Sprawa wygląda tak - kolega lat 29, pierwszy raz będzie jechał pociągiem, ja nie mogę jechać z nim bo w tym terminie jadę do Zakopca.
I teraz tak, chce mu coś kupić albo zrobić własnoręcznie jakiś drobiazg, coś co będzie dane mu ode mnie (i niejako będzie się kojarzyło ze mną), tak ramach pocieszenia, wsparcia na odległość, coś co zabierze ze sobą, postawi i np w kieszeni namaca, ew coś co postawi :p Myslta i ratujta