pola.cocci
01.10.10, 15:45
moralnego, dobrych fluidow, kciukow i wszystkiego co mozecie...
Sprawa jest prosta: JA CHCE JUZ URODZIC!!!!!!!!!!!!!!
Juz nie moge, mam jakis kryzys i nie moge juz chodzic z tym brzuchem, chce przytulic moje dziecko...
Od 9 miesiecy jest mi niedobrze, od 3 meczy mnie zgaga, ciezko, nogi spuchniete, wszystko do d.... Niech to juz sie wreszcie skonczy!!!!!
Wczoraj uodzila moja kolezanka, ktora miala termin 2 dni po mnie, a ja nic, skurcze mam chyba od 5 mesiaca i co z tego? Nic.
Okna pomyte, ciuszki uprane, pije jakies magiczne napary (z lisci malin) lykam wiesiolka i NIC. Dlaczego to dziecko nie chce wyjsc?
Pierwszego urodzilm 5 dni po terminie, ale teraz chyba nie dozyje tak dlugo (termin na 10.10)
Powiedzcie, ze teraz moze byc innaczej i urodze przed, moze byc juz dzis, ja jestem gotowa!
Moze jakies sprawdzone rady, albo podtrzymujace na duchu opowiesci... wszystko mile widziane.
Ratunku!!!!! Synus wychodz!!!! plissssssssss