Dodaj do ulubionych

Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają?

18.06.10, 13:25
Dziś Tusk był w Lanckoronie. Mówił, że ludzie będą mieli odbudowane
domy. Jakaś babcia stwierdziła, że za 300 tyś to chyba kurnik będzie
a nie dom uncertain
No i tak sobi myślę, że chyba niektórym się w głowie poprzewracało.
Bo niektórzy chyba sobie wymyślili, że za kasę od rządu sobie
megawillę postawią z basenem i niewiadomo czym jeszcze. Tusk mówił
też, że spotkał się z innymi propozycjami inwestycji. Że niektórzy
sobie właśnie wymyślili, że skoro dom mu postawią to może jeszcze
basen, boisko, itp.
Przecież to nie może tak być, że ludzie sami nie myślą o
zabezpieczeniu swojej przyszłości i liczą, że państwo wszystko im
da, itp.
Co wy o tym sądziecie - czy powodzianie mają "prawo" oczekiwać od
państwa, że im niewiadomo jakie wypaśne chałupy postawi, czy powinni
się cieszyć z tego co dostaną i spróbować własnymi środkami i
własną pracą polepszyć sobie standard życia?
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 13:45
      asiaiwona_1 napisała:

      czy powodzianie mają "prawo" oczekiwać od
      > państwa, że im niewiadomo jakie wypaśne chałupy postawi, czy powinni
      > się cieszyć z tego co dostaną i spróbować własnymi środkami i
      > własną pracą polepszyć sobie standard życia?

      Właśnie tak uważam.
      • asiaiwona_1 Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 13:51
        aniuta75 napisała:

        >
        > Właśnie tak uważam.
        >
        >

        yyy, ale uważasz, że mają od państwa oczekiwać, czy że wlasną pracą
        spróbować zapewnić sobie lepsz życie?
        • aniuta75 Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 13:55
          Że za te pieniądze co dostaną mają mieć domy o podobnym standardzie jak mieli.
          Ni mniej ni więcej. (sorry, chyba źle zrozumiałam Twoje pytanie big_grin)
          I mówienie, że chałupa za 300 tysi to kurnik jest co najmniej nie halo.
          Chciałabym mieć chałupę za tyle szmalu...
          No ale u nas tak jest właśnie: daj palec a całą rękę dziabną...
          • doral2 Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 14:13
            trzy stówy na chatę w tamtych okolicach to w pytę kasy.
            dochodzi jeszcze pytanie, czy ci ludzie mieli świadomość, że się pobudowali na
            terenach zalewowych. jeśli tak, to sami sobie winni i nie powinni mieć postawy
            roszczeniowej względem państwa.
            • przeciwcialo Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 14:19
              Tam było sporo domów letniskowych, to taka mekka nowobogackich.
              Poza tym domy powinni miec ubezpieczone. Państwo moze pomóc ale żeby
              odbudowywać salony to przesada.
              • ololla Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 14:31
                Absolutnie rząd nie powinien spełniac ich zachcianek architektonicznych - bo za
                300tyś można mieć super chatę w tamtym rejonie. Wycenić , policzyć dać kasę i
                świstek do podpisu że kasę wziął i niech robi z nią co chce. Chce się znowu tam,
                w tym miejscu wybudować czy odbudować to dodatkowo niech podpisze papier,że na
                własna odpowiedzialność żeby za kilka lat znowu łapy nie wyciągał.
            • fajnyrobal Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 15:34
              Lanckorona nie jest terenem zalewowym, tam zjechał stok wink
              Poza tym w Lanckoronie są mega drogie działki, bo jak już ktoś tu
              napisał, to teren wypoczynkowy dla nowobogackich z Krakowa i okolic,
              no i miejscowym się w dupach poprzewracało tak bardzo, że sami nie
              wiedzą ile zawołać za 1 ar. Jeżeli poszkodowani z tych trzech stów
              będą musieli zakupić sobie działkę, to za resztę faktycznie postawią
              sobie only kurnik suspicious
              Znam te klimaty, bo w okolicach mam rodzinę i wiem, że w Kalwarii
              Zebrzydowskiej, Lanckoronie i kilku okolicznych wiochach jak nie
              wywalisz na chałupę min 500 tys to jesteś biedak.
              Co nie znaczy, że pochwalam. Uważam, że trzy stówy to bardzo dużo, a
              jak ktoś potrzebuje megawypasów, to trzeba zakasać rękawy i do
              roboty. Katastrofy naturalne mają to do siebie, że nigdy nie wiadomo
              co na kogo spadnie, nie ma nic trwałego na tym świecie.I przy całym
              współczuciu dla poszkodowanych uważam, że Państwo nie ma obowiązku
              zwracać całej wartości utraconego mienia - od tego są
              ubezpieczyciele, ma jedynie pomóc przetrwać najgorsze momenty.
              • bernimy Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 16:12
                Ale Państwo nie może dawać wszystkim tak, by się zwróciło a
                najlepiej z nawiązką. Gdyby Kulczyk czy inny nagle wszystko
                starcili, to co, Państwo miałoby dać Mu kilka milionów??? uncertain

                Państwo ma pomóc wyjść z tego, w czym się znaleźli, tak by mogli-
                kurnik" postawić za 300.000 PLN i zrobiliby to z ucałowaniem ręki uncertain

                Udaje przed "Państwem", że stracił majątek życia, że nic nie ma
                , to niech się cieszy, jak Mu dają na niezłą chałupę a nie prosi
                o zwrot za poniesione straty uncertain To się tyczy tych tupeciarskich osób!
                • ololla Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 16:21
                  to jeszcze jedna propozycja dla tej pani od kurnika:
                  zbuduj babo kurnik za 299 tys , za 1000zł kup kury i zacznij je hodować - co
                  zarobisz to odkładaj i chatę se wybuduj!
                • bernimy zjadło mi kawałek 18.06.10, 21:51
                  Państwo ma pomóc wyjść z tego, w czym się znaleźli, tak by mogli
                  jako tako funkcjonawać i być na swoim a nie wille stawiać uncertain
                  Naprawdę, nie jednego Polaka można zapytać, czy można by

                  "kurnik" postawić za 300.000 PLN i zrobiliby to z ucałowaniem ręki!
                  • fajnyrobal Re: zjadło mi kawałek 18.06.10, 23:01
                    Ale powiedziałaś dokładnie to samo co ja wcześniej. Państwo nie
                    ma obowiązku
                    zwracać całej wartości utraconego mienia. Od tego
                    są ubezpieczyciele - jeżeli ktoś był ubezpieczony. Państwo ma tylko
                    pomóc w pierwszych trudnych chwilach. I 300.000 PLN na to całkowicie
                    wystarcza. A jak ktoś chce mieć willę z basenem i jacuzzi, to
                    zakasać rękawy i do roboty, a nie wydzierać mordę o więcej.

                    Zresztą tak to bywa, że ci którzy mieli drewnianą chałupinę ze
                    sławojką w ogródku teraz będą drzeć się najgłośniej i kręcić nosem,
                    że za te ,,piniondze to oni se tylko kurnik wystawiom"suspicious

                    Inną sprawą jest to co poruszyłam w moim wpisie- ceny działek pójdą
                    w górę, ceny materiałów budowlanych też, bo jest okazja i trzeba
                    zarobić na ludzkiej krzywdzie uncertain Ale to insza inszość.
                    • doral2 Re: zjadło mi kawałek 18.06.10, 23:53
                      ja już kiedyś pisałam w jakimś waciku powodziowym, że ubezpieczenie domu, to nie
                      są jakieś horrendalne pieniądze.
                      mam ubezpieczony dom na bańkę, plus graty, szmaty, hydraulika i inne szmery
                      bajery i kosztuje mnie to siedem stów ROCZNIE, co daje jakieś 60 złotych niecałe
                      miesięcznie.
                      więc niech przynajmniej połowa ludzi nie pierdoli, że ich na to nie stać, bo to
                      są dwie flaszki wódki, albo papierosy na tydzień.
                      jak kogoś stać pobudować chatę za więcej niż trzysta tysiaków, to go też i stać
                      na jej ubezpieczenie. howgh!
                      • fajnyrobal Re: zjadło mi kawałek 19.06.10, 00:21
                        Howgh smile
                        Tylko po co ubezpieczać dom, lepiej wychlac te dwie flaszki i
                        wyjarać papierosy, a potem lamentować. suspicious

                        Inna sprawa, to ubezpieczenie domu od powodzi na terenach zalewowych
                        i w pobliżu rzek. Żaden ubezpieczyciel nie podpisze umowy -
                        za duże ryzyko, że będzie musiał zabulić kasę.
                        • mariolka55 Re: zjadło mi kawałek 19.06.10, 07:14
                          no,dużo ludzi ma takie podejście że nie chce dawać firmom ubezpieczeniowym
                          zarabiać,myśląc że nic się nie stanie
                          a potem płacz
                          • fajnyrobal Re: zjadło mi kawałek 19.06.10, 13:34
                            Ano właśnie...
              • kotka.zielonooka Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 19.06.10, 12:44
                ja uważam ze sie w dupach poprzewracało.

                Jak sie wyala 500 tys na chałupe to można wywalic i 5 tys na ubezpieczenie! i w
                razie zalania chałupy za 500 tys postawic sobie z ubezpieczenia nowa. na drogiej
                ziemi skoro taka fantazja/
            • mariolka55 Doral 18.06.10, 16:02
              Lanckorona to nie jest teren zalewowy to raz
              dwa to nigdy tam sie nic nie obsuwało
              zjechanie terenu i powalenie domu to straszna tragedia,gorsza od zalania
              za 3 stówy spokojnie mozna sie wybudować,pod warunkiem że jest działka
              programu nie oglądałam więc odnoszę się tylko do tego co napisałyście powyżej
              • karra-mia Re: Doral 18.06.10, 22:15
                > dwa to nigdy tam sie nic nie obsuwało

                a ja widziałam rozmowę z geologiem, który pokazywał mapy, na których wyraźnie było zaznaczone, że są tam tereny obsuwowe. Więc z jednej strony ogromna tragedia, a z drugiej czyjaś wielka głupota, z epozwolił tam się osiedlać.
            • pszczolaasia Doral 18.06.10, 18:58
              glosujesz na korwina? zgadzam sie z Tobą. konsekwencje wlasnych czynow. pomoc
              panstwa ? fajnie. ale nie napaszenie sie. 300000 ja pieldziele...mam za to wille
              kuzwa.
    • olinka20 Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 18.06.10, 14:50
      Ale z drugiej strony gdzieś czytałam, ze w tamtych rejoanch
      horrendalnie wzrosły materiały budowlane...Więc 300 tys na dom przed
      powodzią moga nie być tymi 300 tys po powodzi.
      • olinka20 AAAAA cofam co napisałam 18.06.10, 16:35
        Chodziło mi o wzrost cen na terenach Sandomierza, Tarnobrzega itd.
        • pszczolaasia materialy budowlane podrozaly 18.06.10, 19:02
          nawet w polsce polnocnej. buduje sobie kurniksuspicious
          • olinka20 Pszczoła! 18.06.10, 19:13
            Ja rozumiem jakbys ul budowała, ale kurnik!!! smile
            • pszczolaasia ul bedzie pozniej 18.06.10, 20:26
              ale musze najpierw kurnikbig_grin
    • bernimy tam był jeszcze lepszy numer!!!!!!! 18.06.10, 15:20
      Tu jest link, nieźle sie wkurzyłam jak to przeczytałam! Ludziska to
      mają tupet!

      www.tvn24.pl/-1,1661238,0,1,domek-za-300-tysiecy-chyba-kurnik,wiadomosc.html

      Zwróćcie uwagę na babcię, która z pretensjami do Tuska, że jak Ona
      ma żyć w takim domu, jak ma 100 zł renty! KUŹWA!!!! Jak płacą
      całe życie 60PLN do KRUSu, to czego oczekują?
      Pozostała część społeczeństwa przy powiedzmy takiej prawie
      najniższej pensji do ZUS'u płaci 400 PLN i z tego emerytura
      będzie 700-800 PLN! To czego Oni chcą?
      Że nie wspomnę o tym, że pretensje o to, że całe życie grosze
      płaciła i grosze ma, teraz ma do Tuska wink A z czego żyła przed
      powodzią? Powódź Jej zabrała miesięcznie 700 PLN czy jak?

      I najlepsze, bo w trakcie dyskusji okazuje sie, że kobita ma lepszą
      działkę, i tam wolałaby ten domek big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

      "Kobieta miała jeszcze jedno pytanie. Jak mówiła, skoro ma uzbrojoną
      działkę na terenie niezagrożonym, to czy nie lepiej byłoby, gdyby
      wybudować jej nowy dom właśnie na tej działce (a nie na innej,
      wyznaczonej przez gminę). – To nie jest tak źle! Ooo, kochana! –
      odparł Tusk sugerując, że skoro ma działkę na takim terenie, to jej
      sytuacja nie jest aż tak tragiczna jak to jest w innych
      przypadkach. - Dom, zabudowania, ogród, działka uzbrojona w innym
      miejscu w Lanckoronie… Ja nie zazdroszczę, ale ja mam mniejsze
      nieruchomości - zwrócił się do kobiety premier."
      • bei Re: tam był jeszcze lepszy numer!!!!!!! 18.06.10, 19:45
        Dom powinien być ubezpieczony, ale duzo ludzi nie stac na ubezpieczenie.
        Budowa nowego domu wcale nie jest taniasad
        Moja rodzinka teraz buduje się- od wrzesnia do sierpnia, na pewno w
        sierpniu wprowadzą się.
        Działka kupiona wczesniej, teraz dom, nieduży, gustowny, budowany
        rozsądnie i OSZCZĘDNIe, bez wydziwiania, ze zprawdzaniem po kilka razy,
        czy nie kupili czegos po zawyżonej cenie.
        BEZ cudów- i 600 pln to bardzo mało, naprawdę, trzeba niexle sie skrobać.

        Jednak to nie zmienia faktu, ze po takim nieszczesciu ktos oczekuje, ze
        musi miec przywrocony dawny stan.
        Powodzianie, pogorzelcy, i inni nieszczęśnicy, którzy tracili dobytek w
        podobnych okolicznosciach nigdy nawet z ubezpieczenia- nie odzyskiwali
        majątku.
        Cieżko jest się dźwignać, jeszcze trudniej odbudowac majątek.
        Ci ludzie chcą nadal mieszkac w swojej miejscowości, tym bardziej ci
        starsi-starych drzew nie przesadzamy, to naturalne, ze będą złorzeczyć, ze
        bedą wołac o to, co stracili.
        Na pewno, gdyby ktoś im dawał do wyboru nowy dom i ten przedpowodziowy
        chcieliby ten stary- z całą jego historią, z dobytkiem, z rzeczami, które
        właśnie DOM robiły.
        Ja ich rozumiem, tak samo jak rozumiem forumkę, ktora rzuca k.... i innym
        słownictwe, bo dziecko nabałaganiło w kuchni żwirkiemsmile

        EMOCJE...babcia , która płaciła 60 pln Krusu nie miałaby więcej na ZUS czy
        Krus- bo produkty z jej gospodarwstwa miały załosnie niskie ceny.
        W sowim życiu płaciłam bardzo wysokie składki- nie dostałabym wypasionej
        rentysmile, bo takie są realia.

        Ludzie będą ŻĄDAĆ wiele, ale wiadomo, ze wiele to oni nie dostanąsad
        • bernimy BEI 18.06.10, 20:31
          Bei proszę, taka naiwna i dobrotliwa to byłam jak miałam 15 lat i
          żyłam w dużej nieświadomości. Chodzi mi o ten KRUS. To nie jest tak,
          że płacą go Ci, którzy nie mają uncertain:/uncertain Zresztą jak wszędzie.
          Ja studiowałam z wieloma osobami, które miały wielohektarowe
          gospodarstwa i chwaliły się, że od lat płacą grosze! I bardzo nie
          lubiły rozmawiać o likwidacji KRUS.

          Dokłądnie teraz mamy to samo z pensjami. Ludzie młodzi chętnie godzą
          się na papierową pracę za minimum, a pod stołem dostają 4-5 tys.
          PLN. Tylko nie pomyślą, że za 30 lat dostaną emeryturę wyliczoną na
          podstawie minimumu czyli pewnie jakieś 500-600 PLN. Co oznacza, że
          powinni inaczej zadbaj o emeryturę, ale nie, wolą przehulać,
          przebimbać a potem przed kamerami będą błagać o dodatki do
          emerytury!!!!

          Bei, ta sama babcia, która ma 100 zł nieopatrznie przyznała się, że
          ma jeszcze jedną działkę, uzbrojoną! Szkoda słów, naciągacze byli i
          będą. A najgorsze, że naprawdę potrzebujący są omijani, bo tacy
          krzykacze-naciągacze robią im złą opinię!
          Bei, tak samo wierzysz w żebraka? Znam wiele osób bardzo
          potrzebujących. Żadna z nich nigdy nie wyszłaby na ulicę żebrać uncertain
          Nie zagadałaby nikogo na ulicy.
          A żebracy przecież sami opowiadają, ile tygodniowo zarabiają!
          • ololla Re: BEI 18.06.10, 21:42
            zgadzam się z bernimy w całej rozciągłości smile
      • princy-mincy Re: tam był jeszcze lepszy numer!!!!!!! 18.06.10, 19:53
        a ta babcia jak sie pozniej okazalo ma dzialke budowlana w innym
        miejscu i jeszcze mase innej kasy, przynajmniej tak wynikalo z jej
        wypowiedzi
        wiec niech ona nie narzeka, ze ma tylko 100 zl renty, a za ten tekst
        o kurniku to nic bym nie dala i koniec

        a jeszcze powiedziala- nie placcie na KRUS!
        no i niech nie placa, KRUS do likwidacji, bo mnie szlag zalewa jak
        sobie pomysle o KRUSie
    • mamula_to_ja Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 19.06.10, 09:54
      Jezu-300 tys to my byśmy sobie postawili chociaż stan zamnkięty na działce. I to
      wcale nie biedny.

      A na terenach gdzie materiały/robocizna są tańsze to bardzo bardzo dużo pieniędzy.
      Niestety to taka typowo polsko-wiejska postawa uncertain "należy mi się".
      To smutne.

      Powodzianie mają prawo oczekiwać pomocy wiekszej niż symboliczna ale bez przesady...
    • moonshana Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 19.06.10, 14:41
      czy mają prawo oczekiwać że im państwo wypaśne chałupy postawi?
      pomyślmy...
      czym się różni hipotetyczny Kowalski któremu, powiedzmy, dwa lata
      temu piorun strzelił w chałupę i ta spaliła się do fundamentów? czym
      się różni od mieszkańca Lanckorony?
      czym się różni właściciel firmy któremu dwa lata temu pękła rura i
      zalała wszystkie sprzęty, tak że zbankrutował?
      czym tacy ludzie różnią się od powodzian? ano tym, że oni nie dostali
      grosza pomocy od państwa. nie byli ubezpieczeni, stracili dorobek
      życia i git.
      czy dla hipotetycznego pogorzelca Kowalskiego jest uczciwe że on nie
      dostał nic a inni dostają domy za 300 tysięcy? czym hipotetyczny
      Kowalski różni się od mieszkańca Lanckorony? i tu i tu zadziałały
      siły przyrody. Kowalski miał tego pecha że jego dom spalił się jako
      jedyny w okolicy. może gdyby sfajczyło się pół miasta dostałby 300
      patyków.
      pytanie do nieubezpieczonych: jeśli (Boże uchroń) w Wasz dom strzeli
      piorun, pęknie Wam rura i zaleje dom, jeśli przyjdzie złodziej i
      wyniesie wszystko z domu na koniec podpalając chałupę - czy wtedy
      dostaniecie od państwa pomoc????


      pamiętam, kilka lat temu spalił się domek w okolicach zamieszkania
      moich rodziców. domek w którym mieszkało starsze małżeństwo z
      dorosłym niepełnosprawnym umysłowo synem. ironia losu polegała na tym
      że oni ten domek przez kilka lat remontowali: położyli nowe podłogi,
      położyli nowy dach itd. remontowali przez kilka lat bo po prostu nie
      mieli pieniędzy na szybki gruntowny remont. i spaliło się. kobiety
      nie było, starszego pana z synem cudem uratowali sąsiedzi.
      od gminy dostali zapomogę; nie pamiętam ile ale to były nędzne
      grosze. domek odbudowali tylko dzięki dobrym ludziom którzy
      organizowali akcje w prasie, w zakładach pracy. pytanie: dlaczego IM
      państwo nie odbudowało domu?!!! dlaczego IM rzucono nędzne grosze
      zamiast 300 tysięcy?!!!
      • doral2 Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 19.06.10, 14:49
        powiem ci czym się różnią.
        piorun może strzelić w każdego, ale zalać może tylko tego, co na terenach
        zalewowych mieszka.
        często mieszka tam z premedytacją, mając świadomość iż są to tereny zalewowe,
        często wręcz po znajomości lub przy pomocy łapówki kupując ziemię, bo to tak
        blisko rzeki i tak uroczo mieć widok na rzekę.
      • mamula_to_ja Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 19.06.10, 15:53
        Smutna prawda sad
    • mamelia Re: Lanckorona - czy ludzie nie przesadzają? 19.06.10, 22:10
      powinni cieszyć sie,że coś jednak dostaną

      ale Polak taki jest-dasz palec,chce cała rękę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka