kocinki

02.07.13, 18:12

niech szczezną. i to piszę ja:zdeklarowana kociarasad
na pół godziny zostawiłam otwartą piaskownicę. poszłyśmy do domu coś zjeść. upał jak cholera. i przez te pół godziny kot nalał do piachu.
piach cały już wybrałam, popakowany w grube foliowe worki czeka na wywiezienie. piaskownica i zabawki umyte.
ale ciągle śmierdząsad czym to domyć???? smród wprawdzie już nie zabija, ale ciągle czuć. nie uśmiecha mi się wydawanie dwóch stów na nową piaskownicę i zabawki.
tylko mi tu nie pisać, abym złapała winowajcę i wykastrowała. bo jakbym go złapała to nie ręczę za siebie. serio, coraz lepiej rozumiem przeciwników zwierząt. z poprzedniego wypadku kilka sztuk zasikanej odzieży wyrzuciłam. na noc zawsze wszystko sprzątamy z dworu. piaskownicę zamykamy. ale nie przyszło mi do głowy aby zabezpieczać piaskownicę w ciągu dnia, gdy na chwilę wchodzimy do domu. to jakiś cyrk się robi. tylko wcale nieśmieszny.
    • opium74 Re: kocinki 02.07.13, 18:24
      odstraszacz. Poważnie mówię.
      A na doraźne umycie tego co jest:
      urineoff.pl/
    • fajnyrobal Re: kocinki 02.07.13, 20:21
      No kocinki upierdliwe som uncertain
      zainwestuj w odstraszacz taki na ultradźwięki. Zapach kociego moczu usuwa też ocet, soda oczyszczona i płyn do płukania ust.
Pełna wersja