Rozumiem, ze teraz na tapecie jest temat bluzgów. Jedni się nim bawią, inni zaperzają. Jest o czym pisać i super. Podczytywacze wyciągają piwo i popcorn
Mam jednak ogromną prośbę -
bez dowalanek osobistych. Czy możemy dyskutować jak ludzie dorośli? Obrażanie kogoś (kogokolwiek) nie jest dobrym pomysłem.
Bardzo proszę.