Pozdrawiam!

12.08.10, 19:45
Wszystkich po chorobowych nieobecnościach!!!!
Między zabiegami podczytywałam i mniej więcej jestem na bieżąco. Tylko
ogromnie za wami stęskniona!
Wszystkim dzięki za wsparcie.
I Magicznej za utrzymywanie mnie w równowadze.
Dalej trzymajcie kciuki leczenie trwa!
    • grave_digger Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 19:50
      o, a ja o tobie dzisiaj myślałam.
      zdrowiej szybko!
    • olinka20 Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 20:08
      Hej! Trzymam kciuki żebys zdrowiała bo teskno mi za Toba i Twoimi
      opisami okołozbychowymi.
      • alajna2 Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 20:17
        ja oczywiscie nie w temacie smile
        pozdrawiam i szybkiej rekonwalescencji smile
        • agik82 Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 20:36
          fajnie, że się odezwałaśsmile

    • ez-aw Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 20:32
      Zdrowiej nam szybko, bo tęsknimy smile
    • ba_warka Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 20:37
      dawno do Was nie zaglądałam,więc nie wiem co Ci dolega ale będę Cię wspierać
      duchowo-powodzeniasmile
      • asiaiwona_1 Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 20:53
        A wiesz, że i ja dziś o Tobie myślałam... JAk tam popowodziowo? Czy
        już wszystko wróciło w miarę do normy? No i zdrówka życzę.
    • esofik Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 21:05
      Witam Migotko!
      Zyczę dużo zdrówka i siły do walki z choróbskiem

      Nadal jesteś w szpitalu?
    • amoreska Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 21:09
      My też cię pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego smile
    • arallia Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 21:33
      Nie jestem w temacie ale życzę szybkiego powrotu do zdrowia smile
      • doral2 Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 21:40
        witaj Migotko smile
        czy nadal mogę paczki słać??
        bo cosik somsiad wspominał o porządkach szafowych...
    • prigi Re: Pozdrawiam! 12.08.10, 22:34
      wracaj jak najszybciej
      brakuje twoich opisów córowo-teściowo-zbychowych
      • migotka-2 Re: Pozdrawiam! 13.08.10, 19:42
        No więc jest tak:
        Sytuacja powodziowa wesoła nie jest, nie wszyscy zdążą wybudować lub
        wyremontować domy. Jednak ludzie robią co mogą żeby jakoś żyć. Czasem w pustych
        domach, czasem na strychach.
        Jeśli o mnie chodzi to zdecydowałam się na terapię alternatywną połączoną z
        zabiegami medycznymi.
        Na zabiegi nie miałam ochoty jednak, choroba zagrażała mojemu życiu więc wyjścia
        nie miałam.
        I tak kilka dni w domu, kilka w szpitalu. Szpital oddalony ok 300 km więc jest
        niezła jazda z koordynacją.
        No i zdecydowałam się na głodówki w ramach oczyszczenia organizmu.
        I zbieram się żeby o Zbychu wam poopowiadać.
        I mam nadzieję, że już niedługo.
Pełna wersja