karolina17w 22.12.11, 09:24 tej zimy zaliczona Szłam do pracy, trafiłam na śliskim chodniku na śliską wysepkę i bęc! Oczywiście, jak to ja, nim się podniosłam obśmiałam się sama z siebie ;P Która jeszcze "tańcowała"? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olinka20 Re: Pierwsza gleba 22.12.11, 09:37 Dobrze, sie nie połamałas! Ja jeszcze nie, ale ja wybitna łajza jestem, wiec wszystko przede mną Odpowiedz Link
karolina17w Re: DRUGA gleba 22.12.11, 11:09 też zaliczona Do sklepu wyszłam i wyłożyłam się na na prostym, ale jakże śliskim chodniku ;P I czuje efekty pierwszego upadku Boli przedramię, coś czuję, że piękny siniak będzie. Ale racja, cud żem się nie połamała ;P Odpowiedz Link
pina_colada88 Re: DRUGA gleba 22.12.11, 12:30 Ja też zaliczylam. I to lepiej- nie bylo wtedy śniego . Przechodzilam przez ulicę i... bum na środku, naprzeciwko domu Brak odpowiedniego obuwia- za ślisko bylo. Ale ja mam wybitny talent do gleb w zimę Odpowiedz Link
ez-aw Re: DRUGA gleba 22.12.11, 13:07 Jeszcze wszystko przede mną Mam nadzieję, że też się pośmieję. Odpowiedz Link
beataj1 Re: Pierwsza gleba 22.12.11, 13:23 Ja jak zaliczam glebe to widowiskowo. Mam na koncie: Glebe podczas której skręciła OBIE kostki naraz. Glebe gdy poślizgnęłam się upadłam i lotem kosząco ślizgowym wpadłam na ludzi stojących przy przejściu dla pieszych czekających na zielone. Odbyło się to oczywiście w samym centrum miasta. Upadek ze schodów ruchomych (da sie). Zaliczenie kałuży z błotem kolanami gdy byłam ubrana w jasne spodnie (działo się to oczywiście w centrum miasta). Mnie już nic nie rusza. a i tak zwykle sie muszę z siebie pośmiać (chyba że za bardzo boli)... Odpowiedz Link
rose.rouge Re: Pierwsza gleba 22.12.11, 14:03 Myślę, że wyczerpałaś już limit gleb w swoim życiu i możesz teraz spać spokojnie Odpowiedz Link
doral2 Re: Pierwsza gleba 22.12.11, 21:23 znaczy się, że uskuteczniacie stosunki seksualne z glebą. już nie macie z kim czy jak?? Odpowiedz Link