Dodaj do ulubionych

helpunku... umieram!

15.09.11, 11:18
Trzy dni temu obudziłam sie rano i bolała mnie cała lewa ręka. Pomyślałam że źle spałam, to się zdarza, przejdzie mi. Do wieczora było już gorzej, ból promieniował na łopatkę, szyje, ale także nadgarstek, dłoń. Tylko z lewej strony. Mąż mnie wymasował, posmarowałam się fastum i miałam nadzieje że przejdzie. Niestety trwa to już 3 dzień i jest coraz gorzej sad Najbardziej boli mnie ramię i szyja, tam się tak grubo smarowałam tym fastum, że już czucia nie mam (czy to działa znieczulająco?), ale boli nadal. Tak w środku. Ręka mi mdleje, nie mogę nic nią zrobić. Najgorzej jest jak się położę, w nocy przeżywam męki sad Lekarz już dziś nie przyjmuje, co mam robić? Ratujcie, bo nie wytrzymam, a jeszcze cały dzień sama z dzieckiem dziś jestem sad
Obserwuj wątek
    • prigi Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 11:23
      a nie możesz podejść do "obcego" lekarza w przychodni?
      jedyne co mogę poradzić to mocne przeciwbólowe, np. aulin (nie drażni żołądka tak jak ketonal) i przeciwzapalne.
      • zoja.pl Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 12:30
        A wiesz, byłam przekonana że lekarz jest dziś do 10, ale okazało się że jednak jest po południu, czyli przejdę się do niego. Z leków przeciwbólowych mam tylko Solpadeine do rozpuszczania, która pomaga mi przy migrenach. Nie sądziłam że pomoże przy takich bólach, ale wzięłam ją niedawno i nawet pomogła smile W końcu, na chwilkę, przestałam czuć ten okropny ból, ale co to w ogóle może być? Ma ktoś jakiś pomysł?
        • mearuless Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 12:39
          no i bylas nad tym morzem?
          • zoja.pl Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 12:49
            No, byłam, ale we Władysławowie
            A coś Ty się tak nagle obudziła?smile
            • kocio-kocio Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 13:23
              A weź sobie wrzuć w googla objawy zawału u kobiet, co?
              • doral2 Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 15:05
                weź no kobity nie strasz...
                • zoja.pl Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 16:22
                  No, wyguglałam sobie objawy zawału serca u kobiet i wyszło mi m.in. to:
                  Atakowi serca u kobiet zwykle towarzyszą bóle mięśni,wrażenie bezwładności rąk, ogólne osłabienie, uczucie wszechogarniającego zmęczenia,wyczerpania.
                  No i to by się zgadzało oraz umiejscowienie bólu w okolicach karku i łopatki.
                  Przeczytałam po czym poszłam do lekarza i okazało się że dziś w ogóle nie ma internisty! Mogę jechać do innej przychodni, ale jest daleko, nie mam z kim dziecka zostawić.
                  Po odebraniu córki z przedszkola poszłam do apteki i opisałam mój ból i pierwsze pytanie jaki zadała mi pani magister to: a może to coś z sercem? nie ma pani problemów? Pani jest młoda, ale teraz takie rzeczy różne się dzieją, nie można tego bagatelizować, najlepiej żeby pani do lekarza poszła...
                  No wiem! Ale kurde nie mam jak sad A ból jest nie do wytrzymania. Ta solpadeina, którą wzięłam wcześniej pomogła mi na 1h! W aptece pani mi dała ibum forte i aspiryne, którą mam wziąć za 4h. Teraz wzięłam ten ibum i pomógł mi trochę, ciekawe na jak długo.
                  kurde, wystrachana jestem jak nie wiem co.... sad niech mnie ktoś pocieszy sad
                  • karra-mia Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 16:31
                    jak nie masz jak? dziecko pod pachę pakuj i idź gdziekolwiek, do szpitala na izbę, wszystko jedno gdzie, ale idź. Nie wiesz, co to jest, a za chwilę, to cię weźmie karetka i wtedy co z dzieckiem?
                  • czarnaalineczka Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 16:36
                    acardu ci nie dala ?
                    chociaz w sie jak masz asporiryne to moze wystarczy
                    mierz cisnienie i probuj sie zrelaksowac
                    muzyczke jakas albo film wlacz
                    jestes pewn a ze to nie grypa?
                    na kiedy masz lekarza?
                    • migotka-2 Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 16:46
                      Dzwoń na pogotowie.
                  • mamba30 Re: helpunku... umieram! 15.09.11, 16:50
                    na SOR jedź w takim razie
                    • cudko1 zoja i co z Tobą?????????????????????? 16.09.11, 09:15
                      byłaś gdzieś?? badałaś się??
                      • zoja.pl Re: zoja i co z Tobą?????????????????????? 16.09.11, 12:36
                        Do wieczora byłam już "sparaliżowana" bólem, nie mogłam się ruszyć, nie mogłam złapać oddechu. Jak mąż przyjechał z pracy zadzwoniliśmy po teściową żeby przyjechała do dziecka i pojechaliśmy na SOR. Ludzi troche było, nie bardzo dużo wiec myślałam że szybko to pójdzie. Niestety przesiedziałam ponad 1,5 h zanim ktokolwiek mnie zawołał. Już się skręcałam z bólu sad Zrobili mi EKG, rentgen kl piersiowej, morfologie, powiedzieli że zostawiają mnie na obserwacji do 7 rano. Mąż pojechał. Po chwili okazało się że jednak wyniki przyjdą wcześniej i żeby mąż się wrócił, bo wypuszczą mnie w ciągu godziny. Po tym czasie przyszły wszystkie wyniki - z sercem wszystko w porządku, tylko leukocyty podwyższone, nie wiadomo od czego. A ten ból? Też nie wiadomo od czego, może od kręgosłupa, może to jakiś dawny uraz - tak mi powiedział ten lekarz. I jeszcze się zdziwił "a to jeszcze panią boli?". O ja pierdolę....
                        Wróciłam do domu po 2 w nocy z jeszcze gorszym bólem niż pojechałam. Do mieszkania szłam zgięta w pół, tak mnie bolało. Jak tylko weszłam od razu wzięłam ten Ibum forte i za chwilkę poszłam spać. Jak się kładłam do łóżka to myślałam że mnie coś rozerwie od środka sad Na szczęście szybko zasnęłam. Rano wstałam z dużo mniejszym bólem, ale teraz czuje że znów wszystko wraca. Tylko lokalizacja bólu jest trochę inna, wcześniej najbardziej mnie bolało ramie i szyja, teraz w okolicy żeber po lewej stronie.
                        Dziś po południu idę do lekarza internisty. Ot, to właśnie cała nasza kochana służba zdrowia - nawet nic przeciwbólowego mi nie dali... Szkoda gadać sad
                        • cudko1 Re: zoja i co z Tobą?????????????????????? 16.09.11, 12:53
                          wwwwwwrrrr jak mnie Ci lekarze wk... jak nie wiedzą od czego to ich zasranym obowiązkiem jest kontynuować diagnostykę celem ustalenia przyczyny... matoły...serio w większości matoły
    • ib_k Re: helpunku... umieram! 16.09.11, 12:57
      wg mnie to typowy ból mięśniowy, prawdopodobnie spowodowany dyskopatią, jeżeli zwykłe środki p/bólowe nie pomagają to znaczy że jest już mocny stan zapalny, powinnaś dostać coś w zastrzykach p/ zapalnego, może wit. B
      podstawa to rozkurczenie mięśni i zlikwidowanie stanu zapalnego
      • doral2 Re: helpunku... umieram! 16.09.11, 15:03
        czekamy na wieści od internisty....
        • zoja.pl Re: helpunku... umieram! 16.09.11, 15:10
          Wraca mi wiara w człowieka! Boże, dobrze że są jeszcze mądrzy lekarze na tym świecie!
          Powiedziałam dwa zdania na temat bólu w ręce, ramieniu, okolicach karku i pani doktor od razu wiedziała co mi jest. Okazało się że to rwa ramienna, czyli to samo co rwa kulszowa tylko że nie w nodze tylko w ramieniu i ból promieniuje na całą rękę. Nawet jak mnie pomacała na wysokości łopatki to od razu mi powiedziała że tam mi się całe napięcie zebrało i dlatego mnie tak dusi, rozrywa od środka. Dała 4 leki na receptę - coś przeciwbólowego, coś na rozkurczenie, maść do smarowania i ketonal na teraz bo mnie bardzo boli. Ledwo do domu doszłam, ale już wzięłam ten ketonal i czekam na działanie.
          Teraz to już będzie tylko lepiej....musi! smile
          • ib_k Re: helpunku... umieram! 16.09.11, 15:16
            Okazało się że to rwa ramienna

            a nie mówiłamsmile?
            • doral2 Re: helpunku... umieram! 16.09.11, 15:51
              najważniejsze, że wróg rozpoznany, teraz już ku dobremu będzie szło smile
          • olinka20 Re: helpunku... umieram! 16.09.11, 18:38
            UUU, wyobrazam sobie jaki miałas bóluncertain
            Tesciu ma rwe kulszową i widzę jak czasem nie moze chodzic, pomaga sobie kulami.
            Poczytaj sobie o diecie, bo mozna sie w ten sposób wspomoc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka