jakiś czas otworzyli u nas nowy klub - PLR (miał być PRL, ale nazwa była
zastrzeżona

).
oczywiście muza leci rodem z PRL'u - nie muszę dodawać, że to mój ukochany
klub i nie wyobrażam sobie zabawy w innym.
no i już tak zgłupiałam, że ostatnio na orzemian katuję sąsiadów i rodzinę
maanamem, papa dance i jackiem skubikowskim ("weź go do buzi")

ale powiem wam jedno - to była MUZYKA.