to kawę stawiam na dzień dobry. A potrzebuje kofeiny i to bardzo

Młody chory. Jak o północy poszłam spać tak on zaczął kaszleć i spać nie mogłam. W efekcie usnęłam o 2:30. A o 7:10 pobudka czuje się jak zombi. Więc stawiam:
I coś dla nielubiących/niemogących pić kawę:
I coby tak mokro w buzi nie było:
Częstujta się!