spicy_orange
24.06.12, 22:59
trzymajcie jutro kciuki za moją mamę. Jest 3 w kolejce: będzie usuwana cała pierś i węzły chłonne. Operacja miała być w piątek, wzięłam wolne, w szpitalu czekając na "naszą" kolej zjadłam wszystkie paznokcie a w końcu operację przełożono na poniedziałek, bo przyjechał ktoś z wypadku i trzeba było go natychmiast operować. Mama z racji kiepskiego serca może zejść na stole od narkozy i tak naprawdę i jej i nam spędza sen z powiek to czy się wybudzi czy nie. Samym rakiem będziemy się martwić jak mama wróci do nas z bloku operacyjnego. Jutro w pracy (niestety nie mogę wziąć już wolnego dnia) chyba oszaleję. Prześlijcie trochę dobrych myśli, że wszystko będzie ok.