Dodaj do ulubionych

Cała prawda o mamuniach

03.03.12, 20:53
Kończąc moje osobiste rozterki w wątku przeklinającym smile
Teraz Was Baaaaaaaardzo proszę o wypowiedzi odnośnie swojego macierzyństwa i odnośnie swoich Mam .
Pytania konkretne(będzie ich więcej)
1.Mama sama -jak daje radę?
2.Jak moja mama się mną opiekował?
3.Czy jestem mamą nadwarażliwą ,zarazki i te sprawy
Pytań zadam więcej bo odpowiedzi są mi potrzebne do konkretnego celu ,nie do pracy magisterskiej big_grinbig_grin Jeśli ktoś chce odpowiedzieć to może być na mail anetagg@gmail.com
Obserwuj wątek
    • mearuless Re: Cała prawda o mamuniach 03.03.12, 20:56
      1. nie wiem.
      2.dobrze.
      3.tak ja jestem. ba!!! jestem niezle popierdolona w tym temacie.
      • annabetka Re: Cała prawda o mamuniach 03.03.12, 21:00
        mearuless napisała:

        > 1. nie wiem.
        > 2.dobrze.
        > 3.tak ja jestem. ba!!! jestem niezle popierdolona w tym temacie.
        >
        Mea dzięki liczyłam na ciebie big_grinbig_grin
    • prigi Re: Cała prawda o mamuniach 03.03.12, 21:22
      Ad.1. kocham moją trzódke, ale wybitnie szybko tracę cierpliość, gdy po raz -nty mówię "ubierz buty", bądź "śpij Dosiu-dopiero 2 w nocy" uncertain
      aha, powrót do pracy to dla mnie wyzwolenie.
      Ad2. moja mama, to święta kobieta. że ja i mój brat przeżyliśmy nasze młodzieńcze maratony na głośną muzykę, uważam za cud
      Ad3. Nie jestem przewrażliwiona, mimo problemów zdrowotnych Adasia (3 wizyty w szpitalu w ciągu 3 miesięcy życia, w tym zabieg), mnóstwa antybiotyków itd. Obserwuję dzieciaki i, o dziwo, zawsze trafiam z prawdziwym problemem
    • melancho_lia Re: Cała prawda o mamuniach 03.03.12, 21:24
      1. Sama na stałe czy czasami? na stałe- nie wiem, czasami- bardzo dobrze
      2. moja mama jest raczej chłodną osobą, ale opiekowala się mną chyba dobrze. Poświęcala mi dużo czasu, ale trudno mi z nią rozmawiac o problemach- bagatelizuje je lub się zamartwia
      3. Nie chowam dzieci pod kloszem, nie drżę na każde kichnięcie czy kaszlnięcie, pozwalam taplać się w kałużach, bawić w publicznej piaskownicy i nie dezynfekuję całego mieszkania co 5 minut.
    • esofik Re: Cała prawda o mamuniach 03.03.12, 21:36
      1. jestem sama mama - daję radę, bo muszę, ale mogłoby być lepiej
      2. zawsze ugotowane, wyprane, posprzątane - emocjonalnie kiepsko
      3. nie, jestem leniwa, niezbędne minimum, a dzieć mimo wszystko zdrowy i dobrze się rozwija smile
    • dziewczyna_bosmana Re: Cała prawda o mamuniach 03.03.12, 22:28
      1. Mąż jest w domu na stałe dopiero od stycznia więc długo byłam sama najpierw w ciąży potem z młodą. Byłam super zorganizowana, wszystko załatwione, zadbane i pod igłę, pomoc była zbędna. Mąż wrócił i przyzwyczaiłam się do luksusu codziennej pomocy, w rezultacie czasem z lenistwa nie pozmywam, nie ugotuję i nie posprzątam, mąż często robi to z mnie ale jak nie to nie ma tragedii.
      2. Mama opiekowała się mną dobrze, poprawnie technicznie. Ciepła i pozytywnych emocji brak, zasadnicza, niecierpliwa, wybuchowa. Teraz brak szczerości o otwartości, nie do naprawienia, próbowałam. Uparta, męczennica. Szkoda..
      3. Smoczki dziecku myję rzadziej niż raz w tygodniu, zwykle odklejam kudły i obcieram o dres domowy. Zabawki pluszowe prałam jak je śliniła aż kapało, potem przestałam i nie myję do dziś. Szczepiłam tylko 3 szczepionkami i olałam resztę obowiązkowych, nie ugnę się. Młoda nie choruje, nie ma syfów na języku ani sraczki znaczy z brudu nie umrze. Krytykę mam w dupie tongue_out
      • dziewczyna_bosmana Re: Cała prawda o mamuniach 04.03.12, 22:00
        Zapomniałam dodać że nie wyparzałam butelek/smoczków ani innych akcesoriów więcej niż przed pierwszym użyciem.
    • otojestemtu Re: Cała prawda o mamuniach 03.03.12, 23:07
      1. Nie wiem.
      2. Bardzo dobrze, od zawsze mamy świetne relacje
      3. Nie, gdybym była, to przy pomysłowości moich dzieci musiałabym się leczyć
    • grave_digger Re: Cała prawda o mamuniach 04.03.12, 10:11
      ad.1
      zawsze byłam sama z moimi dziećmi. nie znam innego stanu. nie mam porównania. daję radę sobie świetnie. lepiej niż ludzie w związkach z jednym dzieckiem. mamy wszystko. niczego nam nie brakuje.

      ad.2
      świetnie. a nawet lepiej. była matką i ojcem w jednym.

      ad.3
      nie zajmują mnie takie tematy.
    • mme_marsupilami Re: Cała prawda o mamuniach 04.03.12, 10:36
      1. Sama czasowo (specyfika pracy taty) - bardzo dobrze.
      2. Dobrze, ale w wielu kwestiach staram sie nie wzorowac na jej metodach (zmienily sie czasy).
      3. Nie ganiam po lekarzach z drobnymi dolegliwosciami, szczepie swoje dzieci na wszystko, lacznie z gruzlica (baaardzo niepopularna szczepionka we FR). Bardzo dbam o higiene i czystosc, ale nie utrzymuje domu w sterylnosci. Karmiilam i karmie naturalnie - przeciwciala.
      Nie naduzywamy antybiotykow, ani lekow p/goraczkowych.
    • bei Re: Cała prawda o mamuniach 04.03.12, 13:26
      1, mimo, ze panikuję, ze ciagle czuję niedosyt, ze moglam LEPIEJ-to dzieci oceniają mnie dobrzesmile
      2. Moja mama- to dobry przyklad jak w wielu sytuacjach postępowac-wystarczy jej nie nasladowacsmile
      3. Bakterie naparwdę są, wirusy rowneiz. Moja delikatna fobia przyczynia się do tego, ze moje dzieci nie chorują (te juz dorosle nei znają antybiotyków)
      Zapewne to GENYsmile-ale ideologię trzeba sobie jakąś dolożyc, prawda?
      Lubie skażac srodowiskosad -ciagle uzywam w domu chemiisad
      Czuję sie jednak pewniejsza, jak tak polewam, odkazam, przecieram

      Zapewne jest w tym wielka doza LENISTWA, bo latwiej jest polac, splukac i lsni-niz trzec, szorowac, moczyc, skrobacsmile.
    • bruni76 Re: Cała prawda o mamuniach 04.03.12, 14:08
      1) Chociaż mam męża który pracuje (spróbowałby tylko nie suspicious), to sama jak najbardziej dawałam, daję i będę dawała radę.
      Jestem samowystarczalna wink
      2) Chyba dobrze - jakoś nie narzekałam.
      Nie powiem że co chciałam to miałam, ale przyznam szczerze że na pewno miałam lepiej niż moja starsza siostra - ta przetarła mi już szlaki i ja bez problemów mogłam późno wracać z dyskotek, itp., gdzie moja siostra była rozliczana za każda minutę spóźnienia tongue_out
      Ot, taki super "przywilej" młodszej siostry smile
      3) Już teraz nie, chociaż przyznaję bez bicia że przy pierwszym dziecku miałam lekkiego pierdolca na tym punkcie, no ale wiadomo że "im głębiej w las tym bardziej ciemno" wink
      Teraz olewam zarazki i inne pierdoły totalnie. Klamek nie myję co 5 minut.
      Chce wziąć piasek do buzi - proszę bardzo - niech spróbuje jak to "smakuje" i więcej na pewno nie weźmie.
      Jedyne na co zwracam ZAWSZE uwagę, to to, aby po przyjściu do domu (i nie ważne że wyszły tylko na 5 minut) myły ręce - no to tak - na tym punkcie jestem przewrażliwiona tongue_out
      A resztę - tak jak pisałam - olewam...
      Ot, taka ze mnie wyrodna matka tongue_out


      Dzieci są jak pierdy - znieść można tylko własne tongue_out
      • paciaty Re: Cała prawda o mamuniach 04.03.12, 16:28
        1. Samotna mama-nie wiem ale na krótszą mętę (znaczy się stary całe dnie w pracy a wsio na mej głowie)-chyba nie najgorzej.
        2. Bardzo źle, nie interesowała się mną, faworyzowała młodszego syna, w końcu oddała mnie na wychowanie innej osobie. Drastyczna zmiana nastąpiła jak urodziłam własne dziecko-wiem, że (nie zawsze, ale)mogę na nia liczyć.
        3. Jestem bardzo przewrażliwiona ale to przez nerwicę lękową-zarazki mnie nie interesują ale do pieska nie podchodź bo ugryzie, na drabinkę nie wchodź bo spadniesz etc
    • annabetka Kocham Was i piszcie jeszcze!!!!!!! 04.03.12, 21:53
      Wszystko mnie interesuje , jaką jesteś matką(jak siebie oceniasz ,bo nie wątpię że jesteś cudowną matką) jaką matką była Twoja matka dla Ciebie.....Pozwierzajcie się laseczki ,może być na priv adres w poście wyżej. Wykorzystanie treści postów oczywiście skonsultuję z autorami /autorkami Dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka