05.01.12, 23:28
pojechałam dziś z instruktorem na dłuższą jazdę (do miasta egzaminacyjnego). No i opowiada z entuzjamem "Bartek zdał za pierwszym razem"! Cieszę się, że koledze się udało.. Za jakiś czas telefon.
- Monia zdała za pierwszym podejściem!
- ale fajnie, też bym tak chciała wink
instruktor cieszy się..
- nooo wczoraj Bartek, dzisiaj Monia, wkrótce Ania.. i jeszcze raz big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
- i znowu i znowu
- no no no - grozi
big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

Fajna była ta jazda, pożartowalimy, bliżej poznali. Fajnie, bardzo sympatyczny człowiek, a za tydzień razem % popijemy na urodzinach mojego męża big_grin Przydałoby się rozbudować to nasze życie towarzyskie, może fajną żonę ma i zostaniemy psiapsiółami? smile Brakuje mi ludzi dookoła.
Obserwuj wątek
    • rose.rouge Re: wiara 05.01.12, 23:35
      Podziwiam taką zdolność do zjednywania sobie ludzi. Przydatna umiejętność smile
      • anna_sla Re: wiara 05.01.12, 23:42
        ale Ty wiesz jakie to w tych czasach jest trudne? Ludzie strasznie są zamknięci w domach, w sobie, nie idzie tego muru przebić. Wszyscy są śmiertelnie poważni, nie mogą się zdystansować, ciągle biegną i walczą o przetrwanie i wydaje im się, że już na nic więcej siły nie mają, bo nie mają. Nie mają jej skąd czerpać, a czerpie się właśnie z takich chwil spędzonych razem.
        • sylki Re: wiara 06.01.12, 01:34
          Naprawdę trudne?
          Kurcze mimo swojej "wredoty" jakoś tego nie zauważyłam.
          Dla mnie to nic trudnego big_grin
          hmmmm, kto by pomyślał, a wiecie co jest najlepsze, że ja na dzień dobry mówię ludziom żem wredna. A może to jest właśnie to, nastawiają się na zołzę straszna, a się okazuje, że nie taka zła wink
          • anna_sla Re: wiara 06.01.12, 11:15
            może ludzie, których spotykasz wbrew pozorom sa bardziej otwarci. Ja próbowałam wiele razy, no nie da rady tych ludzi z matni wyciągnąć, zamykają się ze swoimi problemami i w kółko tylko słyszę, że tak się nie da, że nie ma wyjścia. Jak już raz na ruski rok kogoś wyciągnę zawsze dobrze się czują ze mną, z nami, u nas. I zawsze słyszę, że tego im trzeba było, że fajnie było. A potem znów wracają do swojej matni i znów człowiek musi na głowie stanąć. To jest przerażające.
            • kama_msz Re: wiara 06.01.12, 11:32
              a może wcale fajnie się nie czują tylko tak mówiątongue_out co mają powiedzieć "ale było beznadziejnie"?wink
              hahaha
              • anna_sla Re: wiara 06.01.12, 11:37
                mogą nic nie mówić suspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka