migotka-2
25.06.10, 19:48
Dziś pierwszy raz od wejścia na zalane tereny nie śmierdziałam szlamem,
fekaliami zwanymi potocznie gównem i innym brudem. Śmierdziałam chlorem i
środkami do dezynfekcji. Znaczy idzie ku lepszemu!
Teraz idę zmyć z siebie zapaszek, a potem nadrabiam maglowe zaległości!
I jakoś tak mi lepiej psychicznie jest!