Dodaj do ulubionych

stałego odbiorcy posiłków poszukuję

07.10.11, 16:37
No nie umiem ugotować dla 2 osób. Za Hiny, czy na 1 dzień czy na 2 zawsze wyjdzie mi kurde wiaderko. Staram się, oszczędzam składniki, wymierzam i co, i bździo! Kto chętny na darmowe obiady? Z przyczyn logistycznych Warszawa i okolice. A może zacznę na wesela katering robić??
Obserwuj wątek
    • mona_mayfair Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 07.10.11, 16:44
      Mroź sobie babo, to nie bedziesz codziennie przy garach stać:p
      • dziewczyna_bosmana Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 07.10.11, 17:43
        Dobra ajdija. Pomyślę jak zwolnić zamrażalnik i wymyśle jadło możliwe do mrożenia. Zapasy się przydadzą, zamiast gotować będę za dzieckiem ganiać, cały czas mi ucieka..
        • doral2 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 07.10.11, 17:51
          zupy możesz mrozić, surowe mieloniaki, gulasze, sosy, mięsa, bigos, gołąbki.
          jak mi się coś przypomni, to dopiszę big_grin
          • dziewczyna_bosmana Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 07.10.11, 18:07
            Gotowe mielone i schabowe tez mogę mrozić, ugotowane pierogi i kopytka.
    • olinka20 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 07.10.11, 16:48
      Bys sie babo z moim chlopem dogadała.
      On tez dla dzikich tłumow gotuje.
      • pysiaczek1234 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 07.10.11, 17:09
        Ja gotując zupę, zawsze zrobie dwa garnki, jak po koleji wrzucam składniki to mi się jej co raz więcej i więcej robi i wtedy w drugi garnek wrzucam i dogotowuje smile Rodzicom zawsze ten drugi garnek zupy daje big_grin bo u mnie się jej aż tyle nie je.
        • dziewczyna_bosmana Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 07.10.11, 17:42
          Zupy umiem zrobić ile trzeba, drugie dania mi nie idą uncertain
        • doral2 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 07.10.11, 17:42
          za duże garnki.
          im mniejszy garnek, tym mniej żarcia do zmarnowania smile
          • zuzanka79 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 08.10.11, 14:01
            doral2 napisała:

            > za duże garnki.
            > im mniejszy garnek, tym mniej żarcia do zmarnowania smile

            Świnta prowda big_grin
    • 18_lipcowa1 nie bardzo rozumiem 08.10.11, 14:20
      jak mozna nie umiec zrobic mniej?

      bierzesz ziemniaki i odliczasz na głowę
      bierzesz mielone, odliczasz na łeb po 1-2 sztuki, reszte mrozisz
      surówke np ja kupuje, to dosłownie na łyzki, łycha dla mnie, łycha dla starego, łycha dla dziecal

      albo jak widzisz ze z pół kilo miesa jest za duzo to nastepnym razem kup 35 dag

      jak dwa wory ryzu to za duzo,. gotuj jeden


      co to za filozofia?
      • bei Re: nie bardzo rozumiem 08.10.11, 16:13
        Nadmiar zupy zamrażasz- albo weckujesz, trzymasz w lodówce i przez następny tydzien wykorzystujesz...
        • pysiaczek1234 Re: nie bardzo rozumiem 08.10.11, 16:20
          A to wekowanie to jak się robi tongue_out ? Ja młoda kucharka, niedawno wpadłam w szał gotowania do tej pory teściowej się chciało i mi przynosiła big_grin Teraz "chcę siama ", i po mału się uczę, na błędach oczywiście. Mniejsze garnki? Spróbuje .
          • pysiaczek1234 Re: nie bardzo rozumiem 08.10.11, 16:20
            A i jedzenie się nie marnuje, nigdy! Jak za dużo dzielę się z rodzicami ewentualnie siostrą , studentką .
      • dziewczyna_bosmana Re: nie bardzo rozumiem 08.10.11, 16:51
        Z ziemniakami, ryżem i kotletami nie problem a co z sosem?? Mam odmierzyć 3 pieczarki i 1/8 cebuli na głowę?? A ile wody?? Szklanka na głowę?? Nie takie to oczywiste czasem tongue_out
        • doral2 Re: nie bardzo rozumiem 08.10.11, 17:47
          dziewczyna_bosmana napisała:

          > Z ziemniakami, ryżem i kotletami nie problem a co z sosem?? Mam odmierzyć 3 pie
          > czarki i 1/8 cebuli na głowę?? A ile wody?? Szklanka na głowę??..."

          dokładnie, 3 pieczarki, ćwierć cebuli, wody tylko tyle, by mięso zakryła. dolać zawsze można.
          albo jak sos robisz oddzielnie, to zrobić sosu jak zwykle, odlać połowę i zamrozić.
          przy następnym mięsie jak znalazł.
        • 18_lipcowa1 Re: nie bardzo rozumiem 09.10.11, 16:11
          dziewczyna_bosmana napisała:

          > Z ziemniakami, ryżem i kotletami nie problem a co z sosem?? Mam odmierzyć 3 pie
          > czarki i 1/8 cebuli na głowę?? A ile wody?? Szklanka na głowę?? Nie takie to oc
          > zywiste czasem tongue_out



          no jest
          bo ja tak robie wlasnie
        • bei sos 12.10.11, 21:25
          zamrazaj nadwyżkismile


          A wekowanie- to do czystego, wyparzonego słoika, pasteryzowac w garnku z wodą lub w piekarniku-z 10 min.
    • mme_marsupilami Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 08.10.11, 17:20
      Kup mniejszy garnek !
    • beverly1985 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 08.10.11, 17:34
      Hmm, moja mama zawsze gotowała za mało (wiecznie się odchudza i uważa, że inni tez muszą tongue_out ), ja ile bym nie ugotowała to zostanie zjedzone, więc chętnie się piszę smile.
      Czasem w weekend potrafię ugotować dwudaniowy obiad (w tym gar zupy na 2 osoby), M będzie podchodził z talerzem po 5 razy, do skutku- az wszystko zje. Po czym sam przygotowuje drugi obiad na kolację. I tez wszystko idzie.
      • pierr-dzioszek Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 09.10.11, 17:34
        To istnieją jeszcze ludzie gotujący w domu??? Jestem w szoku,ja tam garów nawet kijem nie dotykam a "w piekarniku trzymam swetry"
        • olinka20 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 10.10.11, 09:44
          Ty tak serio?
    • lolinka2 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 12.10.11, 09:41
      ja chcę, ja chcę... poświęcę się i przyjadę każdego dnia smile Wezmę każdą ilość.
      • dziewczyna_bosmana Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 12.10.11, 10:01
        A co chcecie na jutro?? Uprzedzam że diecie jestem i gotuję niskokaloryczne żarcie z przewagą warzyw smile
        • opium74 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 12.10.11, 10:23
          to samo mam..... jak już się biorę do gotowania to klękajcie narody... półk wojska by się najadł i to z dokładkami...
          Mąż jednak nie marudzi i grzecznie zjada 4 dni z rzędu to samo big_grin
          Jak jest więcej niż 4 dni to mrozimy.
          On zabiera obiad do pracy i tam się dzieli z kumplami. Jak ja nic nie ugotuję to oni się dzielą z nim smile Ot komuna
          • dziewczyna_bosmana Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 12.10.11, 10:30
            <pułk wojska by się najadł i to z dokładkami... > jakbym o sobie słyszała.. Nie potrafię ugotować za mało, źle się z tym czuję psychicznie, ZAWSZE wrzucę chłopu jednego ziemniaka więcej do garnka bo "a nóż" będzie chciał, no i z reguły chce smile Żeby nie było - nie wywalam, zjadam sama, mój budowlaniec ma arystokratyczne podniebienie i nie bardzo lubi 2 dni z rzędu to samo jeść tongue_out
            • kocio-kocio Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 12.10.11, 14:04
              Ja też zwykle (jak już się wezmę za gotowanie) "odruchowo gotuję dla ośmiu osób", więc witam w klubie.
              • cudko1 Re: stałego odbiorcy posiłków poszukuję 12.10.11, 14:51
                ja wychodzę z założenia, że ni da rady pewnych rzeczy ugotować na raz

                no takie gołąbki weźmy - co będę cztery robić a w życiu jak już się zabieram za nie to największy gar
                albo taki strogonow, czy zrazy a za cholercie - gotuje ogromne porcje i mrożę najczęściej

                na raz to robię jakieś zapiekanki, makarony (a i to nie zawsze) uwielbiam odsmażane wiec czasami też robię jak dla pułku wojska

                zupa zawsze min. na 2 dni - no sory ale ani mi się śni gotować codziennie zupy... bo i kiedy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka