rudamarta4
09.03.12, 15:47
I dostałam propozycję nie do odrzucenia. Praca na stażu za 700zł w pełnym wymiarze godzin w Urzędzie Miasta. Mówię do tej babki, że mam małe dziecko- dwuletnie- zresztą była ze mną. A pani na to, że jej to nie interesuje co zrobię z dzieckiem, bo ona ma staż i musi mnie na niego skierować. Żłobek być może będę miała od września, na prywatny mnie nie stać, na nianię też nie. Ale do nich to nie dociera, ważne żeby mieli wyniki, że kolejny bezrobotny dostał staż.
Ręce i nogi mi opadły, mam przyjść 5.04 i wtedy muszę wziąć to skierowanie na staż. Pójdę oczywiście z dzieckiem i pogadam, żeby mnie nie przyjęli.