deela 04.09.11, 22:04 wyprasowałam dzisiaj 4 pralki prania... i wiecie co za tydzien znowu to samo czuję się jak cholerny Syzyf :o Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kajos5 Re: wątek żalący się 04.09.11, 22:06 Ja chętnie wyprasuje każdą ilość twojego prania, jeśli w zamian bedziesz u mnie gotować. Odpowiedz Link
deela Re: wątek żalący się 04.09.11, 22:09 OMG, podaj adres! jedno jest dobre w tym prasowaniu - ile ja przy okazji serialów obejrzałam to moje teraz prasowalniczym serialem jest South Park (od poczatku i po kolei) nastepny Family Guy Odpowiedz Link
exotique Re: wątek żalący się 04.09.11, 23:20 wspolczuje. poniewaz czulam sie tak samo-postanowilam komus placic za prasowanie. powiedzialam, ze wole nie jesc niz prasowac. chlop sie wystraszyl a plus taki- ze ja mniej wkurwiona bo nie musze prasowac-on tez spokojniejszy-bo haldy szmaciane nie zawalaja mieszkania. Odpowiedz Link
mandziola Re: wątek żalący się 04.09.11, 23:36 Nienawidze dwóch rzeczy - najpierw prasowania potem odkurzania (odkurzaczem). I o ile czasem odkurzam, bo muszę (częsciej zamiatam) o tyle prasowaniem hałd nie splamiłam sie juz dłuuugo. Prasuje na bieżąco to co trzeba. Odpowiedz Link
kowalowa Re: wątek żalący się 05.09.11, 00:16 ja to cały czas nie rozumiem prasowania... może ja naucze Was dokładnego rozwieszania i porządnego rzeczy składania? ile to czasu sie zyskuje i żeby nie było... czasami prasuje..czasami Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: wątek żalący się 05.09.11, 08:31 kowalowa dobrze mówi - trzeba dobrze pranie rozwiesić, wtedy prasowanie niepotrzebne. Oczywiście są takie ciuchy, które mimo dobrego rozwieszenia trzeba prasować - choćby koszula, ale to są wyjątki. Odpowiedz Link
karra-mia Re: wątek żalący się 05.09.11, 09:36 dlatego kuźwa nie prasuję, bo to bez sensu, za chwilę i tak wróci to do pralki Odpowiedz Link
mariolka55 Re: wątek żalący się 05.09.11, 09:43 ja mam szafki puste i wielką stertę ubrań obok deski do prasowania tak wielka ze nigdy nie jestem odprasowana nigdy i często zapominam o jakis rzeczach które leżą na spodzie sterty,wkurza mnie to bo wyciagam jakies fajne ubrania dzieci po roku i sie okazuje ze za małe już są, a rok sobie czekały na wyprasowanie Odpowiedz Link
stillgrey Re: wątek żalący się 05.09.11, 12:44 mariolka, wow, wspielas sie na szczyt absurdu ja pewnie jestem mniej porzadnicka, bo nie prasuje dzieciakowi kazdej koszulki, ale ja przynajmniej szafy mam pelne czystych, poskladanych i posegregowanych rzeczy a jak cos faktycznie wymaga wyprasowania to zajmuje mi to 5 minut Odpowiedz Link
olinka20 Re: wątek żalący się 05.09.11, 09:59 To ja sie pochwale, ze podczas ostatniego dnia prasowania, wyciagnęłam nawet 2 kłeby spychane"na zas" od jakiegos czasu i tez to machnęłam. 4 godziny przy desce, ale lubie to Odpowiedz Link
yenna_m Re: wątek żalący się 05.09.11, 10:36 Matko gorliwa! Łączę się w bólu, czeka mnie to samo. Ale jakoś weny nie mam. Jesteś moim idolem. Odpowiedz Link
stillgrey Re: wątek żalący się 05.09.11, 12:40 jezus maria, jak to ludzie sobie lubia utrudniac zycie na wlasne zyczenie;p moja sasiadka tez taka matka polka cierpiaca, co to nie ma na nic czasu bo stos rzeczy do uprasowania czeka i kurze musi codziennie w calym mieszkaniu wytrzec, rotfl. ja rozumiem wyprasowanie koszuli, garnituru czy spodnicy, ale prasowanie calego prania to jak dla mnie przeginka, a bynajmniej w wygniecionych ciuchach ani ja ani dzieciak nie chodzimy (maz to co innego, bo on lubi sobie pierdyknac ubrania do szafy bez skladania, ale ja nie wnikam, jego szafa, jego ciuchy). Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: wątek żalący się 05.09.11, 13:13 Nie ulituje sie nad toba, bo jak mawia minaha " Nie ma ofiar, sa tylko ochotnicy". Nie urzadzam sobie maratonow przy zelazku, bo nie widze sensu w prasowaniu t-shirtow jak dobrze powieszone sa ok. Sterty prasowania cudem mi sie nie zbieraja. Odpowiedz Link
deela Re: wątek żalący się 05.09.11, 13:16 spadówa, jeszcze wieszać będę - oj nie nie, ja mam suszarkę i suszę, ino wszystko się z niej do prasowania nadaje i tyle, a dzieci to się brudzą jakby im płacili, za to, takie mają tempo :o Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: wątek żalący się 05.09.11, 15:03 Czyli blad taktyczny tkwi w posiadaniu suszarki - zapamietac, nie kupowac i miec wyjechane na prasowanie Odpowiedz Link
stillgrey Re: wątek żalący się 05.09.11, 16:05 suszarki nie mam na stanie, ale cos mi sie o uszy obilo, ze jesli wyjmie sie pranie zaraz po skonczonym cyklu, jeszcze gorace i od razu zlozy to jest git i prasowac nie trzeba Odpowiedz Link
olinka20 A tu sie nie zgodzę 05.09.11, 17:01 I zapewne zostane uznana za zboczoną. Bo uwazam, ze pranie nawet najlepiej "strząsniete" i powieszone jest pogniecione. Ja to widze i mi sie nie podobai. Sama bym tak nie wyszła, ale wisi mi jak ktos tak ma Odpowiedz Link
deela Re: A tu sie nie zgodzę 05.09.11, 18:57 > Bo uwazam, ze pranie nawet najlepiej "strząsniete" i powieszone jest pogniecion > e. > Ja to widze i mi sie nie podobai. tez tak mam nie potrafię sie oszukiwac Odpowiedz Link
doral2 Re: A tu sie nie zgodzę 05.09.11, 19:16 eeetam, trza zmienić światopogląd. a tylko krowa na pastwisku światopoglądu i zdania nie zmienia Odpowiedz Link
deela Re: A tu sie nie zgodzę 05.09.11, 23:10 nigdy nie rozumiałam tego o krowie wszak gapie sie na krowy za plotem i widze, ze ZMIENIAJĄ zdanie -troche trawy z prawej, trochę z lewej Odpowiedz Link
doral2 Re: wątek żalący się 05.09.11, 17:43 stillgrey napisała: > suszarki nie mam na stanie, ale cos mi sie o uszy obilo, ze jesli wyjmie sie pr anie zaraz po skonczonym cyklu, jeszcze gorace i od razu zlozy to jest git i prasowac nie trzeba.." i bardzo dobrze ci się obiło jestem szczęśliwą posiadaczką suszarki kondensacyjnej, dzięki czemu mam do uprasowani dwie, może trzy sztuki odzieży na miesiąc. Odpowiedz Link
madame_zuzu Re: wątek żalący się 05.09.11, 13:26 Przestałam plamić swoje dobre samopoczucie prasowaniem. Prasuję jak musze przed zalozeniem. 3 minuty, bam bam i gotowe. Uzywam dobrego plynu do plukania, dobrze strzebuje ciuchy, rozwieszam rowniutko a czasem nawet juz wiszące wygladzam. POtem suche skladam ladnie do szafy i prasowac nie trzeba,. Kiedys prasowałąm hałdy, ale wraz po wyjęciu z szaf trzeba było je przeprasowac, cos sie zawsze pogniotło, wiec stwierdzilam ze prasowac bede tylko wtedy jak bedzie mialo wygląd jak psu z gardła wyjete. A jak rachunki za prąd zmalały!!!!! Jak Michałek był noworodziem, to prasowałam wszystko. Dzien w dzien itd itd. rachnki wzrosly sporo. PO zaprzestaniu tego procederu za prund placimy mniej, dzieki czemu mozemy ze spokojnym sumieniem wlaczac klime cale lato od rana do rana a pisze jak debil, bo rece mi sie trzesa z wrazenia ( na szopingu wloczkowym bylam). I nie chce mi sie poprawiac wybaczcie wiec niechlujstwo moje. wracam do szydełka Odpowiedz Link
antyka Re: wątek żalący się 05.09.11, 13:54 A nam niania prasueje Mam nadzieje, ze Cie podk** troszke Deela Odpowiedz Link
lalinka11 Re: wątek żalący się 05.09.11, 15:22 Ja prasuję w razie potrzeby, szkoda mi czasu na spędzenie 4 godzin nad deską do prasowania Odpowiedz Link
deela Re: wątek żalący się 05.09.11, 15:47 > Mam nadzieje, ze Cie podk** troszke Deela troszkę Odpowiedz Link
i_b13 Re: wątek żalący się 05.09.11, 16:39 tylko w razie potrzeby wieszam piknie, gładzę i rozciągam, co bym czasem nie musiała po żelazko sięgać nienawidzę prasowania,brrrrrrrr Odpowiedz Link
bei Re: wątek żalący się 05.09.11, 17:38 A masz prasowalnicę?- bo wówczas zelazkiem tylko koszule traktuję. Prasowalnica skraca czas prasowania o jakies 75 procent. Tylko ma to byc prasowalnica, nie magiel. Odpowiedz Link
a-inka Re: wątek żalący się 05.09.11, 19:20 Z tą suszarka to prawda i chyba,jak nastanie dziecko numer cztery całkowicie przerzucę się na suszenie wszystkiego.Do tej pory z oszczędności suszyłam,a potem prasowałam(ale oszczędność).I tak płacimy takie rachunki,że mam to gdzieś,ile ta suszarka zeżre,a mój czas jest bezcenny. Pomysleć,moja matula prasowała nawet majtki... Odpowiedz Link
doral2 Re: wątek żalący się 05.09.11, 19:37 suszarka suszy 1 godzinę. prasujesz godzin 4. na jedno wychodzi. ale. do suszarki wkładasz, co zajmuje 30 sekund, i wyjmujesz, co zajmuje 30 sekund, składasz, co zajmuje góra 5 minut. za to prasujesz CZTERY godziny, podczas których mogłabyś zając się zupełnie czymś innym, na pewno bardziej pasjonującym i przyjemniejszym. chociażby nicnierobieniem. będąc szczęśliwą posiadaczką suszarki, nawet nie mam pojęcia jakiej marki jest moje żelazko. Odpowiedz Link
deela Re: wątek żalący się 05.09.11, 23:11 o lol, 4 h? ja 4 pralki ogarniam w 4 odcinki South Parku - czyli CA 1 h 20min Odpowiedz Link
anna_sla Re: wątek żalący się 06.09.11, 09:34 uwielbiam wyprasowane rzeczy (np. pościel) ale nie cierpię prasowania. Niestety to drugie przeważa, więc nie prasuję Odpowiedz Link