Dodaj do ulubionych

wiatrówka

21.11.11, 07:52
Laski,
moja córka ma wiatrówkę. Zaraziła się od kuzyna. Jest cała zsypana i biedna. Ale ja nie o tym.
Czy ja mogłam zarazić córkę koleżanki z pracy, nie widząc tego dziecka na oczy? Bo zadzwoniła z pretensjami, że jej dziecko też ma wiatrówkę.
Zarażenie drogą: moja córka -> ja -> koleżanka z pracy -> jej dziecko. Czy to możliwe?
Obserwuj wątek
    • stillgrey Re: wiatrówka 21.11.11, 09:27
      mozliwe
    • opium74 Re: wiatrówka 21.11.11, 09:31
      równie dobrze mogła się jej córka zarazić od kogoś w tramwaju czy na spacerze. Jak wiatrówka szaleje w okolicy to cięzko się uchronic bo człowiek zaraża na kilka dni przed pojawieniem się objawów.
      • milva_barring Re: wiatrówka 21.11.11, 10:11
        Podobno w przedszkolu jeszcze nikt nie chorował, ona jest jedyna chora.

        Jest mi głupio, bo na mnie naskoczyła, że przez mnie dziecko choruje. W pracy też kilka osób złośliwie skomentowało ten fakt, tak jakbym celowo i z pełną premedytacją chodziła i zarażała. Ja chorowałam w dzieciństwie, więc uważałam, że nie przeniosę wirusa.
        • opium74 Re: wiatrówka 21.11.11, 10:19
          czas wylęgania wiatrówki to około 10-14 dni - czytli tamta powinna zachorowac jak twoja juz wyzdrowiała. Jak zachorowala wczesniej to pewnie sie zarazila z innego zrodla.
          zreszta co to ma za znaczenie?? Dla mnie fochy z księzyca wzięte. Jak nie chciała babka aby młoda chorowała to mogła ją zaszczepić.
        • jowitka345 Re: wiatrówka 21.11.11, 11:18
          Głupia to koleżanka..czy Ty u niej w domu byłaś??? Czy w pracy z nią siedziałaś? Bo jak w pracy to może miec pretensje tylko do siebie. Jezu co za ludzie....
          • milva_barring Re: wiatrówka 21.11.11, 11:46
            W domu u niej nie byłam, ona u mnie też nie. W pracy ostatnio gadałyśmy kilka razy, nawet dość długo, ale generalnie na innych piętrach pracujemy.

            • jowitka345 Re: wiatrówka 21.11.11, 11:59
              milva_barring napisała:

              > W domu u niej nie byłam, ona u mnie też nie. W pracy ostatnio gadałyśmy kilka r
              > azy, nawet dość długo, ale generalnie na innych piętrach pracujemy.
              >

              Bosz.... to jej powiedz, żeby się od Ciebie odpimpała. i jeszcze to ja bym ją zrypała, że szuka konfliktu czy co???
        • pszczolaasia Re: wiatrówka 21.11.11, 12:31
          surprised
          no to jakas wariatka przeciez..
          i co niby mials zrobic bo wysypaniu pacholecia? mialas sie zabarykadowac w domu czy co? poza tym po wysypaniu to sie mozna juz pocalowac w meijsce gdzie plecy koncza swoja szlachenta nazwe czyli w odwłok. bo zaczyna sie zarazac ok 2 tygodni przed wyspaniem jak jeszcze nie wie i nie podejrzewa razcej choroby. wiec niech sie lalunia podszkoli i odcyngoli od ciebie. razem z reszta towarzycha. w krotkich zolnierskich slowach.
    • ib_k Re: wiatrówka 21.11.11, 10:29
      Czy to możliwe?

      wlaściwie jest to niemożliwe, wirus ospy w warunkach zewnętrznych natychmiast ginie,
      • stillgrey Re: wiatrówka 21.11.11, 10:44
        a czy to nie jest tak, ze corka zarazila mame, mama juz chorowala, wiec nie ma objawow, ale zaraza dalej?
        ja bym sie na miejscu ten babki cieszyla, bo chociaz dzieciak bedzie mial odpornosc na cale zycie a nie tak jak w przypadku szczepionki kilkanascie lat.

        Btw. w jakich okolicznosciach pojawia sie polpasiec? Moj syn tez mial niedawno wiatrowke, ja kiedys przechodzilam ospe i na polpascia nie zachorowalam, pomimo obnizonej odpornosci z uwagi na brak sledziony.
        • ib_k Re: wiatrówka 21.11.11, 11:11
          stillgrey napisała:

          > a czy to nie jest tak, ze corka zarazila mame, mama juz chorowala, wiec nie ma
          > objawow, ale zaraza dalej?

          nie, wirusa po przechorowaniu ma się w sobie ale już się nie zaraża, jeżeli przy kontakcie z wiatrówką wirus się uaktywnia to w postaci półpaśca i wówczas można kogoś zarazić ospą,

          pomimo
          > obnizonej odpornosci z uwagi na brak sledziony.

          widocznie jesteś w dobrej formie, wbrew pozorom nie tak łatwo zachorować na połpaśca, patrz pediatrzy






    • aniuta75 Re: wiatrówka 21.11.11, 10:50
      Nie wiem jak to jest z tym zarażaniem ale pretensje koleżanki całkiem nie na miejscu są.
      A jakby zaraziła się od kogoś w kawiarni to też by do tej osoby miała pretensje?
      A poza tym wiatrówka to nie aids, bez przesady robić awanturę o taki bzdet...
      • sewa.49 Re: wiatrówka 21.11.11, 14:50
        O matko myslalam, ze o broni takiej do strzelania bedzie watek wink
        Powiedz jej, ze niech sie cieszy, ze wiatrowke bedzie miala za soba, urlop latem moze spokojnie planowac wink
        • asiaiwona_1 Re: wiatrówka 21.11.11, 16:00
          sewa.49 napisała:

          > O matko myslalam, ze o broni takiej do strzelania bedzie watek wink
          >
          A ja myślałam, że o kurtce wiatrówce i się dziwiłam po co wam wiatrówka na zimę big_grin
    • esofik Re: wiatrówka 21.11.11, 16:18
      dziwna ta kobita, bez sensu szuka winowajcy..
      równie prawdopodobne jest, że dzieciak zaraził się w sklepie, tramwaju, kościele, na placu zabaw
      i bez przesady ospa, to nie koniec świata. A im wcześniej tym lepiej tongue_out
    • eniac_woman Re: wiatrówka 21.11.11, 16:35
      Ja nie mogę, chyba bym zabiła koleżankę śmiechem...
      Współczuję Ci serdecznie ;/
    • one-smutasek Re: wiatrówka 21.11.11, 16:36
      Powiedz swojej koleżance żeby zamiast tracić czas na debilne pretensje cofnęła się do szkoły podstawowej i douczyła się co nieco bo ręce normalnie opadają. Ospą wietrzną można się zarazić przez kontakt z chorym drogą kropelkową bądź prze kontakt z wysypką. Osoba która ospę przechodziła nabywa odporność, wirus pozostaje w organizmie i jak dojdzie do spadku odporności przy jednoczesnym kontakcie z osobą chorą na ospę można zachorować na półpasiec. Ty wirusa nie jesteś w stanie roznosić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka