11.12.11, 20:31
Jakieś 50 razy dziennie słyszę "mamo, kup konsole", "mamusiu, ja chce konsole", na pytanie w co się pobawimy słyszę odpowiedź "ja chce konsolą się pobawić".
Chodzi ofkors o xboxa- jebneeee.
Kuuuuuuurwa, tłumaczę, tłumaczę i nic.
Ja mu mogę kupić tą konsolę, tylko cały miesiąc będziemy żyć powietrzem a rachunki zapłacą krasnoludki.
Weźcie pocieszcie.
Obserwuj wątek
    • anna_sla Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 20:56
      szukałabym używanej, ale nie wiem po ile chodzą używane, więc może na początek PS1, niech coś ma, a xbox za jakiś czas? Dałby się tak przekabacić? PS1 chodzi tanio jak barszcz (używany, ale bierz bez przeróbek, trwalsze lasery mają), już nawet PS2 do 200zł możesz zanabyć wink
      • mandziola Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 21:07
        Używana to najgorszy pomysł z mozliwych. Przekonałam sie na własnej skórze. Gracze sprzedaja, jak juz wiedza, że jest na ukończeniu, podrasuja itp i pchają na allegro. Wziawszy pod uwagę, że taki uzywaniec chodzi po około 400 zeta a konsola kosztuje z 700, to gra nie warta świeczki. Nasza jest ciagle naprawiana przez chłopa i mojego brata i z uporem maniaka sie psuje dalej.
        Lepiej dozbierac i kupić nowa.
        • anna_sla Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 22:56
          my nie mamy takich złych doświadczeń z konsolami. Wszystkie które kupowaliśmy to były używane i wszystkie są lub do niedawna były (czyli dopóki moje dzieci w łapy nie dostały) sprawne. Jedną kupowaliśmy grubo ponad 10 lat temu PS1, potem po roku albo dwóch kupiliśmy drugą PS1 (bo to kupowaliśmy na spółkę ze szwagrem, tak by każdy miał). Potem kupiliśmy PS2 i naprawdę do dziś chodzą, ale jak jedną moje dzieci pierdyknęły kilka razy o glebę to sorki, ale już nie działa smile
    • esofik Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 21:00
      nie pocieszę, od Nowego Roku zaczynam odkładac na przyszłoroczny prezent gwiazdkowy uncertain
      • mearuless Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 21:02
        a na raty nie mozesz?
        albo tatusiek niech sie rzucisuspicious
        • magiczna_marta Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 21:19
          Mea- ja mam dochody nie z tytułu umowy o pracę i nikt mi nic na raty nie da.

          On chce konkretna konsole, bo był na urodzinach kolegi i grali, poza tym pieprzone reklamy robią swoje.

          O tatusiu nawet wspominać nie będę.
          • dlania Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 21:28
            To zacznijcie odkładać po ile dasz rade miesięcznie. jak młody dostanie od kogoś kasę - urodziny, mikołaj itd. - też niech sie dorzuca, może jakieś ma stare rzeczy do sprzedania na allegro. Trochę to potrwa, ale będzie dosyć pouczające - dziecko doceni wartośc zabawki.
            zy używana czy nie - nie znam się. Pewnie są i takie, ktore sa sprzedawane, bo sie znudziły wlascicielowi, ja bym szukała sprzedawców z dobrymi komentarzami i zaryzykowała.
            • mandziola Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 21:39
              "Pewnie są i takie, ktore sa sprzedawane, bo sie znudziły wlascicielowi, ja bym szukała sprzedawców z dobrymi komentarzami i zaryzykowała. " - Dlaniatongue_out nie wiesz co piszesztongue_outP właściciel, któremu znudził sie xbox to rzecz tak realna jak np. UFOtongue_out Podobno ktos widziałtongue_outP
              • 3-mamuska Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 22:08
                A nie ma u was takich promocji, ze jak wezmiesz telefon to dostajesz konsole,bo u nas sa,siostra kupila synowi za 20 f miesiecznie i marny telefon dostala,a telefon i tak musiala mu kupic bo poszedl do gimnazjum i sam mial jezdzic.Nie chcial wypasionego telefonu tylko wlasnie konsole.Moze cos takiego.
              • schiraz Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 22:13
                Jedyne co mogę polecić to sprzedaż używanych zabawek na allegro (u mnie cały dochód z nich zasila skarbonki właścicieli) oraz odkładanie pieniążków z wszelkich imienin, urodzin i innych Świąt. Moje dzieci bardzo chcą domek na drzewie, taki wypasiony, drewniany, z dwoma wejściami, z drabinką sznurkową i zwykłą i dwupokojowy smile Kosztuje 1600zł. Stać nas na niego, ale nie kupimy go im. My (mąż i ja) "dajemy" drzewo, dzieciaki składają w skarbonki wszystkie pieniążki od kwietnia. Każde głupie dwa złote i inna kwota ląduje w skarbonce (nie od nas - rodziców, bo my nie dajemy im pieniędzy). Przed Świętami przebrały zabawki i wystawiłam na allegro. Mają niecałe 700 zł, umówiłam się z mężem, że ile by nie miały w kwietniu to resztę im dołożymy. Ale one o tym nie wiedzą i zbierają zaciekle. Generalnie chodzi o chęć posiadania, jeśli jest silna, to Syn uzbiera choć połowę. Jeśli mu mocno zależy a i rodzina będzie wiedziała, że dzieciak zbiera na swoje marzenie to może mu się w kilka miesięcy uda. A ty w tym czasie poodkładaj po troszku co miesiąc. Może coś z tego będzie. Jak mi powiesz kiedy Młody ma urodziny czy imieniny to mu podeślę od "ciotki" maglowej parę złotych, jeśli zdecyduje się zbierać smile
            • spicy_orange Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 20:00
              to jest świetny pomysł z tym odkładaniem przez dziecko. Ostatnio forumka pisała jej jej córa się uparła na tel za 2 tys. Mama kazała jej zarobić chociaż połowę a resztę obiecała dołożyć. Dziecię poszło do wakacyjnej pracy i po jakimś czasie stwierdziło, że wydać 2 tys na tel to przesada big_grin
          • ib_k Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 09:56
            > On chce konkretna konsole, bo był na urodzinach kolegi i grali

            i to jest moja rada, popytaj wśród znajomych może ktoś ci pożyczy na tydzień czy dwa, ew. może dzieciak mógłby do kogoś (rodzina, przyjaciele) chodzić aby pograć, moje dzieciątko straciło wielką ochotę na kilka drogich gier kiedy popróbowali u znajomków i wyszło, że wcale nie jest taka mega, super jak w reklamie czy opisie...
    • zuzanka79 Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 22:01
      Magiczna, a nie za małe te twoje dzieci na takie 'wynalazki' ? suspicious.
      Może u nich tylko chęć posiadania konsoli ( nie koniecznie xboxa) dominuje.
      Młody też mi w ubiegłym roku za konsolą jęczał. Kupiłam takie coś allegro.pl/mp4-mp5-8gb-konsola-pmp-aparat-radio-lcd2-8-i1974214572.html , małżon wgrał kilka gier, jakąś młodzieżową muzę, ja dorzuciłam książki ebooki, filmy i fajne słuchawki . Młody w siódmym niebie bo zdjęcia robił i filmy i słuchał sobie czego chciał i kiedy chciał. Super na długą podróż. Do dziś to jedyny prezent nie rzucony w kąt wraz z roztopami śniegu.
      A lepszą konsolę dostanie ( Nntendo 3DS czy jakoś tak mu się śni) jak do niej dorośnie. To znaczy dorośnie do tego by docenić jej możliwości inne niż gry.
    • mme_marsupilami Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 22:28
      Wylamie sie i powiem: nie kupuj i przestan juz tlumaczyc. Ja nie kupie NIGDY, bo Starszaka nie odciagnelabym od tego konmi.
      • mandziola Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 22:44
        Eee tam. Co za gadanie.. tzn. że od szafki ze słodyczami tez nie odchodzi?? Moje dziecko może grać całą sobotę i tylko sobotę. Po sniadaniu zasiada i ma czas do 18 (z przerwami na posiłki itp). I wiesz co? Czesto sie zdarza, że koło 14 ma już dosyć.
        • mme_marsupilami Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 23:21
          Nie pochwalam takiej formy spedzania czasu i dlatego nie kupie.
          • mandziola Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 23:32
            Dziwne to dla mnie.
            Może zatem nie kupuj żadnych rzeczy, które sprawiają Tobie przyjemność. Bo reszta społeczeństwa może tego nie pochwalaćtongue_out
            Mamy 21 wiek dziwne, że to do Ciebie nie dociera.
            Gry to nie tylko sieczka i rąbanka. Są takie, które uczą myślenia i spostrzegawczości. Nie wiem ile Twoje dziecko ma lat, ale z 6 latkiem nie podyskutujesz na ten temat "Mamusia tego nie pochwala, zatem synu pobaw się gałązką"tongue_out.
            • mme_marsupilami Re: Wrrrrrrr 11.12.11, 23:55
              Nic nie rozumiesz i probujesz ze mnie zrobic jakas niedoinformowana ekomatke oszolomke. Nie chodzi o to ze konsola to samo zuoooo, tylko o to ze w moim domu nie ma miejsca na taka rozrywke, tym bardziej dla 4 latka. Jesli pasuje Ci ze Twoj syn spedza pol soboty zalegajac przed ekranem to OK, szanuje Twoje zdanie, ale swojemu dziecku zapewniam inne atrakcyjne formy wypoczynku. Wolno mi, prawda?
              • mandziola Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 00:00
                EE no. Nie będę się z Tobą kłócic. Ale Twój 4 latek dotrze kiedyś do większej grupy niz Twoja rodzina.
                I uzna, ze inne formy spędzania czasu są dla niego atrakcyjniejsze, niż te które Ty proponujesz. Zatem nie pisz autorytarnie, że wiesz o czym mówisz. Jak będziesz go trzymac w domu pod kloszem.. to po pewnym czasie będziesz miała dziecko, które nie wie o czym grupa do niego mówi. Zmieni Ci się optyka za 2 lata
                • mme_marsupilami Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 00:20
                  Tu nie chodzi o klosz, nie zamorduje go przeciez jak zagra u kolegi. Czy naprawde uwazasz ze dziecko bedzie niepelnosprawne bez tej konsoli w domu? Idac tym tropem bede musiala kupic kazdy gadzet, bo koledzy maja? Watpie.
                  • ib_k Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 10:42
                    mme_marsupilami napisała:

                    > Tu nie chodzi o klosz, nie zamorduje go przeciez jak zagra u kolegi.

                    tylko że nie zagra, bo nie będzie umiał

                    Czy napraw
                    > de uwazasz ze dziecko bedzie niepelnosprawne bez tej konsoli w domu?

                    tak, uważam że będzie w pewny stopniu niepełnosprawne, dokładnie tak samo jak 50 lat temu nie czytałby książek niziurskiego, czy 30 lat temu nie oglądał dobranocki czy misia jogi po zwierzyńcu, o "powrocie do edenu" już nie wspominając...
                    • olinka20 Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 10:48
                      Nie oglądałam " Powrotu do Edenu" i "Dynastii" I "Niewolnicy Isaury" znaczy jestem uposledzona?
                    • mme_marsupilami Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 11:05
                      Naprawde, przyznaja mu na to rente ??? Strach sie przyznac, ze nie umiem obslugiwac takiej konsoli, ale ja calkowita kaleka spoleczna, bo i plywac nie umiem i bidetu nie posiadam, ale zyje jakos. Nie widze potrzeby zakupu zbednego gadzetu i uziemiania dziecka przed ekranem z manetka i hodowania garba na plecach. Jesli naprawde uwazasz, ze pojetny 4 latek nie nauczy sie od kolegi obslugi dowolnego sprzetu elektronicznego polegajacego na wcisnieciu kilku guzikow, to chyba fantazjujesz. Uwazam, ze konsola to strata czasu dla dziecka i odwrocenie uwagi od innych lubianych przez nie zajec w towarzystwie rowiesnikow (podkreslam rowiesnikow a nie doroslych). Nie jestem zwolenniczka spelniania absolutnie wszystkich zyczen dzieci - zostawiam im tez jakies marzenia. Sytuacji o ktorej pisze magiczna i robienia sobie wyrzutow z tego powodu sobie poprostu nie wyobrazam.
                      • ib_k Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 11:18
                        przesadzasz, można żyć bez rąk i nóg ale jednak cieszę się że mam wszystko na miejscu, co do konsoli to widać że nie wiesz o czym piszesz, to nie nie muszą być rąbanki i tylko od ciebie zależy ile twoje dziecko spędzi z nią czasu i w jaki sposób,

                        Nie jestem zwolenniczka spelniania absolutnie wszys
                        > tkich zyczen dzieci - zostawiam im tez jakies marzenia.

                        jak każdy

                        Sytuacji o ktorej pisze
                        > magiczna i robienia sobie wyrzutow z tego powodu sobie poprostu nie wyobrazam.

                        a ja wyobrażam i rozumiem, ona ma inaczej niż ty, ciebie stać ale nie kupisz bo....(dorobiłaś sobie ideologię), a ona po prostu nie ma na to pieniędzy a widzi jak bardzo jej dziecko by się z tego prezentu cieszyło i myślę że bez znaczenia jest, że to konsola, gdyby dziecko chciało rower czy książkę tak samo byłoby jej źle gdyby nie mogła mu kupić, bo nie ma za co
                        • mme_marsupilami Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 12:12
                          Nie dorabiam ideologii, poprostu uwazam ze mojemu dziecku niepotrzebne. Znowu dziekuje za doinformowanie: gry nierąbanki to tez wedlug mnie strata czasu.
                          Nie lubie tez zagladac komus w portfel. Jak magiczna chce to moze nawet na ten cel przeznaczyc kase na rachunki czy nerke sprzedac (jej prywatna sprawa), ale ja bym zwyczajnie powiedziala dziecku prawde (teraz nie kupie bo nie mam, byloby fajnie moc kupic, postaramy sie kupic jak beda dodatkowe pieniadze), bez ciaglego wracania do tematu.
                          • ib_k Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 12:26
                            ale
                            > ja bym zwyczajnie powiedziala dziecku prawde (teraz nie kupie bo nie mam, bylob
                            > y fajnie moc kupic, postaramy sie kupic jak beda dodatkowe pieniadze), bez ciag
                            > lego wracania do tematu.

                            no i tak chyba powiedziała, i to nie ona wraca do tematu a zawiedzione dziecko...

                            >gry nierąbanki to tez wedlug mnie strata czasu,

                            masz prawo do takiej oceny, nie masz prawa mówić innym że są głupolami bo myślą inaczej

                            >poprostu uwazam ze mojemu dziecku niepotrzebne

                            mam nadzieję że twoje dziecko też tak myśli (będzie myśleć)
                            • mme_marsupilami Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 12:41
                              Nikogo nie nazwalam glupolem, stwierdzilam tylko ze gry dla mojego dziecka to strata czasu. Wyrodna jestem, bo postanowilam wypelnic mu wolny czas rozwijajac jego zainteresowania i zapewnic kontakt z innymi dziecmi, a nie uszczesliwiac na sile zbedna konsola.
                              • mariolka55 mme_marsupilami 12.12.11, 12:51
                                miałam kiedys podobne zdanie
                                pogadamy za jakies 3 lata big_grin
                                • azjaodkuchni Samo zło 13.12.11, 17:59
                                  Też mówiłam nie konsolom i simom i innym cudom mamy w domy wszystko i o dziwo dziecko wcale dużo nie gra ja gram więcej.
                              • ib_k Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 12:52
                                bo postanowilam wypelnic mu wolny czas rozwijajac
                                > jego zainteresowania i zapewnic kontakt z innymi dziecmi, a nie uszczesliwiac
                                > na sile zbedna konsola.

                                wiesz , mam dobry dzień więc się doczepię, ja nie jestem wyrodna, moje dzieci mają konsolę (i to nie jedną) oraz spędzają dużo czasu z rówieśnikami i na innych "rozwijających " umysłowo/sportowo zajęciach, nie uszczęśliwiałam ich na siłę, poprosiły to dostały, nie spędzają z nią całych dni, grają wtedy kiedy mają ochotę ( a myślę że dzięki temu że jest na miejscu wystarcza im kilkadziesiąt minut a nie całe dnie) a są momenty kiedy nie dotykają po kilka tygodni, zwykle większe zaangażowanie jest przy nowych grach, poza tym często grają wspólnie z kolegami czy koleżankami, w deszczowe, nudne dni czy na chorobowym, robią dokładnie to sam o co ja (na forum czy czytając książkę w wannie), sprawiają sobie przyjemność
                                i szczerze mówiąc wolę już żeby grały na konsoli, która pobudza wiele obszarów mózgu i angażuje kilka zmysłów niż oglądały TV
                                • mandziola Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 23:16
                                  tongue_out Widzę, że też zauważyłaś, że dla Mme - konsola samo zło. A jak dziecko ma konsolę to już zupełnie inaczej czasu nie spędza. aa i rodzice sie nim nie interesują i nie rozwijają jego zainteresowańtongue_out.
                          • w_miare_normalna Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 13:40
                            mme ja tam podzielam Twoje zdanie. Moja 3,5 latka wie co to jest i nawet kilka razy prbówała coś tam dusić na padzie i jej to starczy. Jak ktoś chce dzieciaka usadzić na cały dzień przed tym świństwem to ok jego sprawa, ale jak już widzę, że robi się to po to by mieć spokój od dzieciaka to już się odzywam ..
                            Jak jadę do kumpeli i widzę jej 6 latka grającego w Pleja gdzieś ze 3-4 godziny (nie wiem ile wcześniej gra) to mnie cholera strzela. Ostatnio nawet młodszą (4 lata) nauczyła grać w samochody, ta ma wtedy czas na łażenie po necie itd. Ostatnio już nie wytrzymałam i swoje powiedziałam, więc młody zaczął uczestniczyć w zabawach z siostrą i młodą.
                      • agni71 Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 23:36
                        Nie widze potrzeby zakupu zbednego gadzet
                        > u i uziemiania dziecka przed ekranem z manetka i hodowania garba na plecach.

                        Ehhh, nie ma to jak ignorancja. Ja tez do niedawna miałam zblizone do twojego pojęcie o wszelkich konsolach do gier. Ale mąz postanowił kupic dzieciom xboxa z konectem (jak zrozumiałam, to jest właśnie to o czym marzy syn magicznej) i gra w gry nie polega na siedzeniu z garbem i wciskaniu guziczków, tylko na intensywnym wysiłku fizycznym smile Gra się "całym sobą", markując np. jazdę na nartach, gre w tenisa itp.

                        >i naprawde uwazasz, ze pojetny 4 latek nie nauczy sie od kolegi obslugi dowol
                        > nego sprzetu elektronicznego polegajacego na wcisnieciu kilku guzikow, to chyba
                        > fantazjujesz.

                        No właśnie nic sie nie wciska - macha sie rekami, skacze, robi uniki całym ciałem itp.

                        >Uwazam, ze konsola to strata czasu dla dziecka i odwrocenie uwag
                        > i od innych lubianych przez nie zajec w towarzystwie rowiesnikow (podkreslam ro
                        > wiesnikow a nie doroslych).

                        Można grac w dwie osoby (równiez z rówiesnikiem, nie tylko z osoba dorosłą).
            • mariolka55 Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 07:09
              > Gry to nie tylko sieczka i rąbanka. Są takie, które uczą myślenia i spostrzegaw
              > czości.

              nosmile
              a dokupując kinekt można jeszcze ruchu zazycwink
              • ib_k Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 10:38
                > nosmile
                > a dokupując kinekt można jeszcze ruchu zazycwink

                no, szczerze mówiąc ja po tenisie w wii czasami mam zadyszkę i zakwasysad
    • amoreska Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 08:17
      Kwestia podejścia samego dziecka.
      Moje starsze ma lat 14 i nigdy nie miało żadnej konsoli do gier. Nie chciało. Mimo że koledzy zapewne mają i to pewnie wypasione i najnowsze modele.
      Ma swój komputer i on mu wystarcza.

      Magiczna, ty sama sobie odpowiedziałaś -przecież nie wbijecie zębów w ścianę, a rachunki nie zapłacą się same. Konsola to nie wizyta u lekarza, jedzenie czy choćby kurtka na zimę.
      Mały nie może grać na komputerze?
      • magiczna_marta Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 08:52
        Dziewczyny- wow, ale temat się rozwinął.

        Ja w tym momencie absolutnie nie biorę pod uwagę zakupu tej konsoli, bo:
        a) nie stać mnie na nią
        b) jakbym miała wydać 1300zeta (bo tyle kosztuje wersja taka jak on by chciał) to kupiłabym zmywarkę albo zainwestowała w stomatologa, bo dziubie na niego z miesiąca na miesiąc po parę złotych.
        Niestety, dopóki nie znajdę pracy którą będę mogła podjąć w połączeniu z opieką nad chłopcami, tzn część etatu w pracy, część w domu (nawet większa część w domu) to ni chu chu nie jestem w stanie poszaleć.

        Uważam że marzenia dzieci trzeba realizować, ale w miarę możliwości finansowych. Zawsze będę to robić.

        Wkurwia mnie li jedynie że on chce a ja nie mogę- to jest dla mnie problem, psychicznie.
        • opium74 Re: Wrrrrrrr 12.12.11, 10:01
          nie pomogę bo my x-boxa kupilismy naszej rodzinie od Mikołaja.
          Drogie toto cholernie, plus kilka gier... ech...
          a powiem Ci że mój 4,5 latek to jakoś super sobie z tym nie radzi. Gra z tata w jakies wyścigi i na kinekcie jezdzi na nartach...
          myśle że to większa uciecha dla starszych dzieci smile

          a jesli chodzi o to że Tobie źle ze mu nie możesz dać tego o czym marzy... pomyśl że jakby marzył o kałasznikowie tez byś mu odmówiła smile
          • mearuless ehehehhee 12.12.11, 12:22

            kolega moj kupil to synowi a komunie swieta.
            wchodze do niego kiedys, maly siedzi smutny w kacie a tatus naparza jakies ludki po mordach , latajac po calym pokoju i machajac rekabig_grin

            juz mialam mu powiedziec ze jest oszolom i dran zwykly -jak mnie wziął,. ustawil, strzelil fote [taka do grybig_grin ] i kazal robic to samo.
            efekt byl taki ze dzieciak poszedl ogladac bajke na tv a my caly wieczor na zmiane gralismy w tenisa, albo strzelalismy te malpki po ryjachbig_grin
            • mariolka55 Mea 12.12.11, 12:49
              big_grinbig_grinbig_grin
              • pysiaczek1234 Re: Mea 12.12.11, 13:14
                Magiczna porozmawiaj z synkiem szczerze jak jest. Że jeśli będzie Cię kiedyś stać na tą konsole to na pewno mu ją podarujesz a na razie musi poczekać albo sam zacząć odkładać potroszeczku. Na pewno nie będzie żadną kaleką jak nie będzie miał konsoli. To akurat nie jest niezbędne do funkcjonowania w społeczeństwie.
                Moje dzieci mają 8 i 5 lat, konsole mają ( bo mąż kupił kiedyś PSP2 jak było modne , dla siebie big_grin) ale wcale nie ciągnie ich do niej, obsługiwać potrafią ale konsola gdzieś spakowana w szafie leży a oni mają ją gdzieś.
                Posiadamy tylko laptopa , który jest mi często potrzebny do pisania pewnych rzeczy więc z racji tego nie posiadają żadnych gier na kompa, zagrają z czasu w internetowe gry.
                I wcale nie uważam, że granie w gry jest takie rozwijające czy fakt nieposiadania konsoli robi z dziecka kalekę. Na wszystko przychodzi czas i pora. Oczywiście , że teraz taka moda i trzeba się dostosowywać żeby przetrwać no ale gry chyba aż tak nie są niezbędne. Dla mnie to zabijacz czasu , który można z dziećmi spędzać efektywniej.
                I dziecku da się wytłumaczyć , że mama nie ma pieniędzy na takie gadżety, czy uważa , że w tym wieku jeszcze nie musi tego mieć. W moim otoczeniu jest dużo dzieci nie mających dostępu do komputera czy konsoli i uwierzcie że jakoś żyją, a rodziców stać na takie zabawki ale w odpowiednim wieku.
                A i dziecko idące do kogoś kto ma konsole , bardzo szybko się nauczy jej obsługi. Ja w dzieciństwie nie miałam szybko komputera ale u wujka był i to właśnie u niego momentalnie załapałam jak się poruszać na kompie, dużo mi to czasu nie zajęło.
                • pysiaczek1234 Re: Mea 12.12.11, 13:31
                  A jeśli to sprawa Twojego samopoczucia i wyrzutów, znajdź podręczną konsolę, tańszą, mniejszą a frajda też będzie i zobaczysz, że dziecko w tym wieku pewnie szybko sobie odpuści na jakiś czas. My posiadamy też PSP GO do ręki i młody chwile pograł i leży. NIe był to mój zakup ja bym nie kupiła, nie teraz bo za mały, no ale ktoś kupił i leży.
                  Moje dzieci same wymyśliły, że chcą uczęszczać na zajęcia plastyczne, tańce, młoda koszykówka , mały karate. i Te zajęcia zapełniają im czas popołudniami, wracają i odrabiają lekcje po czym chwila zabawy i śpią. Luźniejszy dzień to sobota i niedziela, spędzany na zabawie i spacerach z psem, czasami jakieś wycieczki z nami rodzicami. Wcale nie uważam żeby przez to były gorsze, i miały słabsze dzieciństwo bo nie grają w gry. TV tez jakoś dużo nie oglądają, więcej czytamy. I te zajęcia to nie mój wymysł , bo sama muszę się nieźle organizować żeby być z nimi na czas w tych miejscach ale wiem, że warto w takie zajęcia inwestować niż pozwolić na spędzanie czasu na grach. Na to przyjdzie czas jak będę miała na nich mniejszy wpływ, jak więcej będą robili sami a mniej zemną.
                  • rybalon1 Re: Mea 12.12.11, 19:34
                    pocieszę Cię , niemal cała klasa mojego syna (7-latki) napisała w szkole w liście do Mikołaja , że chcą na gwiazdkę x-boxa 360 czy ileśtam hihihi.... ot takie są marzenia dzieci ,
                    mój syn napewno go nie dostanie , nie ma konsoli wcale - gra na komputerze a i to nie codziennie bo wcale codziennie nie chce.
                    Za rok komunia pewnie wtedy dostanie konsolę ,jak bym kupiła ją teraz to nie miałabym pomysłu na komunijny prezent hehehe
                    • magiczna_marta Re: Mea 12.12.11, 20:08
                      Oglądałam dziś z Młodym różne konsole na allegro, żeby ocenić co mu się podoba i kurna żadna w przedziale cenowym możliwym dla mnie do zaakceptowania się jaśnie panu nie spodobała. On właśnie chce tego pieprzonego xboxa i nic innego, i chuj.
                      Dostanie zatem prezent który czeka w szafie i nic innego.
                      A nie, za Waszą radą kupię mu skarbonkę, jak będzie chciał pierdół w sklepie dostanie 2 albo 5 zeta w łapę z pytaniem czy kupuje czy do skarbonki na konsole wkłada, zobaczymy co z tego będzie.
                      • mathiola Re: Mea 12.12.11, 22:42
                        > A nie, za Waszą radą kupię mu skarbonkę, jak będzie chciał pierdół w sklepie do
                        > stanie 2 albo 5 zeta w łapę z pytaniem czy kupuje czy do skarbonki na konsole w
                        > kłada, zobaczymy co z tego będzie.

                        i bardzo dobrze.
                        Dziecko musi poznać wartość pieniądza a rodzic się nie zesra w imię tego, że "wszyscy mają". Howk.
                        • pysiaczek1234 Re: Mea 13.12.11, 12:50
                          Magiczna popieram smile Super pomysł, jak nie odpowiada to na co Cię stać to określ jakąś sumę jaką ma uzbierać resztę Ty dołożysz i niech uczy się, że nie można mieć wszystkiego co się chce, że trzeba troszkę samemu popracować na to.
                      • serei Re: Mea 13.12.11, 13:01
                        Oglądałam dziś z Młodym różne konsole na allegro


                        niepotrzebnie, bo skoro zaczełaś za tym patrzeć to mu narobiłaś nadziei że może użebra tą konsole u ciebie i dalej będzie jęczał.
                        Weź młodego na rozmowę i powiedz wprost, mama nie ma pracy czyli nie ma pieniędzy, ale możesz powoli zbierać, a ja ci tam dołożę jak będę mogła
                        • magiczna_marta Re: Mea 13.12.11, 14:21
                          Serei- oglądaliśmy w przedziale cenowym który jest dla mnie do zaakceptowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka