Dodaj do ulubionych

Nabyłam Tabex i rzucam

16.03.13, 14:26
Ciekawe jak będzie. O trzymanie kciuków się uprasza smile
Obserwuj wątek
    • alcea3 Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 14:55
      Daaawno temu dzięki niemu rzuciłam ja i ok 5 moich znajomych smile
      Powodzenia
      • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 15:03
        I jak było? Po jakim czasie rzuciłaś? Przytyłaś? Zabiłaś kogoś ?
        ??????
        smile
        Zażyłam dziś dwie tabletki, paliłam ostatnio o 12 i na razie mi się nie chce. Zobaczymy....
        • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 15:11
          rzucilam na tym chyba trzy lata temu
          latwizna, tylko nie bierz moze takiej ilosci jak oni pisza. Mi polowa starczyla
          odstawilo sie samo nawet nie wiem kiedy
          nie boj sie odstaw od razu papierosy , nie bedzie ci sie wcale chcialo palic bo tabex blokuje
          i dopoki bedziesz brala to blokuje wszystko z glodem wlacznie
          troche sie tyje , ale coz......
        • alcea3 Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 15:15
          Mi wystarczyła połowa opakowania (drugie poł łykała kolezanka wink
          Paliłam bite 5 dni czyli tyle ile mozna było, z ta róznica, ze jednego papierosa potrafiłam palic na 3 razy! W 2 dniu brania, chviało się palic, ale gdy zapalałam, miałam wrazenie, ze pale 3 papierosa pod rzad .. smile

          Nie licz na cud, silna wola potrzebna, ale wspomaga bardzosmile
    • maja-02 Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 20:09
      trzymam!!! smile
    • olinka20 Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 20:34
      Trzymam, silna wola potrzebna!
    • doral2 Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 21:23
      ten tabex to na receptę jest, czy można bez kupić?
      • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 21:58
        Można kupić normalnie. Około 100 kosztuje teraz (obleciałam całe miasto i kupiłam jeszcze za 70). Ale jeśli wierzyć tym, co mówią, to ta 100 się szybko powinna zwrócić. Paliłam sporo ostatnio.
    • annabetka Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.03.13, 23:45
      Trzymam za Ciebie mocno kciuki zdawaj relacje jak Ci idzie,jestem bardzo zainteresowana.Przy plastrach NiQitn nie paliłam ponad 3 miesiące......ale niestety...klej mnie tak uczulać zaczął ,że odkleiłam plaster,zaczęłam palić ze stresu co mi się ze skórą robić zaczęło(żywe rany po kleju miałamsad) i dodatkowo zaczęłam się leczyć pod kątem alergiitongue_out to było ze 3? lata temu i? do tej pory wiem gdzie miałam plastry przylepione bo mnie te miejsca co raz swędzą big_grin Powodzenia! Pisz jak Ci idzie to może i ja się na ten sławetny Tabex skuszę.
      • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 06:03
        Themagiel? i jak?
        Prawda ze dziala rewelacyjnie?
        • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 07:48
          Dobrze, wypaliłam wczoraj 6 fajek - w tym 3 rano, przed tabletkami. Potem jeszcze 3, ale faktycznie nie ciągnie. Na razie piję kawę i palić mi się nie chce.
          A czemu themagiel? Kawę polecam wink
      • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 07:50
        Kuzyn aptekarz powiada, że te wszystkie niqitiny i niqoretty też mogą uzależnić, a tabex nie. W zasadzie wszyscy, którzy zażywali, rzucili. Zobaczymy, dziś drugi dzień, fajek nie mam, ufam, że już nie kupię wink
        • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 09:22
          hihihihi faktycznie glupote napisalam smile
          rano pisalam nie kontrolowalam sie big_grin
          juz nie kupisz gwarantuje cismile
          ja potem jakis czas nosilam ze soba i jak bylo towarzystwo do papieroska to lykalam tabletke profilaktycznie. Pomagalo.
          Bedzie dobrze smile
        • kfiatuszkowa Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 09:42
          Hihi ja Ci życzę powodzenia, jeśli możesz zapytaj kuzyna co jeszcze może być na rzucanie palenia? Bo mój tatuś rzuca już któryś raz, tabexy zna od podszewki, zaczynał jak jeszcze na receptę były wink Miał jeszcze coś innego ale niestety za nic nie umie rzucić a teraz już musi bo niecałe 2 miesiące temu miał zawał ale opornie mu idzie, 40 lat pali więc wiadomo że mu ciężko. Ograniczył się do 2-3 dziennie ale i tak musi rzucić całkiem wink
          • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 10:42
            Jeszcze jedną rzecz reklamują, ale nie pamiętam nazwy. Pamiętam, że w UK coś jeszcze było, Zaiban się zwało, nie mam pojęcia czy działało podobnie, wiem, że ludzie rzucali.
            Niestety bywają ludzie co nie dadzą rady rzucić - znam faceta, który stracił nogę przez zespół Bergera i dalej pali sad
            Spotyka się też geniuszy co po raku tchawicy palą dalej przykładając fajkę do rurki. Mam nadzieję, że tata da radę rzucić.
            • kfiatuszkowa Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 11:52
              U nas to z tego co kojarzę Zyban się nazywa, też ojciec miał big_grin Nic z tego, nie działa wink Był nawet na jakichś takich stymulacjach prądem czy czymś, zero efektu. On chce rzucić i wie, że musi, tylko mu nie idzie.
              • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 12:28
                I tak jest dobrze, jeśli tak mocno ograniczył.
                • kfiatuszkowa Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 12:41
                  No ograniczył bardzo mocno, z półtorej paczki czerwonych normalnych przerzucił się na 2-3 cienkie lajty big_grin
                  • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 17:26
                    kwiatuszkowa mamy ja wspierac a nie pisac ze moze jej sie nie udac
                    • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 17:31
                      Uda się, dobrze jest. Dziś jedna fajka i to bez parcia specjalnego, normalnie paliłam ok 15 dziennie, a mam przestać palić do środy. smile
                      • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 18:15
                        mowilam ze tabex blokuje wszystko z zarciem wlacznie
                        potem jak juz odstawilam ( zwyczajnie zapomnialam lyknac tabletki) to za jakies dwa dni zaczelam byc ciagle glodna, caly dzien i wtedy sie zorientowalam ze tabex przestal dzialac.
                        palic mi sie juz nie chcialo , ale jesc troche owszem.
                    • kfiatuszkowa Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 18:28
                      Aleale, ja nie napisałam przecież, że jej się nie uda, chciałam tylko się pożalić kłopotem taty, zapytałam czy mogłaby poprosić kuzyna farmaceutę o inne środki coby i mój ojczulek mógł wyjść z nałogu smile Poza tym, wątpię, że Thegimel pali od 40-stu lat jak mój tata. Poza tym kobiety są duuużo silniejsze od mężczyzn, moim zdaniem kobiecie łatwiej rzucić palenie bo ma inny tok rozumowania niż facet wink I ja Tobie Thegimel z całego serca życzę, żebyś rzuciła to świństwo, ja też paliłam, ale rzuciłam sama z siebie zanim się jeszcze o ciąży dowiedziałam smile Po prostu przestawił się organizm sam. I ja w to wierzę, że każda kobieta jak tylko odpowiednio się nastawi to rzuci palenie smile
                      • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 18:41
                        sluchaj, w sprawie taty to skomplikowana sprawa. mialam taka jedna w pracy , zaziebila sie okropnie i korzystajac z okazji chciala rzucic palenie.Ale.....w miedzyczasie robila sobie badania na pulmonologii i lekarka jej wprost powiedziala ze przy tak duzej ilosci papierosow to lepiej zeby wrocila do nalogu niz calkiem przestala bo organizm sobie nie radzi z tak naglym odstawieniem i zwyczajnie moze sie to dla niej zle skonczyc. Wiec jesli Twoj tata ograniczyl tak bardzo to dajcie mu narazie spokoj , bo i tak jest doskonale.
                        • kfiatuszkowa Re: Nabyłam Tabex i rzucam 18.03.13, 10:54
                          Tetika, ale to nie tak smile To nie ja go namawiam, tylko on twierdzi, że musi rzucić tym świństwem bo nie daje rady smile No ale równocześnie ciężko mu rzucić, dlatego pytałam o radę. Sądzę, że jak teraz już jakiś czas pali mocno ograniczoną liczbę papierosów, będzie mu łatwiej, tym bardziej, że niedawno wrócił z sanatorium i tam go "gnębili" za fajki wink Nie rzucił "na raz", tylko rzuca ileś miesięcy (może już lat) stopniowo ograniczając. Także to jest wszystko kwestią czasu smile
                      • karolina_79 Re: Nabyłam Tabex i rzucam 17.03.13, 19:59
                        Jako, że ja farmaceuta mogę jeszcze zaproponować Champix ale na receptę, drogi. Natomiast skuteczny-tak bynajmniej zeznają pacjenci smile
                        • kfiatuszkowa Re: Nabyłam Tabex i rzucam 18.03.13, 10:55
                          O, dzięki, przekażę mu, pewno będzie chciał i z tego skorzystać (o ile już nie ma tego w swoim "CV" big_grin )
                          • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 20.03.13, 07:48
                            no i co z tym rzucaniem? jak ci idzie? trzymasz sie kobieto?smile
                            • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 20.03.13, 08:37
                              Czymam się. Dobrze jest, wczoraj wieczorem zapaliłam i zgasiłam - nie smakowało smile
                              • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 20.03.13, 09:31
                                trzymaj siesmile
                                za pierwsza zaoszczedzona kwote kup sobie cos nowego i fajnegosmile
                                potem juz nie bedziesz czula roznicy finansowej smile
                                • dzromano mija miesiąc bez śmierdziucha 21.03.13, 10:14
                                  Jeżeli palący sam nie chce rzucić /brak silnej woli i postanowienia/ - żadne specyfiki nie pomogą /wiem z autopsji/.
                                  • thegimel Re: mija miesiąc bez śmierdziucha 21.03.13, 10:33
                                    Oczywiście, że tak. Tabletki palenia nie rzucą za człowieka, ale ułatwiają sprawę i zmniejszają efekty uboczne. Jest łatwiej wytrwać po prostu.
                                    • rose.rouge Re: mija miesiąc bez śmierdziucha 21.03.13, 10:46
                                      Tak sobie myślę, że gdyby ktoś palący zwierzył się człowiekowi na odwyku w ośrodku, że ma problem z rzuceniem fajek, to ten by mu się zaśmiał w twarz.
                                      ... Może to pomoże Autorce rzucić.
                                      • thegimel Re: mija miesiąc bez śmierdziucha 21.03.13, 14:39
                                        Wiesz, to że ktoś ma gorzej, ma trudniej nie oznacza od razu, że mnie będzie łatwiej.
                                        Ale trzymam się... starczy wydawania kasy na fajki.
                                        • ella_nl Re: mija miesiąc bez śmierdziucha 21.03.13, 18:15
                                          Powodzenia życzęsmile
                                          Próbuje mojego ślubnego przekonać do rzucenia tego paskudztwa.
                                          • tetika Re: mija miesiąc bez śmierdziucha 21.03.13, 18:58
                                            o prosze a to nagroda za wytrwalosc smile
                                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/id/eh/jxau/r60fXwFDE3VyvPMVzX_1.jpg
                                            • dzromano Re: mija miesiąc bez śmierdziucha 22.03.13, 10:35
                                              Serdeczne dzięki smile
    • dzromano Re: Nabyłam Tabex i rzucam 29.03.13, 12:32
      Cisza, czyli walka z nałogiem trwasmile Proszę o raportysmile Ja się trzymamsmile
      • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 29.03.13, 13:12
        Nałóg przegrywa smile Nawet na popijawie u kumpla ze studiów nie ciągnęło, a to dobry test, bo po alko najlepiej mi się paliło. Wczoraj zapomniałam zabrać tabletek do pracy, przeżyłam 6 godzin bez (powinnam łykać co 2,5 godziny do jutra) i do fajek nie ciągnęło smile
        • doral2 Re: Nabyłam Tabex i rzucam 30.03.13, 16:44
          ja zanabyłam desmoxan i też działa smile
          • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 30.03.13, 17:31
            Też Cytryzyna? Ile kosztuje?
            • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 30.03.13, 18:23
              Skoro zapomnialas to znaczy ze juz najgorsze minelo smile
              trzymaj sie cieplutko
            • doral2 Re: Nabyłam Tabex i rzucam 30.03.13, 19:37
              też.
              kosztuje 45 zyla.
              • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 30.03.13, 20:17
                O, to znajomej polecę. Bo zachęcona moim rzuceniem chciała Tabex kupić. W sumie Tabex tak podrożał odkąd go zaczęli reklamować hieny.
        • w_kwiatol Re: Nabyłam Tabex i rzucam 30.03.13, 19:46
          Dzieki Tabex-owi rzucilem palenie przeszlo 7 lat temu. Wystarczyla polowa "kuracji". Nie stalem sie tez wrogiem palaczy - dym mi nie przeszkadza. Nadal nie pale ale tobie zazdroszcze tego momentu, gdy poczujesz znowu wszystkie zapachy. A wiosna tuz tuz.
          • annabetka Re: Nabyłam Tabex i rzucam 15.04.13, 23:25
            Thegimel? I jak dalej bez fajek? No śledzę Twoje relacje i jak nic idę przy przypływie gotówki kupić ten tabexsmile I wtedy Ty będziesz za mnie musiała trzymać kciuki,o! big_grin
            • tetika Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.04.13, 06:12
              idz , idz ja juz 3 lata nie pale
            • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.04.13, 13:52
              Dalej, dalej, To co Doralowa używa jest tańsze, pisała gdzieś wyżej w wątku smile
              • thegimel Re: Nabyłam Tabex i rzucam 16.04.13, 13:57
                Desmoxan. I jeszcze chyba jedną rzecz reklamują. Chodzi o to, żeby cytyzyna (cytisinum) była składnikiem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka