Dodaj do ulubionych

Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą

17.02.11, 20:00
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,9123032,Ksiazek_nie_czytamy__bo_rodzice_nas_nie_ucza____Dzieci.html
Zgadzacie się?
Bo ja mam mieszane uczucia, sama ksiązki pochlaniam, nie jest to moze literatura b. wysokich lotów ( chociaz sie zdarza) natomiast moje rodzenstwo nigdy nie czytało.
Ani jako dzieci, ani jako młodziez, ani teraz jako dorosli.
Rodzice czytali- tata ma wrecz fizia na punkcie fantastyki, wiecznie nasz dom był zawalony ich i moimi ksiazkami.
Takie samo wychowanie, takie inne dzieci...
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 17.02.11, 20:06
      hehe, u was to jeszcze jest różnica wieku, a moje bieliźniaki chowane razem i tak samo, z czego jedno czyta namiętnie, a drugie czyta najwyżej paragony ze sklepu i wiadomości na skypie uncertain
      zatem teoria spiskowa może iść się rypać big_grin
      • olinka20 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 17.02.11, 20:12
        Ja to mam tak, ze w domu przy jedzeniu musi byc gazeta/ksiazka/ instrukcja obsługi- cokolwiek.
        Wiem, ze tak sie nie powinno robic, ale to silniejsze ode mnie.
        • doral2 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 17.02.11, 20:19
          a czytasz etykiety z szamponów i mydeł jak w wannie leżysz??
          bo jak miałam wannę, to tak robiłam big_grin
          • amoreska Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 17.02.11, 20:27
            Phi, ja czytywałam etykiety ze środków czystości będących w zasięgu ręki przy bardziej intymnej czynności fizjologicznej big_grin.

            Uwielbiam czytać.
            Moje dzieci też uwielbiają.
            Przykład idzie z góry, ale nic na siłę wink
            • olinka20 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 17.02.11, 20:28
              Jak miałam wanne to oczywiscie, ze czytałam smile
              A skład domestosa to chyba znam na pamiec wink
        • miarka71 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 18.02.11, 09:23

          olinka20 napisała:

          > Ja to mam tak, ze w domu przy jedzeniu musi byc gazeta/ksiazka/ instrukcja obsł
          > ugi- cokolwiek.
          > Wiem, ze tak sie nie powinno robic, ale to silniejsze ode mnie.
          --O boże, ja tak samo robięsmile No i do toalety bez gazety , książki się nie ruszę. Jak nic nie mam, to skład szamponu , albo płynu czytamsmile
          Raczej nie spotykam się z życzliwymi uwagami odkąd żyły na czole
          zaczęły układać mi się w napis "spier....".
          by Trisswink
    • aniuta75 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 17.02.11, 20:26
      Tam takie pieprzenie tongue_out. Jak ktos załapie bakcyla książkowego to będzie czytał a jak ktoś nie to nie. Proste smile.
      • zjedzmy_polaka Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 19.02.11, 01:32
        Nie do końca. Wielu z nas stworzono potencjalną możliwość czytania poprzez ułatwienie dostępu do książek (że o nauczeniu czytania nie wspomnę) - jak to wykorzystałyśmy/ liśmy, to zupełnie inna bajka. Zgadzam się więc z tym, że jeśli i kogoś w domu nie ma nawyku czytania, nie ma książek - chociażby pozycji typu "Hodowla tchórzy" czy "Mały rocznik statystyczny" - "złapać bakcyla" będzie mu trudno, bo gdzie miałby się tym bakcylem zarazić? Proste.
    • karra-mia Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 17.02.11, 20:30
      nie zgadzamy siętongue_out
      moja matka na ten przykład nie czytała nigdy, nigdy nie widziałam jej z książką, a wyrosła ze mnie miłośniczka książki. I co? Choć ja cały czas powtarzam, ze ja nie mogę być córką mojej matki, no ale umówmy się że jestemwink
      • karra-mia Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 17.02.11, 20:31
        aha i podobnie jak amor na kiblu czytam etykiety z proszków do prania, domestosa i innych pierdół, a w wannie jak nie mam gazety/ksiązki to skład szamponów czy tez odzyweksmile ot tak sobie
        • buzka25 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 18.02.11, 09:01
          ja na kibelek zabieram ksiazke/gazete/poradnik, ost nawet encyklopedie psychologii zdalo mi sie czytacwink, jak nie ma czasu na szukanie odpowiedniej prasówki wtedy w ruch ida srodki czyastosci, ksiazki czytam ale nie pochlaniam w mega ilosciach, ale jednak, obecnie poradni Susan Forward "Dlaczego on nie kocha a Ona za nim szaleje", za to moje dziecko woli słuchac jak sie jemu czyta niz samo poznawac literki (ale 4 latka ma dop wiec ma czas), w szkole nienawidzilam czytac lektur bo mnie wogole nieinteresowaly,
    • grave_digger Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 18.02.11, 09:00
      nie zgadzam się z tym.
      moja mama pochłania książki całe życie. czyta codziennie. żadnego dnia nie opuści. czyta średnio 3 książki w tyg. średnio.
      a ja czytam... tylko s.kinga big_grin
      moja mama powiedziała, że jestem szatanistką i ona mnie tak nie wychowała big_grin
      więc
      na dzieci rodzice mają wpływ tylko gdy są małe. a potem zapatrzenie w rodzica zmienia się w odwrócenie się od rodzica i pójście swoją ścieżką. więc nie u wszystkich się sprawdza 'czym skorupka za młodu...'
      • buzka25 grave 18.02.11, 09:03
        skoro czytasz Kinga przebrnełas przez " sklepik z marzeniami"??? jesli tak to jak to zorbilas ja stanełam na 61 str i nie ma jak ruszyc do przodu, i tak od lipca 2010 mamsad a szkoda bo nie lubie ksiazek niedoczytanych, to moja jedyna taka nieskonczonasad
        • grave_digger Re: grave 18.02.11, 09:30
          no co ty, to akurat 'łatwa' książka. albo oglądnij film... chociaż rzadko który film na podstawie jego książek jest tak magiczny jak właśnie jego książki.
          a 'sklepik z marzeniami' jest chytry. bierz książkę i czytaj wink
    • anna_sla Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 18.02.11, 21:49
      bzdura. Ani moi rodzice ani bracia nie czytali a ja namiętnie wszystko! Kto wie czy nie dlatego, że był okres "zapatrzenia" w wujku, a ten miał cały jeden pokój w książkach i często od niego pożyczałam. Chociaż bardziej wydaje mi się, że czytam dzięki polonistkom i bibliotekarkom. Pamiętam lekcje, na których dużo mówiło się o książkach i dużym szacunku do nich, wzięłam sobie te słowa mocno do serca. Jak widzę zbezczeszczoną książkę to mnie krew zalewa big_grin Jak mi dzieciaki popisały nówkę książkę to myślałam, że ich rozszarpię. Obrażona byłam cały dzień i jak tylko pomyślałam o tej biednej książce to mi się wyć chciało big_grin Wiem wiem to obsesja tongue_out Od tamtej pory dzieci wiedzą, że moich książek nie wolno nawet końcem palca dotknąć. Próbuję im przekazać choć część z tego szacunku do książki, ale zapomnijta!!.. pewnie jeszcze za mali trochę. No i też mnie nosi jak widze te ich zniszczone książeczki, ale tylko na zwykłej reprymendzie za szkody się kończy.
      • zales239 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 18.02.11, 22:14
        Moi rodzice czytali,czytają i będą czytać,
        książki, prasę codzienną i wszystko inne.
        Przy jakimkolwiek posiłku jak mieszkałam jeszcze w domu,każdy miał przed nosem cos do czytaniasuspicious
        Ja kocham czytać ,moja corka woli kupic ksiązkę niz cos na garba ,syn jakby mniejsuspicious

        Za to mąż prawie wcale wrrrrrr....u niego w domu nie uswiadczysz książki ani gazety, ewentualnie z programem na cały tydzieńsad
        • zuzanka79 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 18.02.11, 22:45
          U mojego męża w rodzinie podobnie z tym, że on akurat z tych czytających.
          U mnie to różnie - był taki okres ( koniec podstawówki i prawie całe liceum) że nienawidziłam wręcz czytać, szczególnie lektur nakazanych. Na przekór wybierałam to, czego czytać nie trzeba było wink A potem mi przeszło i trwa do nadal. Czytam bo lubię ale nic na siłę.
          Filip ma przykład z góry, ale prawdę powiedziawszy cienko go widzę - lubi jak mu się czyta, sam nie za bardzo chce, bo nie za bardzo umie. Za to Miśka łapie byle książeczkę ( nawet kucharską tongue_out ), wdrapuje się na kolana i mówi 'ble ble ble' co w dokładnym tłumaczeniu znaczy "poczytamy?". Zobaczymy jak długo.
          • zales239 Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 18.02.11, 23:03
            Młodemu też czytamy codziennie wieczoremsmile
            Nie wiem czy on kiedykolwiek nauczy się składać te literki,w maju bedzie miał 7 lat i ni hu hu
            nie złoży wyrazususpicious
            Za to kocha jak my to robimy nie odpusci nigdysuspicious
            Wieczorem niesie się głos:
            kto mi poczyta?!!!!!!!!!!!
    • w_miare_normalna Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 18.02.11, 22:45
      Tzn u mnie było tak, że moi rodzice nigdy nie czytali, nigdy. Ani Tata, ani mama. Co prawda Mama po podstawówce, ale Tata po technikum, oczytany (pewnie czytał w szkole dużo big_grin), Historia w jednym palcu. Nie nauczyli mnie jednak czytania, sama zawsze wypożyczałam więcej książek niż koleżanki i koledzy w bibliotece szkolnej. dziś kiedy już nie mieszkam z rodzicami czytam jeszcze więcej i już staram się zarazić młoda tą "fobią".
    • magiczna_marta Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 19.02.11, 07:17
      Z dzieciństwa pamiętam że mama czytała, ojciec jakby mniej, w ogóle?- nie pamiętam.
      Ja czytam "falami", są miesiące że pochłaniam kilkadziesiąt- 1 na 2-3 dni, a są miesiące takie jak teraz gdzie prócz książek dotyczących schorzeń mojego dziecka które z obowiązku muszę poznać nie czytam nic dla przyjemności. Ale "fala" idzie do góry bo zaczynam coraz częściej patrzeć w stronę biblioteki, przechodząc koło niej wink
    • princy-mincy Re: Nie czytamy bo rodzice nas nie uczą 19.02.11, 20:25
      u mnie mama bardzo duzo czytala ksiazek, ojciec praktycznie wcale
      ksiazki czytaja tez obie siostry mojej mamy i ich matka (czyli babcia)
      czesto wozily sobie ksiazki, polecaly, co wart itp
      ja zawsze lubilam czytac, ale teraz jakos przy dziecku nie zawsze mam czas i ochote
      choc ostatnio jak dorwalam sie do Grzedowicza, to 3 tomy przeczytalam w pare dni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka