Dodaj do ulubionych

Kociary-weteryniary pomożecie?

21.12.11, 14:39
Dziewczyny, może któraś z Was spotkała się z czymś takim u kota. U mojego Mieczysława co jakiś czas pojawia się na nosie to, co widać na zdjęciu. I nie wiadomo co to uncertain 3 wetów myślało i nic nie wymyśliło (były podejrzenia o alergię, grzybicę itp.). W ogóle wszystkie problemy zaczęły się już jakiś czas temu (ok 2 lat). Prawdopodobnie gdzieś naruszył/naderwał pazur, paliczek (czy jak to się wokół pazura nazywa) zaropiał i wet postanowił wyciąć całość (czyli pazur + paliczek). Prawdopodobnie w trakcie tego zabiegu zaraził Mietka gronkowcem złocistym, bo wyszedł mu po badaniu. Generalnie od tej operacji kot ma na zmianę: zapalenia uszu, przez długi czas pojawiały się rany na grzbiecie i wokół uszu, lekarz (ten, który leczył pazur) postawił na autoagresję wywołaną przez gronkowca i długo leczył go różnymi zastrzykami. W końcu przez zupełny przypadek trafiliśmy do super weta, który opiekuje się kotowatymi w ZOO i zna się na zwierzętach - Mietek zupełnie się go nie boi. U niego okazało się, że autoagresja to grzybica tak naprawdę, rany na grzbiecie i uszach zniknęły, raz walczyliśmy z zapaleniem uszu ale przeszło szybko, w trakcie tych przypadłości pojawiało się to coś na nosie, ale przechodziło razem z pozostałymi.
Teraz znowu pojawiło mu się to "coś" na nosie. I nawet ten wet nie wie co to jest. Kot wg badań jest zdrowy. Miał robione badania krwi, bo ja panikara poleciałam z nim jak przez 3 dni kilka razy zwymiotował, ale okazało się że tylko odwodniony przez rzyganie, a całość była wywołana kłakami. Ten nos chyba go nie boli, bo smarujemy Panologiem i nie wrzeszczy ani się nie wyrywa. Czasem mam wrażenie, że jeszcze coś dodatkowo mu jest bo np. podczas snu budzą go takie jakby skurcze przednich łap, ale silne (nie chodzą mu całe łapy tylko pazury, tak jakby zdrętwiały) i strzyka też wtedy uszami (obejrzane, nic w nich nie ma, pazury też czyste). Nie wiem, może przesadzam, ale Mietek się już trochę namęczył w ostatnim czasie i wolałabym dmuchać na zimne niż fundować mu kolejny ból...
Tu są fotki:
FOTO 1
https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/69/5848d66f44.jpg
FOTO 2
https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/86/69/5832962ebc.jpg
A tu mój Mietek, wersja chińska tap madl bo nie chciało mu się pozować wink
https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/87/69/58a5f54017.jpg
Obserwuj wątek
    • rainbow.rainbow Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 21.12.11, 21:59
      spróbuj zapytać tu: forum.miau.pl/
    • red-truskawa Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 21.12.11, 23:30
      Mnie to wyglada na ziarniaka albo wrzód eozynofilowy. Trzeba było by zrobić bad cytologiczne (nawet odciskowy preparat) i zobaczyc jakie komórki tam sie znajduja, pośredni bad krwi pomorze- leukogram. Najpewniejsze jednak rozpoznanie daje zawsze biopsja. Moze być to tez pęcherzyca ale to powinnien miec tez inne objawy.
      • red-truskawa Re: Kajam sie, kajam 22.12.11, 00:04
        rany, co za ortograf. alez mi wstyd.
        • rose.rouge Re: Kajam sie, kajam 22.12.11, 00:23
          eee, przecież właśnie tak się pisze ten region wink
          tak serio, podziwiam wiedzę weterynaryjną.
      • nini6 Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 22.12.11, 09:20
        U mojego Gremka tak własnie wyglądał wrzód eozynofilowy.
        • nini6 Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 22.12.11, 09:21
          I bardzo fajny, krówkowaty Mietek smile
          Mialam kiedyś Mieczyslawa na tymczasie, bardzo mile go wspominam (chociaż to po jego wizycie u Gremka się uaktywnił wrzód eozynofilowy)
          • akasya Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 22.12.11, 16:09
            Dzięki za odpowiedzi, bo już miałam w planach wątek "Foch foch foch" wink Ta maść której używamy działa, już prawie całkiem mu to zeszło. Ale jak się pojawi to wypada mi iść do weta i zażądać konkretnego badania? Nie chcę wchodzić w jego kompetencje, tym bardziej, że się na tym nie znam no i nie wiem czy mogę sobie iść i powiedzieć "proszę zrobić badanie takie i takie na to i to"?

            Mietek krówkowaty nie tylko z wyglądu - najlepiej mu "na zielonej łączce" w ulubionej pozycji:
            https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/60/80/58b3ef1984.jpg
            Ciężkie ma życie, bo tak musi zmieniać - łóżko, krzesło, podłoga, fotel i czasem dla odmiany trafi do własnego legowiska wink
            • olinka20 Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 22.12.11, 18:26
              Słodziak, podrap go za uszkiem ode mniewink
              • akasya Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 22.12.11, 22:12
                Podrapie, zbliża się jego godzina, więc zaraz pewnie zalegnie mi na klacie wink Wtedy to jest dopiero słodziak jak mnie łapką po twarzy głaszcze albo patrzy głęboko w oczy tongue_out
                • olinka20 Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 22.12.11, 22:26
                  Moj chory rudzielec ostatnio mega przylepny jest, znam ten bólwink
                  • akasya Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 22.12.11, 22:38
                    Mój się cieszy i korzysta bo ma mnie teraz "pod ręką" - bywam w domu raz na kilka miesięcy z reguły, więc jak przyjadę to przylepa jest non stop. No, może czasem focha strzeli jak mnie w drzwiach zobaczy pierwszy raz, ale pamiętliwy to nie jest wink
            • nini6 Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 23.12.11, 09:08
              No niestety, ciężko trafić na weta, któremu nie wchodzi się w kompetencje.
              Poza tym, co dwie głowy to nie jedna wink a jako właściciel kota i płacący masz pełne prawo zażyczyć sobie badań, jakie wydają ci się potrzebne.
            • solejrolia Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 23.12.11, 14:54
              nie wiem u jakiego weta byłaś, ale uważam że najlepsza klinika jest na Kopernika i bardzo polecam. ( nie z kotem, a z psem tam bywam)
              zdrówka dla zwierzaka!
              • akasya Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 23.12.11, 20:02
                ale na Kopernika w którym mieście? W Łodzi? Czy w Pabianicach?
    • ceres9 Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 23.12.11, 17:16
      a posiew z tego zrobiony mial?najlepiej pojsc do weta gdzie jest dobre zaplecze mikrobiologiczne,zeby pobral material na posiew,pozniej z tego antybiotykogram i kot jak nowy
      • akasya Re: Kociary-weteryniary pomożecie? 23.12.11, 20:07
        Posiewu nie miał. Do tej pory to mu się pojawiało kiedy walczyliśmy z grzybicą i wywołanymi przez nią ranami na grzbiecie, a w trakcie leczenia wszystko przeszło więc wet przyjął, że to ten grzyb. Kot miał kilka różnych badań - krew tak jak pisałam wcześniej, dodatkowo jeszcze była sierść badana czy "na niej/w niej(?)" coś nie siedzi ale posiewu nie miał. Teraz już mu to zniknęło, ale jeśli znowu się pojawi to pogadam z wetem o tym konkretnym badaniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka