Dodaj do ulubionych

ofiara przemocy ;)

28.09.10, 22:57
Strzeliły mi dziś korzonki i ledwo się ruszam. Lepszym określeniem jest: jak paralityk (nie obrażając osób niepełnosprawnych). Do lekarza w mojej przychodni się nie dostałam, więc wieczorem ruszyłam do dyżurującej. Dostałam zastrzyk i stwierdziłam ze wracam do domu metrem (wiem, padło mi na głowę tongue_out) Dość że po przejściu paru metrów od przychodni, znalazłam się przy komendzie policji. Tam stwierdziłam, ze dalej nie dam rady iść i wzywam taxi.
Kiedy prosiłam faceta, by pomógł mi wsiąść do samochodu, zobaczyłam jego minę, która mówiła: ofiara przemocy...
Wierzcie mi, mina człowieka bezcenna big_grinbig_grin
I tak później rodzą się plotki wink
Obserwuj wątek
    • exotique Re: ofiara przemocy ;) 28.09.10, 23:38
      a siniaki jutro wyjda big_grin

      kuruj sie kochana
      • jk3377 Re: ofiara przemocy ;) 29.09.10, 08:18
        i nic nie zapytał? nic nie zrobił? heheheh
        • ez-aw Re: ofiara przemocy ;) 29.09.10, 08:29
          > i nic nie zapytał? nic nie zrobił? heheheh

          Nic nie zapytał. Widać uznał, ze jak już wracam z policji, to oni się tym zajmą smile
          • doral2 Re: ofiara przemocy ;) 29.09.10, 20:23
            co za znieczulica!!
            mąż cię kijem leje, a ten tylko pod nosem mamrocze, uhhh gadzina jedna wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka