chyba antykościelna jest. Niech se będzie, ale dzieciom mogłaby
nie utrudniać... Pani od religii zaproponowała wycieczkę klas
pierwszych do jakiegoś kościoła, gdzie ponoć bardzo fajny ksiądz
(który Ziarno prowadził) bardzo fajnie opowiada o kościele itp.
Wszystkie klasy poszły - oprócz naszej. A czemu? Uzasadnienie pani
było takie, że "dzieci mają przerabiać lektury a nie chodzić na
wycieczki"...
Obserwuj wątek
    • mona_mayfair Re: Nasza pani... 09.06.10, 09:08
      pfff.... biedne te dzieciaki sad W czerwcu, w pierwszej klasie jeszcze lektury
      przerabiaja??
      • asiaiwona_1 Re: Nasza pani... 09.06.10, 09:12
        mona - oni zaczeli te lektury przerabiać jakoś w połowie maja i
        lecą teraz z prędkością światła. Jedna po drugiej. Czemu nie mogli w
        ciągu całego roku ich przerabiać? Nie mam bladego pojęcia uncertain
        • lazurowe-wybrzeze Re: Nasza pani... 09.06.10, 09:24
          historie o tej pani powinny być zebrane w jednym wątkususpicious
          naprawdę, dziwaczna ta nauczycielka, dziwaczna...
          • zuzanka79 Re: Nasza pani... 09.06.10, 09:35
            lazurowe-wybrzeze napisała:

            > historie o tej pani powinny być zebrane w jednym wątkususpicious

            W wątku pod tytułem : Niesamowite a jednak prawdziwe tongue_out
    • beata985 Re: Nasza pani... 09.06.10, 09:46
      oj to mają czego żałować jeżeli to ten chudy ksiądz z ziarna to ja
      sama oglądałam te programy-to chyba biskup nawet jest-jakiś wyższy
      rangą w każdym bądź razie, nie taki zwykły ksiądz.
      a czy wy jako rodzice nie możecie jednak zmolestowac tej pani???
      no jak to wszyscy zawsze idą a wasze dzieci nie....dla mnie
      niepojęte...raz drugi mogłoby się zdarzyć ale ciągle???
      • asiaiwona_1 Re: Nasza pani... 09.06.10, 10:02
        beata985 napisała:

        >
        > a czy wy jako rodzice nie możecie jednak zmolestowac tej pani???
        > no jak to wszyscy zawsze idą a wasze dzieci nie....dla mnie
        > niepojęte...raz drugi mogłoby się zdarzyć ale ciągle???

        No na razie 2 razy dzieci nie poszły - raz do przedszkola - i mimo,
        że nasza niania jest z tego przedszkola i wiem na pewno, że
        wszystkie pierwsze klasy miały zaproszenie, to dyrekorka powiedziała
        mi, że tylko trzy klasy miały zaproszenie i akurat nasza klasa
        się "nie załapała". O tym wyjściu do kościoła wiemy od pani od
        religii, a więc nieoficjalnie...
        Wszyscy rodzice się nie postawią - jest prowadzona krucjata
        popierająca panią w ciemno. "odważnych" do powiedzenia co myśli jest
        7, z czego jedni są już w innej klasie. a dyrektorka na zebraniu
        powiedziała, że dla tak małej ilości rodziców nie będzie zmieniać
        nauczyciela, bo tyle samo osób przychodzi do niej i chwali panią uncertain
    • aniuta75 Re: Nasza pani... 09.06.10, 13:43
      Nie pierwszy raz to napiszę i zapewne nie ostatni - pani ma dobrze nasrane pod
      deklem... Żal dzieci, że z taką krową muszą się zadawać.
      • verdana Re: Nasza pani... 09.06.10, 14:45
        Cóż, w godzinach lekcyjnych prowadzenie klasy do koscioła - to jest
        dopiero porabany pomysł. W tym wypadku popieram panią - szkoła ma
        być neutralna światopogladowo.
        • asiaiwona_1 Re: Nasza pani... 09.06.10, 14:58
          verdana napisała:

          > Cóż, w godzinach lekcyjnych prowadzenie klasy do koscioła - to
          jest
          > dopiero porabany pomysł. W tym wypadku popieram panią - szkoła ma
          > być neutralna światopogladowo.

          ale to nie miało być prowadzenie do kościoła na modły tylko
          posłuchanie opowieści o historii tego konkretnego kościoła jako
          budynku. I skoro szkoła ma buć neutralna światopoglądowo to powinni
          zdjąć krzyże, wprowadzić inne opcje zamiast religii KK, np. judaizm
          itp. Poza tym z tego co wiem to żadna wycieczka nie jest obowiązkowa
          i jeśłi któryś rodzić stwierdziłby że to godzi w jego wyznania to
          mógłby nie puścić dziecka na wycieczkę.
          • bei Re: Nasza pani... 09.06.10, 15:07
            Asiu, no jeszcze zdązy do tego koscioła isć (do budynku oczy- wisciesmile
            a historię w necie wygooglasz i sama błysniesz przed dzieciem jak Ci
            zależysmile
            • asiaiwona_1 Re: Nasza pani... 09.06.10, 15:13
              bei napisała:

              > Asiu, no jeszcze zdązy do tego koscioła isć (do budynku oczy-
              wisciesmile
              > a historię w necie wygooglasz i sama błysniesz przed dzieciem jak
              Ci
              > zależysmile

              aż TAK mi nie zależy. Chodzi mi tylko o dziwne zachowanie tej naszej
              pani. Bo widzisz do kościoła nie, do przedszkola na tearzyk nie, ale
              pod pałac w czasie żałoby to była pierwsza żeby dzieci zabrać uncertain
              • alajna2 Re: Nasza pani... 09.06.10, 15:19
                Asiowa tak sobie myślę, że ta wasza pani to m,oże z leniwych jest i
                temu dzieci w wiele miejsc nie chodzą, wymysla tylko wymówki, ze nie
                zaproszone etc. A tak naprawdę to nie chce sobie robic kłopotu tymi
                wyjściami.
              • aniuta75 Re: Nasza pani... 09.06.10, 15:47
                Poza tym wydaje mi się, że Asiowej bardziej chodzi o to, że wszystkie inne klasy
                poszły, tylko nie klasa jej córki co to taką a nie inną wychowawczynię ma
                nieszczęście mieć.
                • asiaiwona_1 Re: Nasza pani... 09.06.10, 17:11
                  aniuta75 napisała:

                  > Poza tym wydaje mi się, że Asiowej bardziej chodzi o to, że
                  wszystkie inne klas
                  > y
                  > poszły, tylko nie klasa jej córki co to taką a nie inną
                  wychowawczynię ma
                  > nieszczęście mieć.

                  o właśnie. Trafnie to ujełaś smile
                  >
                  >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka