serei
12.07.12, 08:31
Wybaczcie, że tutaj, ale może tu zajrzy szybciej. Maryśka w poniedziałek idę na policję tzn pewien znajomy policjant już i wszystkim wie, ale sprawa pójdzie w ruch po prostu. Skoro zamiast szczerej postawy wybrałaś sposób "nie ma mnie zniknęłam" to sama sobie jesteś winna.
Miałaś odwagę wyprosić pieniądze, przyjąć i zbywać mnie kilka miesięcy to miej odwagę się odezwać. Masz czas do poniedziałku potem nic już ode mnie nie będzie zależało.
A ja mam nauczkę, żeby na cudze cierpienie się nie nabierać