Dodaj do ulubionych

Nie mam drobnych

04.02.11, 10:49
wyborcza.biz/finanse/1,105684,9009058,To_jest_jak_mantra__nie_wydam__nie_mam_drobnych.html
Co robicie?
Ja po ostatnim rozwaleniu swinki skarbonki, nosze ze sobą taki piterek, w srodku mam ze 20 zł w bilonie, od grosza po złotówke.
Tylko problem jest w odziezowych, bo jak pani widzi, że mam takie drobne, to pyta- a moge sobie wymienic na grubsze?? I blokuję kolejkęwink
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 11:09
      nie mam problemu z drobnymi.
      zazwyczaj płacę kartą, a oprócz tego mam garść drobniaków w kieszonce torebki, specjalnie je zbieram. i nie jest dla mnie problemem dawanie drobnych w kasie.
      • opium74 Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 11:28
        jak mam drobne w portfelu sama chętnie je wydaję żeby nie nosić "ciężarów" smile
        także w podawaniu wyliczonej kwoty lub "końcówki" widze obopólną korzyść - ja nie mam od groma miedziaków a Pani ma czym wydawać smile
        bicie piany znudzonych pismaków smile
        co nie zmienia faktu że jakby mi np. kierowca taksówki KAZAŁ iśc rozmienić to bym go wyśmiała big_grin
        • zoja.pl Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 11:40
          Z niewydawaniem grosza (lub kilku) to rzeczywiście jest plaga. Wkurza mnie to strasznie, ale jako ktoś jest miły i ładnie poprosi to mówię ok i odchodzę. Pewnie tych groszy już by się nazbierało smile
          Jest jeszcze inny problem, już kilka razy się z tym spotkałam - albo dajesz wyliczoną kwotę albo nie sprzedam. Nosz kur...... Kiedyś mi się spieszyło na autobus, podeszłam do kiosku po bilet, a tam jakiś stary dziad:
          ja -proszę bilet ulgowy
          on - 1,25
          ja - daję mu 5 zł bo nie mam inaczej
          on - 1,25 (podniesionym głosem)
          ja - słucham?
          on - to nie jest 1,25
          ja - yyyy......(w totalnym szoku) ale nie mam inaczej
          on - nie mam wydać
          ja - to nie sprzeda mi pan biletu???????
          on - nie

          Byłam tak wkurzona, że to się nie da opisać. Przeklinałam na niego cały wieczór.
          To jest w ogóle zgodne z prawem??? W autobusie też się z czymś takim spotkałam, ale tam kierowcy mają wywieszkę że bilet mozna u nich kupić "wyłącznie za odliczoną kwotę". Jak jest bardzo wredny gość to inaczej nie sprzeda i pokazuje wywieszkę, że mu wolno, ale taki dziad w kiosku?? Też tak może??
          • doral2 Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 11:46
            zoja.pl napisała:

            ".. W autobusie też się z czymś takim spotkałam, ale tam kierowcy mają wywieszkę że bilet mozna u nich kupić "wyłącznie za odliczoną kwotę"..."

            ale to nie dlatego, że nie mają drobnych, tylko dlatego by autobus nie stal pół godziny na przystanku, bo kierowca wydaje resztę kupujacym bilety pasażerom. imho.
            ma wszak rozklad jazdy, którego trzymac się musi, bo na następnym przystanku czeka wkurwiony pasażer, że mu się autobus spóźnia i ma dupie, że kierowca wydawał resztę wcześniejszym pasażerom.
            • turzyca Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 12:11
              > ale to nie dlatego, że nie mają drobnych, tylko dlatego by autobus nie stal pół
              > godziny na przystanku, bo kierowca wydaje resztę kupujacym bilety pasażerom. i
              > mho.

              Teoretycznie. Praktycznie to efekt kiepskiego zarzadzania.
              W moim miescie kierowcy maja taki sprytne urzadzenie do przechowywania monet: monety sa posegregowane w rzadkach, jak pan kierowca ma wydac reszte, to naciska odpowiednie hebelki, monety sa uwalniane i zlatuja do pojemnika na dole. Monety do placenia kladzie sie na gorze tego urzadzenia, pan je wrzuca do odpowiednich korytek. Cala operacja trwa tyle co kupno biletu w Warszawie, bo pan je drukuje, a nie wybiera z pliku zwiazanego recepturka. No i dzieki temu mozna kupic dowolny bilet. No i nie ma problemu, ze "pan biletow nie prowadzi".

              A co do pana z kiosku, to pan sie wkopal. Nie mozna odmowic klientowi placacemu legalna waluta sprzedazy towaru, to podpada pod kodeks wykroczen. Art. 135 tak konkretnie.
            • asiaiwona_1 Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 12:13
              to ja miałam kiedyś taką o to sytuację:

              stacja bp - która nagminnie nie ma wydać grosza (już nie wspomnę, że niech se kurna ustalą ceny zaokrąglone a nie robią z klienta idiotę). Kupowała dla męża powerrada. Oczywiście końcówka ceny - 99 groszy. Pani mówi, że nie ma grosika. mówię ok... Ale po chwili młoda prosi o mandmsy. lecę znowu do kasy. Znowu końcówka 99 groszy, Pani znowu nie ma grosika. wtedy się już wkurzyłam. Powiedziałam jej, żeby właśnie zaokrąglili ceny bo tak to robią debili z klienta. I że nigdy nie mają wydać grosika. I żeby mi może wydała 5 groszy, bo to już drugi grosik, którego dla mnie nie ma. Nie chciała sprawdzić w drugiej kasie czy tam nie ma grosika. Powiedziałam jej, że w takim razie te 2,99 zapłacę kartą bo nie chę być tak jawnie okradana.
              Wiem, że to tylko grosik, ale akurat bp od ładnych kilku lat tak robi ludzi w chooja.
              • olinka20 Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 12:22
                A tak mi sie przypomniało, że w empiku nigdy nie chcą koncówki i zawsze mają wydac.
                Czyli da sie...
                • asiaiwona_1 Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 13:57
                  oczywiście olinka, że się da. Tym bardziej, że skoro proceder trwa kilka ładnych lat to widać, że ewidentnie jest to celowe działanie stacji. Przecież gdyby byli normalni zauważyli, że często brakuje im tego grosika to by pamiętali by uzupełniać kasę o grosiki. A tak to wiesz tu grosik, tam grosik i się trochę tego uzbiera. Dlatego ja bardzo rzadko wyrażam zgodę na podarowanie grosika. A jeszcze jak info o braki grosika jest tylko suchym oznajmieniem mi, ze go nie dostanę to już mi się lampka zapala. Co innego jak ktoś się kulturalnie ZAPYTA.
    • prigi Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 13:45
      miałam ostatnio "dziwną" sytuację.
      mój portfel ważył już chyba tonę, więc zaszłam do biedronki czy nie chcą wymienić drobnych na grube. nie chcą. potem w piekarni podobnie i w lokalnym sklepiku to samo. jakiś napad na furgon klepaków był w okolicy czy co?
      • bryanowa-1 Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 14:37
        tu gdzie mieszkam (UK) nigdy nie wołaja o drobne,nigdyuncertain ja mam chec pozbycia sie bilonu a oni nie,nie ma szans .w marketach sa takie specjalne maszyny do których wrzucasz bilon,kazda ilosc i ci maszynka liczy i wydaje paragon.wymieniasz paragon w dziale obsługi klienta na gotówke.
        • esofik Re: Nie mam drobnych 04.02.11, 17:12
          IE - podobnie, W pobliskim Tesco jest maszyna wymieniająca drobne, ale.... za opłata, tzn pobiera % od transakcji.
          Dlatego jak mam za dużo drobnych idziemy z Młodą do kasy samoobsługowej i Młoda z radością wrzuca wszystkie klepaki. I guzik mnie obchodzi czy się zapcha, czy nie.
          • olinka20 Esofik i Prigi 04.02.11, 17:19
            Skad pochodzicie?
            Bo mnie te klepaki zaintrygowały.
            Ja mówie tupokiwink
            • prigi Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 17:41
              dolny śląsk, byłe legnickiewink
              a to klepaki nie są ogólniopolskim słowemsuspicious
              • esofik Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 17:49
                sam środek Polski, łódzkie
                ps. tez mnie się wydawało, że wszyscy mówią klepaki big_grin
                • mearuless Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 17:54
                  pierwszy raz slysze slowo "klepaki"
                  u nas w stolycywink mowi sie drobniaki, monety lub bilon.
                  • olinka20 Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 18:00
                    Ja tez pierwszy raz sie z tymi klepakami spotkałam.
                    • prigi Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 18:22
                      hmmm....
                      skoro ja z Esofik nie pochodzimy raczej z tych samych rejonów RP, to może jest to wyraz zarezerwowany dla pewnych grup społecznychsuspicious
                      oczywiście elitę ą ę mam tutaj na myśli a nie żadną gangsterkęwink
                      • olinka20 Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 18:35
                        Heheh tak to sobie tłumaczwink
                        • grave_digger Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 18:49
                          klepaki jak najbardziej u nas normalne słowo.
                      • mearuless Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 19:05
                        prigi napisała:


                        > oczywiście elitę ą ę mam tutaj na myśli a nie żadną gangsterkęwink

                        big_grinbig_grinbig_grin
                      • esofik Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 19:37
                        dokładnie Prigi, Elita przez duże E
                        Grave też z TEJ Elity big_grin
                        • mearuless Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 19:51
                          taaaaaaaaaaaa "smetanka" towarzyska....az sie boje teraz odwezwac [odpisac...wink]

                          kurcze -jeden kraj, jeden narod...a dzieli nas- gwiazdor [?] klapaki...i inne nalecialosci jezykowe o ktorych pojecia nie mialam zanim mi mily pan z aster "interneta" nie zainstalowalsmile
                          • asiaiwona_1 Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 20:27
                            i ja i ja i ja Elyta big_grin Bo i ja klepaki znam big_grinbig_grinbig_grin
                          • mandziola Re: Esofik i Prigi 04.02.11, 23:06
                            Dla mnie to drobniakismile klepaki to gwara jest.. a drobniaki to wielkomiejskie wyrazenietongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka