Dodaj do ulubionych

wymagania męża

19.11.11, 23:04
onegdaj widziałam się z takim jednym, co to go znam od stu lat, no i się okazało że:
- był mężem łikendowym, znaczy się raz na miesiąc do dom zjeżdżał.
- dawał żonie na utrzymanie domu i dziecka 20 tysiaków miesięcznie
- jak wracał, to chciał żeby posprzątane było, zwłaszcza pety z sypialni, ugotowane i dzieciak by się od kompa oderwał, poza tym mogła robić co chciała.

no i podobno to dla żony za duże wymagania były.

fakt, nie znam wszystkich szczegółów ich pożycia, ale kurna za dwie dychy miesięcznie na jeden likend to bym się sprężyła..
a jakie wasze zdanie w temacie??
Obserwuj wątek
    • bei Re: wymagania męża 19.11.11, 23:21
      Jeden weekend raz w miesiacusadsad....
      NIE chciałabym taksad... gdy kocham to chcę jak najwiecej przebywac razem, a gdybym nie kochała, to czułabym się tak, jakbym uprawiała jakąś formę prostytucjisad
      • ciociacesia mam podobne odczucia 21.11.11, 11:45
        smutno tak asamemu caly czas
    • one-smutasek Re: wymagania męża 19.11.11, 23:36
      Mnie mój dzisiaj do szału doprowadza i byłabym mu wdzięczna jakby wyjechał w cholerę na miesiąc czasu. Gwarantuję, że jakby wrócił miałby błysk w domu, micha pod nos wepchnięta, ba nawet mogłabym przed nim pradować w stroju pokojówkibig_grin. Ale tak całkiem serio to ja nie mogłabym żyć w takim związku gdzie cała odpowiedzialność za życie codzienne spoczywałaby na moich barkach. My tacy dziwni jesteśmy, że najlepiej się czujemy jak jesteśmy wszyscy razem w jednym pokoju, nawet jak każdy robi coś innego. Mąż jak ma delegacje do 200 km od domu to nigdy nie nocuje w hotelu tylko wraca i rano jedzie spowrotem. Miałam zapalenie piersi kilka tygodni po pierwszej ciąży a on był na 2 dygodniowej delegacji we Francji, zadzwonił zapytać co i jak i powiedziałm mu że gorączkuję itd. od tak poprostu a on wrócił do nas tego samego dnia żeby mnie osobiście zawieść do lekarza, oj dużo takich sytuacji i przyzwyczaiłam się do tego że zawsze mogę na niego liczyć więc niewyobrażam sobie życia na odległość. I może w przypadku tej pani nie chodzi o to, że nie mogła sprostać wymaganiom panawink tylko o to, że już nie dała rady żyć w ten sposób.
    • esofik Re: wymagania męża 19.11.11, 23:48
      dostając 20tys na miesiąc bez żadnych skrupułów zatrudniłabym pomoc, która na TEN weekend wypucowałaby chatę, osobiście poświęciłabym się w kuchnii i coś tam przygotowała
    • aga.r.72 Re: wymagania męża 20.11.11, 00:47
      za dwadzieścia tysiaków sprzątać raz w miesiącu i 2-3 obiady ugotować? Ja na to idę big_grin Mój płaci w takim razie zdecydowanie za mało. Daj adres tego jednego. big_grin
    • anna_sla :D 20.11.11, 01:18
      jakkolwiek zabawnie brzmi ten post powiem, że ja po pierwsze to nie potrafiłabym tak żyć sama (zabiłoby to nasz związek), jak również nie potrafiłabym cokolwiek tak na zawołanie zrobić 9charakter buntowniczy. Wszak ja niesprzedajna krowa smile Jestem w stanie zrozumieć powody jej jeśli to coś w ten deseń co wspomniałam smile
      • asiaiwona_1 Re: :D 20.11.11, 08:44
        to ja podobnie jak większość tutaj - żartując to ja się piszę na taki układ, też bym sprzątaczkę opłaciła. A na poważnie to nienawidzę być sama. A że chłop jednak często wyjeżdża to cierpię bardzo z tego powodu. TEż lubię jak siedzimy wszyscy na kupie w jednym pokoju. Nie mogłabym tak widywać tylko męża raz na miesiąc. Nie dla mnie taki "związek".
    • zuzanka79 Re: wymagania męża 20.11.11, 09:38
      Mam koleżankę której mąż ma podobne wymagania, ona na utrzymanie domu i trójki ich dzieci dostaje podobną sumę pieniędzy, z tym, że on do domu zjeżdża co dwa tygodnie. Wszelkich ustaleń co do domu i dzieci i innych wydatków dokonują wymieniając informacje telefonicznie tudzież na gg. Ona sobie - on sobie.
      I wszystko ładnie pięknie gdyby nie to, że jak już małżonek do tego domu na te weekend przyjedzie to ... on jej przeszkadza a ona i dzieci jemu uncertain. Po prostu odzwyczaili się żyć razem i przebywać razem dłużej niż dwa, trzy dni. Każdy jego dłuższy urlop kończy się ich kryzysem, awanturą i fochem któregoś z nich.
      Tak więc dziękuję, ale ja wybieram mojego chłopa co dzień w domu bez wymagań i bez tych 20 000 zł big_grin
      • opium74 Re: wymagania męża 20.11.11, 10:02
        To duże wymagania. Fajnie brzmia jako anegdota ale gdzie tu bliskość, wspólne rozwiązywanie problemów, chwila odpoczynku psychicznego, rozmowy, przytulanie, wspólne gotowanie i zajmowanie się dzieckiem gdy chore??? Mna telepie kiedy chłop który duzo pracuje musi czasem w sobotę wyjechac - brak mi go i już.
    • mme_marsupilami Re: wymagania męża 20.11.11, 10:46
      Takie zycie nie przypomina domu, tylko polaczenie hotelu z calodobowym przedszkolem.
    • ez-aw Re: wymagania męża 20.11.11, 13:20
      Nie chciałabym tak. Niech sobie w nos wsadzi te pieniądze. Sama mam na co dzień o wszystkim decydować, wszystko załatwiać i zajmować się dziećmi? Tak wiem, mogłabym kogoś wynająć do sprzątania i opieki. Ale dziecko potrzebuje ojca a ja męża. A nie obcej osoby za pieniądze. Nie mam nic do kwoty, tylko do braku bliskości. To nie dla mnie, pieniądze to nie wszystko.
      • azjaodkuchni Re: wymagania męża 20.11.11, 19:17
        A pani nie mogła się do pana wynieść? z 20 tyś to wszędzie można coś wynająć i żyć gdzieś w świecie razem. Widocznie związek rozpadł się już wcześniej i jej taki mąż raz na miesiąc był na rękę.
        • doral2 Re: wymagania męża 20.11.11, 20:52
          pani taki układ pasował jak najbardziej, a wyprowadzka nie wchodziła w grę, bo wtedy pan już nie dawałby 20 tysiaków, tylko 500 zeta na alimenty.
          pan zjeżdżał raz na miesiąc, bo taką miał pracę.
          dzięki tej pracy pani miała 20 tysiaków miesięcznie na drobne wydatki.
          i w sumie moje pytanie nie dotyczy tego, czy w takim związku byłoby wam dobrze (bo to z tym różnie w różnych związkach jest), ale tego, czy wymagania pana raz na miesiąc za tę cenę były wygórowane.
          • karra-mia Re: wymagania męża 20.11.11, 20:57
            nie, nie były wg mnie. Kasę pani brała, a zrobić raz na m-c coś dla męża nie mogła? no bez przesady
            • gadziulinka Re: wymagania męża 23.11.11, 13:46
              A jak się bała, ze wyjdzie z wprawy, to jeszcze trzech takich samych mogła znaleźć i co tydzień mieć jednego w domu smile i cztery razy więcej drobnych na waciki
          • iwoniaw Re: wymagania męża 20.11.11, 23:30
            Cytatdoral2 napisała:

            > pani taki układ pasował jak najbardziej, a wyprowadzka nie wchodziła w grę, bo
            > wtedy pan już nie dawałby 20 tysiaków, tylko 500 zeta na alimenty.


            Myślę, że Azji chodziło raczej o wyprowadzkę żony z dzieckiem do męża tam, gdzie te 20 tys. zarabiał. I przyznam, że taka by też była moja pierwsza myśl - skoro mąż zarabia tyle, że oprócz pokrycia kosztów swojego utrzymania jest w stanie dać żonie 20 tys. żywej gotówki, to dlaczego nie chcą żyć za te pieniądze razem - na drugim końcu świata nawet?
            No ale ja nie mam zrozumienia dla idei małżeństwa na odległość - zwłaszcza gdy nie mówimy o sytuacji, że pan/i wyjeżdża na ściśle określony czas celem zarobienia konkretnej kwoty potrzebnej na spłatę długów i aby do gara co było włożyć, bo generalnie rodzina w nędzy i na bilet w jedną stronę dla jednej osoby się zapożyczyli...
            • opium74 Re: wymagania męża 21.11.11, 09:38
              pana wymagania nie są wygórowane. Ona i tak wg mnie uprawia pewien rodzaj prostytucji nie tylko fizycznej ale i emocjonalnej.
              Znam małżeństwo. On ją poniża słownie /nawet przy znajomych/ ona wprost mówi że go nie kocha ale wygodnie im razem. Ot taki układ biznesowy. Pani się stara żeby było posprzątane a ona zawsze pięknie wyglądająca itd.
              • bei Alimenty 21.11.11, 09:51

                Dzieci nie mogą odczuc rozwodu rodziców, skoro Pan wywindował im standart zycia wymuskany 20 tysiacami miesiecznie, to jesli jemu pensja nie spadła do tysiaca- to nie moze łożyc po rozwodzie tylko 500 pln.
                No i jak to- obraza sie na mamę więc pieniędzy nie da dla dzieci?.
          • ez-aw Re: wymagania męża 21.11.11, 10:26
            Czegoś nie rozumiem. Najpierw piszesz, że:
            > no i podobno to dla żony za duże wymagania były.
            A następnie, że:
            > pani taki układ pasował jak najbardziej,

            To w końcu jej układ pasował, czy nie? Bo na moje oko nie pasował, przynajmniej na dłuższą metę.
            Przyjmując założenie, że przez pewien czas pasował, to trzeba by wiedzieć coś więcej:
            1 - czy facet jest pedantem? Jeśli tak, to ja odpadam. Lubię mieć posprzątane, ale nigdy nie pedantycznie. Wiec wymagania były by za duże.
            2- w jakim wieku dziecko?
            a) jeśli małe, to kiepsko ze sprzątaniem. Ktoś napisał: "sprzątanie przy małym dziecku, to jak odśnieżanie chodnika w trakcie śnieżycy". Potrafię posprzątać, wyjść na 3 min do toalety i po powrocie zastać sajgon. Ciężko utrzymać w takiej sytuacji porządek.
            b) jeśli dziecko jest nastolatkiem, to może mieć bunt. Dla mnie taki tatuś byłby praktycznie obcą osoba i nie widziałabym potrzeby odrywania się się od moich przyjemności (komp), by pobyć z "tatusiem". Więcej, prawdopodobnie bym na złość siedziała przy tym kompie.
            A tatuś oczywiście czepiałby się mamy, że źle wychowuje dziecko itp. A to rodzi kolejne zadrażnienia i kłótnie. Na moje oko coś więcej tam musiało być. A może dla kobiety nie wymagania były za duże, tylko chciała mieć inny "normalny" dom? A reszta była tylko przygrywką? Musielibyśmy posłuchać co ona ma do powiedzenia.
            • bei Ez-aw 22.11.11, 21:37

              ale pety w sypialni to nie dzieło dzieckasmile
              • ez-aw Re: Ez-aw 22.11.11, 21:56
                >ale pety w sypialni to nie dzieło dzieckasmile--

                Skąd wiesz? wink
                Ja pierwszego papierosa spróbowałam mając 8 lat tongue_out Inna sprawa, że nie w domu wink
          • anna_sla Re: wymagania męża 21.11.11, 11:05
            > i w sumie moje pytanie nie dotyczy tego, czy w takim związku byłoby wam dobrze
            > (bo to z tym różnie w różnych związkach jest), ale tego, czy wymagania pana raz
            > na miesiąc za tę cenę były wygórowane.

            i tak i nie. Z punktu widzenia pana i osoby, która się na to godzi, nie. Z punktu widzenia osoby, która ma inną wizję życia, może ideały, to tak. Czułabym się jak prostytutka (niekoniecznie seksualnie wykorzystana) i chyba wiele kobiet też tak czułoby. To brzmi, wszyscy na baczność, pan i władca do dom wraca.
          • pszczolaasia Re: wymagania męża 21.11.11, 12:03
            nie. nie bylyby wygorowane.
    • pszczolaasia Re: wymagania męża 21.11.11, 11:54
      chyba bym sie sprezyla jednak...po namysle...
      big_grin
    • burza4 Re: wymagania męża 22.11.11, 20:29
      Jakoś mi się nie chce wierzyć w takie historie, sorry ale faceci mają jaką dziwną skłonność do konfabulacji, i stawiania siebie w korzystnym świetle.

      Nie wierzę, żeby facet był takim łosiem, pewnie jakby się dowiedzieć od żony, to było 20 tys, ale z tego 19.500 kosztowała rata leasingu za jego wypasioną furęsmile

      P.S. Za 20 tysiaków to wynajęłabym sobie gosposię, gorzej z dzieckiem, w końcu czemu miałby go odrywać od kompa na przyjazd ojca, w sumie obcego faceta?
      • olinka20 Re: wymagania męża 23.11.11, 09:57
        Burza tez mam podobne przemyslenia, ze faceci lubią omijac niewygodne, dla siebie oczywiscie, fakty.
        Ale z drugiej strony my u nich w alkowie nie siedzimywink
      • mariolka55 Re: wymagania męża 23.11.11, 13:49
        > Jakoś mi się nie chce wierzyć w takie historie, sorry ale faceci mają jaką dziw
        > ną skłonność do konfabulacji, i stawiania siebie w korzystnym świetle.


        dokładnie
        tez nie wierzę w taka historię
    • saguaro70 Re: wymagania męża 23.11.11, 10:54
      Pusta, rozleniwiona lalunia. Pzewrócone we łbie.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • mozambique Re: wymagania męża 30.11.11, 13:23
        a co w takim razie powiecie na to ?
        - pan tez zjezdza do domu na kazdy łikend
        - regularnie na wspolne konto ląduje 15 tys jego pensji
        - pani w swietle- powyzszego nie pracuje , zajmuje sie domem i dziecmi
        - wspolne dziecko maja jedno , do tego pani panienskie dziecko na które bilogiczny tatus nie placi oraz mamusia owej pani w jednym domu ( czyli razem 5 osób na utrzymaniu męza)
        -pan proponuje zeby pani z dziecmi przeniosla sie na stale w jego miejsce pracy ( w koncu dzieci w domu, panie nie pracuje wiec co to za róznica) pani stanowczo odmawia bo - tu gdzie mieszka jest jej mamusia
        - z tej całej frustracji i nieszczesliwego życia pani majstruje sobei nowe dzieciątko z gachem , przez całą ciaze wmawiajac mezowi ze dziecie jest legalne, wpolny poród rodzinny itp
        - mąz dopiero w szpitalu , po badaniu grup krwi orientuej sie ze dziecię nie jego i zabiera sie z tej rodziny w pół minuty
        - pani po całym maisteczku rozpowiada ze mąz bydlak zostawił ja z niemowlęciem

        i co wy na to ?
        • one-smutasek Re: wymagania męża 30.11.11, 14:25
          Srasznie głupia baba bo jak to inaczej nazwać
          • ez-aw Re: wymagania męża 30.11.11, 15:15
            Idiotka. Można wiele znieść, ale kłamstwo? Wychodzi na to, ze nie chciała się przenieść przez mamusię, tylko przez gacha.
        • burza4 Re: wymagania męża 30.11.11, 17:03
          Jak czytam coś takiego, to się zastanawiam kto i za co płaci tyle takiemu frajerowi? przecież to looser i naiwniak, nie wierzę, że takie cechy objawiają się tylko w życiu rodzinnym, w zawodowym też muszą, nie ma siły.

          Przykry finał, ale to są konsekwencje jego własnych wyborów i decyzji.
    • ceres9 Re: wymagania męża 01.12.11, 08:47
      za jeden weekend miesiecznie to nawet 20 tysi by mu nie pomoglo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka