Dodaj do ulubionych

prosił pan zrobił sam..

25.01.12, 14:52
dokładnie 9 dni temu urwała nam się jedna śruba od mocowania deski klozetowej. Do tej pory nie mogłam doprosić się męża by to zrobił choć miał cały ten czas urlop.. Poszłam dzisiaj z gromadką dzieci do sklepu metalowego (panowie klienci zawsze mają fajne miny jak mnie tam widzą, a to nie pierwsza taka akcja), kupiłam nową śrubę i zamocowałam.. O! Deska dalej chodzi jak marzenie, a już załamkę miałam, że będzie trzeba tą ładną moją wymarzoną deskę wyrzucić, bo tamta śruba była przymocowana do zaczepu, ale na szczęście urwała się tak, że dziurę w tym zaczepie zrobiła. Dlatego kupiłam śrubę z dużym łebkiem i zamocowałam na wylot przez zaczep big_grin i nie rzuca sie to w czy big_grin
Obserwuj wątek
    • sewa.49 Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 15:04
      Spryciula smile
      A maz co na to?
      • anna_sla Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 15:08
        jeszcze nie wrócił z pracy, ale znając życie to będzie olewatorskie "no i git" i duma, że ma zaradną żonę i zero poczucia się odpowiedzialnym, że MUSIAŁAM SAMA big_grinbig_grin
      • anna_sla Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 16:49
        a jednak było gorzej uncertain zapytał z nadzieją w głosie "powiedz, że powiesiłaś też lampę" (żyrandol w pokoju wink)
        • olinka20 Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 16:58
          A nie mowiłam- nie tykac, czekac cierpliwie, az pan to zrobi.
          • anna_sla Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 22:26
            hehe, lampy nie ruszam bo i tak nie umiem, a z kibla dzieci korzystają i to nie tylko moje, więc musiałam coś zadziałać big_grin. Ale chyba i tak coś go ruszyło, bo powiesił lampę big_grin
    • olinka20 Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 16:07
      ABSOLUTNIE nigdy nie robie za chłopa tego co on powinien.
      To szybka droga do tego zeby sie nie poczuwał do niczego.
      Nawet jakbym miała sie na narciarza załatwiac kilka dni, by mnie nie zmusiło do naprawienia owej deski.
      Moj miał powiesic firanki, powiesił wszedzie, ale sił mu brakło na sypialnie.
      Czekałam 2 tygodnie, szlag mnie trafiał, ale przetrzymałam i powiesił. Za kare przy otwartych drzwiach i koty mu "pomagaływink "
      • aqua48 Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 16:44
        A wystarczyło panu powiedzieć, że dopóki nie naprawi nie będzie korzystał.. Jaką będzie mieć teraz motywację do domowych remontów?
        • bei Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 17:32

          No właśnie, najgorzej to pokazac, ze się jest ZARADNĄsad
          Te co ciagle mowią " nie potrafię, nie dam rady"-są na wygranym.
          • kotka.zielonooka Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 22:47
            A ja mam pytanie . Czy naprawdę przymocowanie deski do kibla jest równoznaczne z byciem "zaradną" albo - co przeczytałam ze zdumieniem - jest OBOWIĄZKIEM faceta?
            Ja to jakaś dziwna jestem czy jak? - nie mam podziału na "męskie" i "babskie" rzeczy do zrobienia.
            Nie miałabym najmniejszego problemu z przymocowaniem deski do klopa i na pewno nie miałabym "poczucia krzywdy" że to ja musiałam a nie on.

            Inna rzecz - nie wiem czy bym umiała - ale to jedyne ograniczenie smile
            Powinnam się leczyć ?smile
            • olinka20 Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 22:57
              Kotka moze uprosciłam moja wypowiedz ( a raczej na pewno to zrobiłam)
              Chodzilo mi o to, ze wiekszosc znanych mi panow,l jak im pokazesz, ze cos potrafisz to juz sami z siebie tego nie zrobia.
              Umiesz złozyc meble?
              To i z szafa trzydrzwiową dasz sama rade.
              Umiesz zmienic zarówke?
              To wymieniaj w całej chałupie, myj te cholerne klosze itd itp.
              Ja sie wole nie wychylac, ze cos umiem i jak na razie dobrze na tym wychodzewink
              A srubek nie wymieniam, bo on ma swoje "królestwo srubek" i wole mu tam nie grzebacwink
              • kotka.zielonooka Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 23:20
                Olinka - jesli w takim sensie - to oczywiscie rozumiem.
                Nie pozwoliłabym żeby wszytkie prace domowe były na moich barkach.
                Natomiast u nas czesto jest tak że to ja odpowietrzam kaloryfery (bo mój mąz np.kompletnie nie wie jak się do tego zabrać) , a on szoruje kibel i robi pranie.

                Czyli podziałowi na babskie/męskie - mówię stanowcze nie, natomiast równie stanowcze nie - dla sytuacji ze tylko jedna osoba zajmuje się wszytkim.
                • olinka20 Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 23:25
                  Ojejuniu ja sie z toba zgadzam big_grin
                  Bo jakby tak u nas podzielic to znaczy, ze musiałabym gotowac i wieszac pranie???
                  O nie!wink
            • ez-aw Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 22:59
              Kotka - nie powinnaś się leczyć.
              Co ciekawsze u mnie w domu, to ja robię część "męskich" zajęć. Zwyczajnie umiem i lubię. Nie czuję się z tego powodu pokrzywdzona.
              Myślę, że chodzi o coś innego. O fakt, ze to on miał zrobić. Ja też jestem zła, gdy mąż coś obiecał zrobić, a w efekcie robię ja. Chodzi o zasadę i podział obowiązków. Gdyby wszystko tak przeciągał, to w efekcie robiłabym wszystko sama. A nie chcę.
              • kotka.zielonooka Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 23:21
                Ja 100 x wole te "męskie". smile
                Wole wwiercić dziury i przepchać kibel w scianie niż zmyc podłogę i upiec ciasto wink
                • kotka.zielonooka Re: prosił pan zrobił sam.. 25.01.12, 23:21
                  tfu! "wwiercić dziurę w scianie" i "przepchać kibel" miało być smile
            • hamerykanka Re: prosił pan zrobił sam.. 26.01.12, 01:47
              Hehe, powinnas poczytac watek z kobiety sprzed chyba roku, jak kobieta sie skarzyla ze kupila nocna lampke dla corki i MAZ JEJ NIE PODLACZYL DO KONTAKTU, w zwiazku z czym przez chyba pol roku corka swiecila sobie komorka w lozku przy czytaniu...
              Tlumaczyla sie ze zajmuje sie domem i trojka dzieci i absolutnie nie ma zamiaru zajmowac sie meskimi pracami...
              • olinka20 Re: prosił pan zrobił sam.. 26.01.12, 09:34
                Ale to to juz jakas patologiauncertain
            • anna_sla Re: prosił pan zrobił sam.. 26.01.12, 11:19
              no sprawa wygląda tak, że ja nie wszystko umiem a już z nas dwojga mam najmniej czasu na latanie po sklepach właśnie przez dzieci. Jeśli już idę z nimi do sklepu to jest to objaw desperacji, bo wyobraź sobie jak wyglądają jakiekolwiek zakupy z 5-6 nie za wielkich dzieci. Jak umiem jakieś męskie prace wykonać to to robię i nie marudzę, ale on jakoś nie kwapi się do babskich zadań, więc reasumując ani babskie ani męskie = lenistwo..

              na dokończenie remontu (miejsce ma 1,5m2 ze ścianami) czekam już 5 miesięcy, kable wiszą..
              • esofik Re: prosił pan zrobił sam.. 26.01.12, 16:16
                więc albo jesteś wyjatkowo cierpliwa albo masz dobrze dobrane prochy (żart) big_grin

                w podobnej sytuacji ja założyłabym wątek, który nie przeszedłby cenzury (której nie ma) tongue_out
              • hamerykanka Re: prosił pan zrobił sam.. 26.01.12, 18:04
                Heh, Moj ojciec od trzech lat konczy lazienke-2x2 m. Budowlaniec sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka