Dodaj do ulubionych

przedszkole i choroby

03.07.11, 09:00
chyba się pochlastam
Młody siedział w domu 3 tygodnie - 2 z zapaleniem płuc i tydzień żeby tak zaraz po chorobie nie wlec go do przedszkola coby się trochę wzmocnił
Był w przedszkolu 3 dni przed Bożym Ciałem i teraz ten tydzień co się skończył i od wczoraj ma 38 gorączki i kaszle,
no ryczeć mi się chce myślałam, że w lecie będzie trochę lepiej niż w zimie,
w zimie chodził do przedszkola przez tydzień a przez kolejne dwa siedział w domu
nie pomaga bioaron C, szczepionka doustna, po tranie żyga,
pomijam to że teraz jest na etapie, że nie chce brac leków i jak widzi łyżeczkę, albo dozownik to już mu się na żyganie zbiera.
Myślałam o zmianie klimatu z morza w góry ale niestety mam mega kryzys finansowy i nie dam rady nigdzie pojechać
czy któraś z Was zna może jakiś cudowny sposób na uodpornienie czy po prostu muszę czekać, az samo z siebie będzie lepiej
prosze mnie pocieszyć

Obserwuj wątek
    • anna_sla Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 12:00
      odrobacz go, glista i owsiki w przedszkolu to norma. Glista jak wlezie w płuca to właśnie na zapaleniu płuc się skończyć może (albo oskrzeli)
      • lady.godivia Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 12:09
        anna myslisz że takie częste chorowanie może świadczyc o tym, ze ma robaki? a jakie jeszcze sa objawy bycia posiadaczem robali?
        • grave_digger Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 13:32
          pasożyty
          "Blokują ciała odpornościowe, torując drogę wirusom i bakteriom, dają stany spastyczne dróg
          oddechowych, powodują zwiększoną przepuszczalność naczyń. Są mocnym alergenem,
          dającym ekspozycję do wszelkich następnych uczuleń "

          "U wszystkich dzieci nie tylko zmniejszała się albo ustępowała duszność, ale obserwowałam
          ustępowanie takich objawów jak: szerokie źrenice, ślinotok, potliwość, ogryzanie paznokci,
          zgrzytanie zębami, mowa przez sen, lęki nocne, krzyki w nocy (obserwowałam trzy przypadki) –
          moje spostrzeżenie: choroba lokomocyjna spowodowana jest inwazją glisty ludzkiej. "

          "W miarę upływu czasu zauważyłam, że:
          1. dzieci chore na astmę, po podaniu leków przeciwrobaczycowych nie tylko przestają
          chorować na nawrotowe nieżyty dróg oddechowych, ale są odporne na choroby zakaźne. W
          czasie epidemii w szkole nie chorują na świnkę, odrę, ospę wietrzną, razem z całą rodziną
          po kuracji przeciw owsikom i lambliom, nie chorują na grypę. Chciałoby się odważnie
          powiedzieć: pasożyty torują drogę wirusom.
          2. robaki obłe, będąc jadami wagotropowymi, dają stany spastyczne oskrzeli.
          Po podaniu leków przeciw owsikom, gliście i włosogłówce mija kaszel o charakterze
          spastycznym. "

          źródło - artykuły dr Ireny Wartołowskiej
          • deela Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 14:15
            wezcie się już z tymi robakami - dziecko choruje - robaki, dziecko kaszle - robaki, nie chce jesc - robaki, je dużo - robaki, spiace - robaki, nie chce spac - robaki, placzliwe - robaki, złosci się - robaki
            robaki to nie odpowiedz na wszystko - w samej rzeczy to zazwyczaj zupelnie nie to
            a jeszcze weselej - nawet jak sie dziecku zrobi robalowe posiewy itp i nie wyjda to NA PEWNO i tak je ma wiec TRZEBA odrobaczyć
            to juz jakas obsesja
            • anna_sla Re: przedszkole i choroby 04.07.11, 08:27
              to nie obsesja, to fakt. U nas np. mam dowód na to, że to są robaki. Mojej córce wyszły w badaniu, a doktorka źle poprowadziła badanie, bo nie wystarczy 4ml pyrantelum. Nigdy mi dzieci w lecie nie chorowały, nawet kataru, kaszelku, nic. Mimo deszczowych i chłodnych dni. W tym roku non stop mają katar, kaszel, co jakiś czas chrypka. Chłopcy przebyli właśnie pierwszy rok przedszkola..

              Drugi dowód: Moje miały półtora roku a potem 2,5 i strasznie chorowały całą zimę i pół wiosny i jesieni. Kiedy sytuacja zaczęła się powtarzać kolejnego sezonu, zostały odrobaczone i o dziwo zimę przeżyły "bezboleśnie". Teraz też będę szła do lekarza po zentel tym razem, tylko czekam na urlop męża, bo nie ma mnie kto zmienić przy podopiecznych z rana..
              • deela Re: przedszkole i choroby 04.07.11, 13:24
                > to nie obsesja, to fakt. U nas np. mam dowód na to, że to są robaki.
                a ja uwazam ze obsesja
              • 3-mamuska Re: przedszkole i choroby 05.07.11, 20:55
                anna_sla napisała: i o dziwo zimę przeżyły "bezboleśnie".

                a moze po prostu nabraly odpornosci i dlatego przesaly chorowac.
        • anna_sla Re: przedszkole i choroby 04.07.11, 08:32
          moi mieli/mają bóle brzucha (nie non stop, co jakiś czas), skurcze jelit, stan podgorączkowy przez np. jeden dzień, gorączka, wysypki i plamy na skórze jednodniowe, jednodniowe biegunki, luźne stolce przez kilka dni, itp. Oj dużo tego było, wszystkie takie przelotne, pojawiały się i znikały. Ach i co jeszcze, zawsze jak robi im się ciemne zakola pod oczami i takie jakby lekko zapadnięte oczy to zawsze był objaw pasożytów. No i nie zawsze wszystkie objawy, każde miało inaczej (tylko te zakola mieli wszyscy)
          • deela Re: przedszkole i choroby 05.07.11, 11:03
            patrza a moj ma od zawsze zakola i robali NIE MA - zbadane w najlepszym laboratorium w polsce, ostatnio powtórka w szpitalu
            • anna_sla Re: przedszkole i choroby 05.07.11, 19:01
              no popatrz a moi nie mają jak robali nie mają tongue_out
    • deela Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 14:13
      dzieci w przedszkolu chorują - nawet te z cudowną ochroną w postaci 3 letniego karmienia piersią, nawet te które "nigdy nie chorowały" bo zarazy wopkół nich było na lekarstwo
      pierwszy rok jest przejebany, w drugim jest trochę lepiej
      takie jest życie
      • karra-mia Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 14:36
        zgadzam się, u nas najgorsze było pierwsze pół roku, potem usuneliśmy 3 migdał i tfu tfu na razie mieliśmy spokój. dzieciak musi się uodpornić na te wszystkie zarazy, które nagle zaczęły go atakować w tłumie dzieciakówsmile
    • donerkasia Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 14:40
      sluchaj, jesli masz odwage, albo jestes mocno zdeterminowana - polecam banki - takie bezogniowe. ja stawiam dzieciom, jak tylko zauwaze, ze zaczynaja sie smarkac, kichac, pokaslywac. Nie czekam na rozwoj choroby, tylko staram sie stawiac zaraz na samym poczatku infekcji.
      banki stawiam 4 na okolo 1-2min. nastepnego dnia dzieci posylam normalnie do przedszkola. tak sie wyspecjalizowalam, ze wyciagam je w 95% z chorobsk/wirusuwek.

      starsza corka chorowala w zlobku bardzo. w wieku 1,5 roku zachorowala powaznie na zapalenie pluc (zastrzyki, wziewne itd), trafilam wtedy do lekarki, ktora polecila banki oraz inhalacje z czosnku (miala bez przerwy paskudny ropny katar). stosowalam i jedno i drugie i dzieki temu moje chorowite dziecko kolejne 3,5 roku nie zachorowalo ani na zapalenie oskrzeli, ani pluc (a poprzednio chorowala co chwile). Teraz juz czosnek nie potrzebny, ale banki stawiam im na kazdy katar/kaszel/bol gardla...

      banki stawiam mniej wiecej w okolicach punktu 2 i 3 na rysunku. (podobno to sa miejsca, gdzie dobrze jest bankami stymulowac odpornosc), tylko nie na kosci smile

      https://anatomy.ib.amwaw.edu.pl/edu/czlek/czlekosteo_kg_01.jpg
      • donerkasia Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 14:56
        aha,, zapomnialam. namietnie katuje kady dzieciecy kaszel sola fizjologiczna (inhalacje) 3-4x dziennie, gdy sa chore. to dziala cuda.
        ja mam mniej wiecej cos takiego:
        allegro.pl/inhalator-nebulizator-family-soft-touch-3-maski-i1676514425.html
        • doral2 Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 17:48
          spróbuj esberitox, podnosi odporność, swoje bachurki tym raczyłam..
          no i wiosenne i jesienne wypady w góry, gdy kwitną kwiaty i wrzosy i jest dużo spadzi. tak mi kiedyś stara góralka w rymanowie-zdrój powiedziała, gdzie dla zdrowotności bachurki woziłam.
          • lady.godivia Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 18:01
            pogadam jutro z lekarka, sensowna taka raczej jest
            słyszałam, ze te banki bezogniowe to sie stawia niezbyt trudno
            mam nadzieje , że sie uodporni
            musze cos zrobić bo raz że mi dzieciaka szkoda, a dwa że to żaden inters za przekszkole musze płacić, 500 miesięcznie odliczaja mi tylko za jedzenie, na leki ostatnio wydałam następne 150
            masakra
            • donerkasia Re: przedszkole i choroby 04.07.11, 06:47
              lekarze są różni - jedni bardzo popierają inni parskają śmiechem na widok znaków po bańkach. Wg mnie bańki są skuteczne, choć trochę czasu zajęło mi wyczucie momentu, kiedy nie jest za późno na stawianie (bo, gdy się infekcja rozwinie bańki już nie mają sensu w takim wydaniu)
              Nie stawia się baniek, gdy jest wysoka gorączka (przynajmniej tak mnie uczono). No i inhalacje, inhalacje, inhalacje! Jestem przeciwniczką podawania pulmicortu - silny kortykosteroid (choć zdarzyło się raz, ze przy silnym zapaleniu płuc stosowałam - zalecone przez lekarza). Zauważyłam, ze ludzie stosują to nagminnie na każdy byle kaszel uncertain

              teraz jestem tak wyspecjalizowana, ze nawet jeśli się zdarza zapalenie oskrzeli (zdarzyło sie ostatnio w grudniu) razem z lekarką wyciągnęłyśmy dziewczynki z tego choróbska właśnie wyłącznie bańkami i inhalacjami solą oraz mucosolvanem.
    • nikamika Re: przedszkole i choroby 03.07.11, 18:48
      przez pierwszy rok to zawsze jest standard z tymi chorobami .... pozniej bywa róznie
      na wzmocnienie polecam kinder biovital - gumisie
      i oczywiście inhalacje !!!!! ale sól plus pulmicart
    • sinusoidaa Re: przedszkole i choroby 04.07.11, 10:39
      Miałam podobną jazdę z moją córką. Tydzień w przedszkolu, dwa tygodnie w domu. Skończyło sę, od kiedy zaczęłam podawać jej czosnek. Nie tabletki, tylko normalny, naturalny, ząbek czosnku posiekany na kawałku chleba. Krzywiła się, ale jadła, całą jesien, zimę i wiosnę. dwa tygodnie na dwa. Czosnek obciąża watrobę, trzeba robić przerwy.
      • talusia Re: przedszkole i choroby 04.07.11, 11:34
        Pomyśl o sanatorium, wiem że trzeba czekać , ale co szkodzi Ci złożyć wniosek. Jest to znacznie tańsza forma wyjazdu + oczywiście zagbiegi. Nie wiem ile kosztuje dla dziecka, ale moja mama płaciła za trzy tygodnie nad morzem w czerwcu 600 zł. Przy takich chorobach i tak czesto, to lekarz nie powinien mieć żadnych wątpliwości.
        • migotka-2 Re: przedszkole i choroby 05.07.11, 18:41
          Mnie obsesje robakowe nie męczą, jednak regularnie rodzinę całą odrobaczam. Zdecydowana poprawa u asmatycznej córki nastąpiła po odrobaczaniu. I myślę, że skoro koty odrobaczam, to co będę dzieciom żałowała.
          Gwiazdojędza chorowała mi bardzo. Moja bardzo mądra pani doktor zaleciła mądrą dietę i był to strzał w dziesiątkę, młoda była uczulona na sztuczne składniki w paszy jaką jej podawałam. Zrezygnowałam ze wszystkich torebek, puszek, i żywności przetworzonej. Dostałam zakaz używania wywarów mięsnych i jeszcze wielu rzeczy ułatwiających bytowanie w kuchni. Trwało ok 10 miesięcy wyprowadzanie jej na prostą ale udało się.
          No i zero antybiotyków, upośledzających wszystko, co się da.
          Na początku byłam bardzo sceptyczna ale widziałam rezultaty i to dawało napęd.
          A pani doktor cud kobieta wspierała, tłumaczyła, wspierała, tłumaczyła i tak w kółko.
          Wszelkie syropy też musiałam odstawić ze względu na barwniki.
          Oczywiście mechanizm infekcji u Twojego dziecka to będzie jego mechanizm, dlatego każda rada może być skuteczne albo i nie. Niestety metoda prób i błędów.
          A, i w razie infekcji ratowaliśmy się czopkami robionymi na receptę. I tak coraz mniej i mniej tego było.
          Powodzenia.
          A i najmłodsze wychowywane przy wsparciu pani doktor ma 2 lata i 8 miesięcy, nigdy nie brał antybiotyku, chodzi do przedszkola.
          Trzymajcie się ciepło
    • turzyca Re: przedszkole i choroby 05.07.11, 18:49
      > nie pomaga bioaron C, szczepionka doustna, po tranie żyga,
      > pomijam to że teraz jest na etapie, że nie chce brac leków i jak widzi łyżeczkę
      > , albo dozownik to już mu się na żyganie zbiera.

      A moze tradycyjne hartowanie? Teraz da sie je zrobic w formie zabawowej, zeby dzieciaka nie stresowac kolejna kuracja.
      Oczywiscie jak wyzdrowieje i wydobrzeje.
    • figrut Re: przedszkole i choroby 05.07.11, 20:13
      Mój patent na odporne dzieci, to zasada "lepiej aby troszkę zmarzły, niż by się zgrzały" oraz unikanie antybiotyków jak tylko się da (dwójka chłopaków dostała po jednej serii w swoim życiu). Kiedy mieli iść do przedszkola, wszyscy prorokowali "no, nie wychorowali się zawczasu, to teraz będą łapać wszystko" i co ? Guzik prawda. Złapali ospę (fajnie, że już za nimi) i ze dwa razy mieli zapalenie oskrzeli przy których w ruch puszczam bańki.
      Też nie rozumiem o co z tymi robakami chodzi, bo według tej listy odrobakowych chorób, to moi przy trzech psach, dwóch kotach, jedzeniu podczas zabaw podwórkowych (czyli z rękoma wołającymi czasami o pomstę do nieba) powinni rzygać robalami, a im nic nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka