wątpliwości

02.08.10, 01:11
Jak zapatrujecie się na związek- miłość czy rozsądek. Jesteśmy razem kolo 3
lat, zaręczeni, staramy się o dziecko. Kocham go, jest świetnym kochankiem,
partnerem, bedzie świetnym ojcem. Ale wlaśnie nie ma wyższego wykształcenia,
praca nijaka bez kokosów. Chęci na zmiany są ale lenistwo czy zwykle nie chce
mi się sprawiają, że tkwi w marazmie. Jak kopne w d... jest poprawa jak nie
kopne niekoniecznie. I teraz co odejsc, nie odejść. Miłość czy rosądek...
    • tah-erb Re: wątpliwości 02.08.10, 01:17
      A kto ma dzisiaj kokosy - cwaniczki, manipulatory, spryciałki. Na pewno nie
      uczciwy człowiek. Nie ma wyższego wykształcenia? Dzisiaj wyższe wykształcenie
      nie gwarantuje lepszej pracy. Nie ma bardziej poszukiwanych zawodów niż płytkarz
      czy operator walca drogowego. A może chodzi o codzienne rozmowy?
      • elililka Re: wątpliwości 02.08.10, 01:28
        nie wiem może mam wrażenie, że ciągne go w góre nieustannie. czasem jest to
        fajne, widzieć podziw ale lepiej jak i jak mam błysk w oku bo mnnie czymś
        zaskoczył... nie wiem
        • tah-erb Re: wątpliwości 02.08.10, 01:37
          Nie rozumiem...
      • prigi Re: wątpliwości 02.08.10, 09:32
        nie wiem ile to dla ciebie kokosy, ale nie rzucaj takich haseł zbyt
        łatwo, możesz kogoś urazić.
      • ib_k Re: wątpliwości 02.08.10, 09:47
        tah-erb napisał:

        > A kto ma dzisiaj kokosy - cwaniczki, manipulatory, spryciałki. Na pewno nie
        > uczciwy człowiek. Nie ma wyższego wykształcenia? Dzisiaj wyższe wykształcenie
        > nie gwarantuje lepszej pracy.

        do SE z tymi odkrywczymi myślami idź, może ze 2 zł ci za nie dadzą
      • exotique Re: wątpliwości 02.08.10, 22:36
        tah-erb napisał:

        > A kto ma dzisiaj kokosy - cwaniczki, manipulatory, spryciałki. Na pewno nie
        > uczciwy człowiek.

        oj pierdolisz kobieto, az cycki opadaja. albo sie w tamim szemranym towarzystwie
        obracasz-czego wspolczuje.
    • annabetka Re: wątpliwości 02.08.10, 02:14
      Boszszszsz...jak ja bym chciała mieć takie problemysmile
    • minerallna Re: wątpliwości 02.08.10, 03:33
      Nie bardzo rozumiem ten post i te watpliwości.
      Staracie się o dziecko to raczej już za chwilę(?)może być musztarda po obiedzie.

      Może tak jak pisałaś, kopa mu w tyłek częściej dawaj bo widać facet potrzebuje nawet takiej motywacji.

      Zresztą jak juz teraz masz takie wątpliwosci to przyszłość związku mało różowa będzie.
      • grave_digger Re: wątpliwości 02.08.10, 08:08
        rozsądek
        • miska_nl Re: wątpliwości 02.08.10, 12:08
          Rozsadek- milosci do garnka nie wsadzisz, zupy nie ugotujesz...
    • madame_zuzu Re: wątpliwości 02.08.10, 12:45
      Jak chłop leń ze słomianym zapałem to nic dobrego nie będzie.
      Słuchaj rozsądku, a serce zrobi CI jeszcze miła niespodziankę.
      • donerkasia Re: wątpliwości 02.08.10, 18:26
        no co Ty? chcesz wyjść za faceta bez wyższego wykształcenia?
        oszalałaś? na co skazujesz siebie i swoje potencjalne dzieci?!
        co najmniej szukałabym prawnika, lekarza albo naukowca, ale co najmniej z
        habilitacją! przynajmniej miałabyś zapewniony byt, a dzieci warunki rozwoju.
        daj spokój, przecież Ci ze średnim, a nie daj boże podstawowym obciachu tylko
        narobią...śmierdzą smarem, potem, albo wódką.
        a jaki obciach wśród przyjaciółek!?
        ja Ci dobrze radzę - zostaw dziada!
    • deodyma Re: wątpliwości 03.08.10, 07:25
      wiesz, Ty masz chyba nierowno pod kopulka...
    • changeone Re: wątpliwości 03.08.10, 08:51
      Dla mnie miłość połaczona z rozsądkiem big_grin Czyli grunt to dobrze się
      zakochać smile

      Na samym rozsadku nie umiałabym czegoś dobrego zbudować a sama
      miłość po pewnym czasei okazuje się, ze jest zbyt "mała".

      Co do Ciebie, czy odczuwasz jakos różnicę w wykształceniu, są
      sytuacje, że sie wstydzisz? Jakieś rodzinne perypetie macie? Tego
      nie brałabym pod uwagę jako poważny mankament, bo zbyt dużo znam
      ludzi z wyższym wykształceniem, których nie można o to podejrzewać,
      naprawdę.
      Niepokojące byłyby dla mnie tylko ta niechęć, brak ambicji i marazm.
      Bo sił na kopanie w tyłek może zabraknąć Ci w końcu! A może rozmowa,
      czy tak właśnie ma wygladac Wasze życie, od kopa do kopa???
    • osa551 Re: wątpliwości 03.08.10, 09:41
      Wyszłam za mąż z miłości za bezrobotnego studenta filozofii bez perspektyw. Jak
      byłam w pierwszej ciąży to mój mąż właśnie stracił pracę na etacie. Po 10 latach
      jestem żoną właściciela dobrze prosperującej firmy. Bynajmniej nie ja
      rozkręciłam mu biznes, sam to zrobił.

      Moja matka wyszła za mąż z rozsądku za dyrektora dużego przedsiębiorstwa, faceta
      ustawionego w życiu. Po 10 latach była utrzymującą rodzinę żoną rencisty, który
      ledwie przeżył roczną chemioterapię.

      NIE MA ŻADNYCH PEWNIKÓW W ŻYCIU!
Pełna wersja