Dodaj do ulubionych

To ja też o kurtce...

05.12.11, 15:53
nabyłam drogą kupna kurtkę puchową. Kolor kawa z mlekiem. DO tej pory nie padało, więc problemu nie było. Ale dziś padało i mam teraz kurtkę calusieńką w zaciekach. W sumie jak ktoś nie wie, ze to zacieki to moze pomyśleć, że mam tak brudną kurtkę. Czy to już tak zawsze będzie? Bo przeraża mnie oddawanie do prania kurtki po każdym deszczu uncertain
Obserwuj wątek
    • schiraz Re: To ja też o kurtce... 05.12.11, 15:56
      Po wyschnięciu takie zostały? Ja bym reklamowała raczej.
      • asiaiwona_1 Re: To ja też o kurtce... 05.12.11, 16:01
        ja niestety z tych co paragony od razu wywalają uncertain W sumie to dziś ten deszcz tak napadał. ZObaczę czy do jutra te "zacieki" zejdą.
        • kaisha18 Re: To ja też o kurtce... 05.12.11, 16:11
          Jeśli mogę się wtrącić, to mam podobny problem sad Ufajdałam sobie rękaw jakimś smarem i niestety nie obeszło się bez prania. Kurtka jest ze "sztucznego" puchu, pytałam przy kupnie, czy można prać, na metce też jak byk, że można. Płukałam ją dwa razy. Po pierwszym schnięciu zostały na niej gigantyczne zacieki, po prostu masakra, po tym drugim są może 3 malutkie zacieki w różnych miejscach. Nie są bardzo widoczne, ale wkurzyło mnie to, bo kurtka też tania nie była, a poza tym boję się ponownego prania no i deszczu też sad
          • asiaiwona_1 Re: To ja też o kurtce... 05.12.11, 16:24
            ja sama za pranie się nie biorę, bo się boję, że mi się puch w jednym miejscu skulkuje. Już się pytałam w pralniach - ok 45 zł będzie mnie kosztowało pranie u nich. Tylko jeśli po każdym deszczu kurtka ma tak fatalnie wyglądać to ja dziękuję uncertain Moje kurtka też kurde nie tania. Nie wiem czy te zacieki to wina materiału z którego kurtka jest zrobiona czy czegoś innego, czy one tak po prostu mają.
            • doral2 Re: To ja też o kurtce... 05.12.11, 20:15
              no to zacznij chomikować paragony...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka