Dlaczego znajomy kotek, nie ucieka przed moją córką (1,5lat), choć ona za każdym razem mu krzywdę robi?
Chciałby człek trochę spokoju, a tak musi kota przed bestyją chronić. Ona go ciągnie za ogon, garście sierści wyrywa, kopie, a on nawet nie odsunie się od niej, choć wie, że jak nie zdążymy jej złapać to mu łomot spuści...
Specjalnie przychodzi i łasi się. No ja bym spadała, gdybym ją zobaczyła, a on nic? No jak to zachowanie kota tłumaczyć?
TAK tłumaczę młodej, dlaczego nie powinna, nie może itp kotu krzywdy robić, nie pomaga, więc chciałabym choć na kocią mądrość liczyć, bo starszy....

podobno inteligentne to stworzenia...